Liga Mistrzów: Finał: Manchester City kontra Chelsea Londyn. Angielski finał…

W finale Champions League Manchester City zagra z Chelsea Londyn, która z drużyn zdobędzie najcenniejsze trofeum futbolowe?

Fot: Logo Premier League. Logo Ligi angielskiej.

Sezon 2020/2021 w Lidze Mistrzów dobiega końca. Przed nami najważniejszy finałowy mecz, do którego awansowali Manchester City i Chelsea Londyn.

Na początku sezonu niewielu spodziewało się, że do finału trafią dwie angielskie drużyny. W 2019 roku w finale Ligi Mistrzów również zagrały dwa angielskie zespoły – Liverpool FC i Tottenham Hotspur. To zawsze jest dodatkowy smaczek dla kibiców. Bowiem odbywały się też inne finały z drużynami z tego samego kraju np.: w 2013 roku Bayern Monachium w Londynie podejmował Borussię Dortmund. Dwukrotnie Real Madryt grał z Atletico Madryt (w 2014 roku w Lizbonie i w 2016 roku w Mediolanie).

Droga Manchesteru City i Chelsea Londyn nie zawsze była w tym sezonie usłana różami, pojawiały się czasem trudności z pokonaniem przeciwnika, ale i tak obie drużyny radziły sobie dość dobrze.

Droga Manchesteru City do finału…

Dla Manchesteru City faza grupowa była udana. Z sześciu spotkań wygrali pięć z nich i zanotowali jeden remis, zdobyli łącznie 16 punktów i awansowali z pierwszego miejsca (drugie miejsce i awans należał do FC Porto). Grupa C mogłoby się wydawać, że jest dość trudna. Zagrali oni z FC Porto, Olympiakos Pireus i Olympique Marsylia. Portugalczycy sprawili Obywatelom najwięcej problemów zwłaszcza w meczu rewanżowym, gdzie padł bezbramkowy remis.

W 1/8 finału Manchester City zagrał z Borussią Mӧnchengladbach, w obydwóch meczach Obywatele byli górą, pewnie pokonując Borussię w pierwszym meczu 0:2 (0:1) i w rewanżu 2:0 (2:0).

W ćwierćfinale spotkali się z innym niemieckim zespołem – Borussią Dortmund. Dortmundczycy również chcieli awansować do półfinału, więc oba mecze był zacięte. Anglicy wygrali pierwsze spotkanie 2:1 (1:0) oraz drugi mecz również 1:2 (1:0).

W półfinale zmierzyli się z ubiegłorocznym finalistą Ligi Mistrzów – Paris Saint-Germain. Paryżanie w ostatnim czasie na krajowym podwórku wygrywali wszystko, ale do szczęścia brakowało im tylko Pucharu Champions League, nic więc dziwnego, że w półfinale chcieli pokonać Obywateli.

W między czasie został nawet zmieniony trener. Z Thomasa Tuchela (który został trenerem Chelsea Londyn) na Mauricio Pochettino i tak w krótkim czasie dzięki nowemu trenerowi dużo osiągnęli, ale zabrakło większej znajomości piłkarzy. W Obywatelach wygrało opanowanie, skuteczność i trener Pep Guardiola, który bardzo dobrze zna swój zespół. Walka w obydwóch zespołach była do końca. Anglicy wygrali w pierwszym meczu 1:2 (1:0) oraz w rewanżu 2:0 (1:0).

Droga Chelsea Londyn do finału…

Chelsea Londyn również miała swoje lepsze i gorsze dni w Lidze Mistrzów. W grupie E w fazie grupowej zagrali z Sevillą, FK Krasnodar i Stade Rennais. Awansowali z pierwszego miejsca, wygrywając cztery mecze, zanotowali dwa remisy, łącznie zdobyli 14 punktów. Drugim wygranym zespołem w tej grupie okazali się Hiszpanie i to oni sprawili The Blues najwięcej problemów, zwłaszcza w tym pierwszym spotkaniu. W ostatniej kolejce rosyjski Krasnodar pokazał, że też potrafi grać w piłkę i w tym meczu padł remis 1:1 (1:1).

W 1/8 finału Chelsea zmierzyła się z wymagającym Atletico Madryt, w tym meczu ekspertom trudno było wskazać zwycięzcę, bo oba zespoły grały na bardzo wyrównanym poziomie. Jednak lepsza okazała Chelsea wygrywając z Los Rojiblancos 0:1 (0:0) oraz w spotkaniu rewanżowym 2:0 (1:0).

W ćwierćfinale spotkali się z FC Porto. Dla Portugalczyków zagranie w ¼ finału to już spory wyczyn i ogromny sukces. W pierwszym meczu Chelsea pokonała Porto 0:2 (0:1) w drugim to Portugalczycy okazali się lepsi wgrywając z The Blues 0:1 (0:0). Jednak pozytywny wynik w pierwszym spotkaniu okazał się zbawienny dla Chelsea a Portugalczycy nie zdołali doprowadzić już do remisu i tym samym Londyński zespół awansowała do ½ finału.

W półfinale Chelsea Londyn zagrała z Realem Madryt. Real, który ponownie przechodzi odrodzenie i wraca na szczyt gry. Miał być gwiazdą w spotkaniach z Chelsea Londyn a „gwiazdą” tych spotkań byli Londyńscy zawodnicy.

Warto wspomnieć, że Eden Hazard przez 7 lat do roku 2019 był zawodnikiem The Blues, w Realu ostatnio leczy tylko urazy, ale był gotowy na spotkanie ze swoją byłą drużyną. W meczu rewanżowym miał błyszczeć tak jak jego koledzy, ale gwiazdą zespołu byli zawodnicy The Blues, którzy dobrze przegotowali się na drugie, rewanżowe spotkanie, bowiem w pierwszym meczu padł remis 1:1 (1:1).

Po pierwszym meczu nie wiadomo było, która z drużyn awansuje do finału, chociaż bliżej tego wyczynu byli Anglicy (ewentualny bezbramkowy remis w spotkaniu rewanżowym byłby przepustką do finału dla Chelsea). Londyńczycy w rewanżu zdobyli dwie bramki (2:0 (1:0)).

Angielski finał pomiędzy Manchesterem City a Chelsea Londyn, odbędzie się w maju w Stambule, chociaż jest też propozycja aby ten angielski finał odbył się na terenie brytyjskiego stadionu.

Ekspertom trudno jest wskazać faworyta spotkania. Niewątpliwie będzie to bardzo ciekawy i miejmy nadzieję, że niezapomniany mecz…

Mecz Manchester City – Chelsea Londyn – sobota 29.05.2021 r., godz: 21:00. Transmisja: TVP 1.

Mój empik – moja muzyka. Przeboje Muzyki Klasycznej vol.2. Różnorodność dźwięków…

Empik proponuje słuchaczom kolejną dawkę znakomitej muzyki tym razem największe Przeboje Muzyki Klasycznej w najlepszym wykonaniu.

Fot: Okładka płyty – Mój empik – moja muzyka. Przeboje Muzyki Klasycznej vol.2

„Mój empik – Moja muzyka” pod takim hasłem Empik proponuje swoim klientom a zarazem słuchaczom różnorodną muzykę. Na rynku pojawiły się już przeboje: „Muzyka filmowa”, „Smooth Jazz”, „Muzyka polska”, „Muzyka włoska”, „Muzyka francuska”, „Na święta”, a nawet „Muzyka lat 90 i z roku 2000 oraz więcej innych muzycznych propozycji.

W 2018 roku pojawił się pierwszy album z muzyką klasyczną na tyle ciepło przyjęta przez słuchaczy, że empik zdecydował się kontynuować tą przygodę z muzyką poważną a roku później powstał kolejny zbiór „Przeboje Muzyki Klasycznej vol.2”. Płyta podzielona na dwa albumy, na obydwu znalazło się po czternaście utworów znanych kompozytorów.

Znane utwory…

Pierwsze CD rozpoczyna utwór Johanna Sebastiana Bacha „Herz Und Mund Und Tat Und Leben”, Cantata BWV 147 w przepięknej aranżacji Guillermo Figueroa.

Przepełniony emocjami utwór Antonio Vivaldiego „Violin Concerto g-mol, Op. 8, No. 2, RV 315 „L’estate” III. Presto (Tempo impetuoso d’estate) to przedsmak zapowiedzi kolejnego kompozytora, który tworzył w okresie baroku, mowa tu o Jeremiah Clarke. Angielski kompozytor, który tworzył muzykę w dobie dojrzałego baroku, komponował głównie muzykę liturgiczną i okolicznościową. Utwór „Trumpet Voluntary” doskonale oddaje tak charakterystyczne dźwięki dla tego okresu epoki i kompozytora.

Na płycie nie mogło zabraknąć wzniosłego utworu Prince Igor (Mariinsky Theatre Edition) Act 1, No. 12 Polovtsian Dances and Chorus: „Uletaj na kryl’jach vetra”, rosyjskiego twórcy Aleksandr’a Borodina.

Kompozycja numer 6 to znany na całym świecie „Marsz weselny” Felixa Mendelssohna (A Midsummer Night’s Dream, Incidental Music, Op.61, No. 9 – Wedding March).

Po takich emocjonujących utworach przychodzi czas na coś spokojniejszego i tak Dmitri Shostakovich proponuję lekki walc – „Eight Waltzes from Film Music, Suite for Orchestra – Waltz from „The Gadfly” (op.97). A zaraz po nim kolejny walc tym razem Fryderyka Chopina „Waltz No. 7 cis-moll, Op. 64 No. 2”. Następnie dobrze znany publiczności Taniec węgierski „Hungarian Dance No.5 in G Minor” – Johannesa Brahmsa.

Liryczny „Cavalleria rusticana – Intermezzo” włoskiego kompozytora Pietro Mascagni dopełnia całość płyty. To jednak nie koniec przygody słuchania Przebojów Muzyki Klasycznej. Numer 12 to Wolfgang Amadeus Mozart optymistyczne „Piano Concerto No. 21 C-dur, K. 467 – II. Andante”.

Całość pierwszego albumu dopełnia utwór Fryderyka Chopina Preludium deszczowe, („24 Préludes, Op. 28 – 15. Sostenuto Des-dur, „Raindrop”) skomponowane na Majorce, a tu wykonane brawurowo przez Rafała Blechacza.

Różnorodność epok i dźwięków…

Drugie CD rozpoczyna znakomita kompozycja Antonio Vivaldiego Violin Concerto f-moll Op. 8, No. 4, RV 297 „L’inverno” I. Allegro non molto. Zaraz po niej słynna Symfonia Wolfganga Amadeusa Mozarta (Symphony No. 40 in G Minor, K. 550 – I. Molto allegro).

Następnie fantastyczna Suita na wiolonczelę Johanna Sebastiana Bacha (Suite for Cello Solo No. 1 in G Major, BWV 1007 I. Prélude).

Interesujący jest utwór numer 4 – norweskiego kompozytora, dyrygenta i pianistę o szkockich korzeniach – Edvarda Griega – Holberg Suite, Op. 40 I. Preludium (Allegro vivace).

Na wyciszenie utwory Johanna Sebastiana Bacha „The Well-Tempered Clavier: Book 1, BWV 846-869 Prelude C-dur, BWV 846”, znakomicie wykonane przez Andrása Schiffa oraz utwór Johannesa Brahmsa „Six Pieces for Piano, Op. 118 II. Intermezzo A-dur” w wykonaniu rumuńskiego pianisty Radu Lupu.

Przenieśmy się na chwile do świata opery. Giacomo Puccini jeden z najsłynniejszych kompozytorów muzyki operowej skomponował m.in. utwór którego nie mogło zabraknąć na tej płycie „Oh! mio babbino caro” doskonale zaśpiewane przez Renate Tebaldi (z roku 1962).

Jak również „Manon Lescaut Act 1 „Donna non vidi mai” utwór zaśpiewany przez José Carreras z towarzyszeniem Orkiestry del Teatro Comunale di Bologna.

Czeski kompozytor tworzący w okresie romantyzmu Bedrich Smetana, skomponował „Má Vlast II. Vltava”, opisujący jego cudowny kraj. Słychać w każdym dźwięku tęsknotę, radość a zarazem chwile trwogi, by po smutku nastała chwila szczęścia.

Warto wspomnieć o Piotrze Czajkowskim i jego znakomitym Walcu Kwiatów (Nutcracker Suite, Op.71a, TH.35 III. Waltz Of The Flowers), ten romantyczny utwór to pozycja numer 11.

I na zakończenie łagodny utwór „Jazz Suite No.1 I. Waltz” – Dmitria Shostakovicha rosyjskiego kompozytora uznawanego za jednego z najwybitniejszych symfoników XX wieku.

Album kończy kompozycja „4 Impromptus, Op. 90, D. 899 No. 1 C-moll” Franza Schuberta. Austriacki kompozytor, tworzył w epoce romantyzmu. Utwór ten to różnorodność dźwięków i wielka ekspresja, tak charakterystyczna dla tego kompozytora.

Podsumowując płyta „Mój empik – moja muzyka. Przeboje Muzyki Klastycznej vol.2” to znakomicie dobrane utwory, znanych i lubianych kompozytorów, tworzących w różnych epokach i właśnie dzięki temu muzyka poważna jest tak różnorodna. Album przepełniony jest wyśmienitymi dźwiękami, przy których każdy z nas powinien odnaleźć coś dla siebie…

Mój empik – moja muzyka. Przeboje Muzyki Klastycznej vol.2: – Tracklista:

CD 1

  1. Johann Sebastian Bach – (Guillermo Figueroa Work Arranger)
    “Herz und Mund und Tat und Leben”, Cantata BWV 147 – Jesu, Joy Of Man’s Desiring
    (Arr. Guillermo Figueroa) – Orpheus Chamber Orchestra
  2. George Frideric Handel – Water Music Suite No. 2, HWV 349 – Alla Hornpipe (Arr. Wilfried Helm) – The English Concert, Trevor Pinnock
  3. Antonio Vivaldi – Violin Concerto in G Minor, Op. 8, No. 2, RV 315 „L’estate” III. Presto (Tempo impetuoso d’estate)
    Alan Loveday, Academy of St. Martin in the Fields, Neville Marriner
  4. Jeremiah Clarke – (Peter Hurford, Work Arranger) – Trumpet Voluntary (Arr. Peter Hurford)
    The Michael Laird Brass Ensemble, Peter Hurford
  5. Alexander Borodin – Prince Igor – (Mariinsky Theatre Edition) Act 1, No. 12 – Polovtsian Dances and Chorus: „Uletaj na kryl’jach vetra”
    Bulat Minjelkiev, Kirov Chorus, St Petersburg, Kirov Orchestra, St Petersburg, Valery Gergiev
  6. Felix Mendelssohn – A Midsummer Night’s Dream, Incidental Music, Op.61, No. 9 – Wedding March Philharmonia Orchestra, Neville Marriner
  7. Dmitri Shostakovich – Eight Waltzes from Film Music, Suite for Orchestra – Waltz from „The Gadfly” Op. 97
    Russian Philharmonic Orchestra, Thomas Sanderling
  8. Frédéric Chopin – Waltz No. 7 in C Sharp Minor, Op. 64 No. 2
    Zoltán Kocsis
  9. Sergey Rachmaninov – Piano Concerto No. 3 in D Minor, Op. 30 – I. Allegro ma non tanto
    Zoltán Kocsis, San Francisco Symphony Orchestra, Edo de Waart
  10. Johannes Brahms – Hungarian Dance No.5 in G Minor
    Orchestrated by Iván Fischer – Budapest Festival Orchestra, Iván Fischer
  11. Pietro Mascagni – Cavalleria rusticana – Intermezzo – The National Philharmonic Orchestra, Gianandrea Gavazzeni
    (P) Universal International Music B.V. 1978
  12. Wolfgang Amadeus Mozart – Piano Concerto No. 21 in C Major, K. 467 II. Andante
    Vladimir Ashkenazy, London Symphony Orchestra
  13. Frédéric Chopin – 24 Préludes, Op. 28 – 15. Sostenuto in D-Flat Major, „Raindrop”
    Rafal Blechacz
  14. Erik Satie – 3 Gymnopédies – No. 1 Lent et douloureux
    Jean-Yves Thibaudet

CD 2

  1. Antonio Vivaldi – Violin Concerto in F Minor, Op. 8, No. 4, RV 297 „L’inverno” I. Allegro non molto
    Alan Loveday, Academy of St. Martin in the Fields,
    Neville Marriner
  2. Wolfgang Amadeus Mozart – Symphony No. 40 in G Minor, K. 550 I. Molto allegro
    Orchestra Of The 18th Century, Frans Brüggen
  3. Johann Sebastian Bach – Suite for Cello Solo No. 1 in G Major, BWV 1007 I. Prélude
    Artists: János Starker
  4. Edvard Grieg – Holberg Suite, Op. 40 I. Preludium (Allegro vivace)
    English Chamber Orchestra, Raymond Leppard
  5. George Frideric Handel – Zadok the Priest (Coronation Anthem No. 1, HWV 258)
    Trevor Pinnock, The English Concert, Simon Preston
    The Choir Of Westminster Abbey
  6. Johann Sebastian Bach – The Well-Tempered Clavier: Book 1, BWV 846-869 – Prelude in C Major, BWV 846
    András Schiff
  7. Johannes Brahms – Six Pieces for Piano, Op. 118 -II. Intermezzo in A Major
    Radu Lupu
  8. Giacomo Puccini – Gianni Schicchi – „Oh! mio babbino caro”
    Renata Tebaldi, Orchestra del Maggio Musicale Fiorentino Lamberto Gardelli
  9. Bedrich Smetana – Má Vlast II. Vltava
    Artists: The Cleveland Orchestra, Christoph von Dohnányi
  10. Giacomo Puccini – Manon Lescaut Act 1 „Donna non vidi mai”
    José Carreras, Orchestra del Teatro Comunale di Bologna, Riccardo Chailly
  11. Pyotr Ilyich Tchaikovsky – Nutcracker Suite, Op.71a, TH.35 – III. Waltz Of The Flowers
    Berliner Philharmoniker, Mstislav Rostropovich
  12. Johannes Brahms – Hungarian Dance No.1 in G Minor
    Orchestrated by Brahms Budapest Festival Orchestra, Iván Fischer
  13. Dmitri Shostakovich Jazz Suite No.1 I. Waltz
    Artists: Royal Concertgebouw Orchestra, Riccardo Chailly
  14. Franz Schubert 4 Impromptus, Op. 90, D. 899 No. 1 in C Minor (Allegro molto moderato)
    Wilhelm Kempff

J.S. Bach: Herz und Mund und Tat und Leben, Cantata BWV 147 – No. 10 Jesu, Joy Of Man’s

MOZART: Piano Concerto No. 21 in C Major, K. 467 „Elvira Madigan”: II. Andante

Chopin: Prelude Op.28 No.15 in D Flat Major, „Raindrop”

Antonio Vivaldi – Concerto No.4 in F minor, Op.8, RV 297, ” L’inverno „, Allegro Non Molto

Bundesliga: VfL Wolfsburg zagra z FC Union Berlin

W 32. kolejce ligi niemieckiej Wolfsburg zagra z Union Berlin, która z drużyn wygra?

Fot: Logo Premier League. Logo Ligi angielskiej.

Powoli sezon 2020/2021 w Bundeslidze dobiega końca, przed nami zostało już tylko trzy kolejki do rozegrania.

Jedno z najciekawszych spotkań czeka nas w 32. kolejce, Wolfsburg zmierzy się z Union Berlin. Wolfsburg zajmuje trzecie miejsce w tabeli (57 punktów), a jego rywal ósme miejsce (46 punktów).

VfL Wolfsburg z dużą precyzją…

Eksperci podkreślają, jak bardzo solidną i rzetelną drużyną stał się Wolfsburg. Minionym sezon zakończył na pozycji 7 w tabeli z wynikiem 49 punktów. Wówczas wywalczyli awans do eliminacji Ligi Europy.

Oglądają Wilki w rywalizacji z innymi zespołami, można dostrzec dużą precyzję i stabilizację. Trener Oliver Glasner próbuje grać systemem 1-3-5-2 chociaż w trakcie gry to się zmienia mimo tego pewien poziom zostaje zachowany.

Trener Glasner potrafi rozmawiać ze swoimi piłkarzami, co przekłada się na lepsze wyniki w grze. Ma do dyspozycji dość dobry i skoncentrowany zespół. Warto zwrócić uwagę na Wouta Weghorsta, który w minionym sezonie zdobył 16 bramek (czwarte miejsce w klasyfikacji Króla Strzelców) oraz 3 asysty był też jedną z tych walecznych osób w zespole, które zdobyły najwięcej żółtych kartek aż 7 (Maximilian Arnold zdobył ich 8). W tym sezonie Weghorst zaliczył już 20 trafień do bramki.

Wyróżniającym zawodnikiem jest też Renato Steffen i wspomniany Maximilian Arnold. Warto dodać, że w zespole z Wolfsburga gra też Polak – Bartosz Białek, reprezentant Polski U-21. W kadrze narodowej przeszedł wszystkie szczeble od kadry U-15 do U-21. Ostatni jego polski klub to Zagłębie Lubin. W sierpniu 2020 roku podpisał czteroletni kontrakt z Wolfsburgiem.

Union Berlin – coraz bardziej zaskakuje…

Eksperci oceniali, że drugi sezon dla Union Berlin będzie nieco trudniejszy. Dla tego zespołu awans w minionym sezonie do pierwszej Bundesligi był już sporym sukcesem, a utrzymanie w niej prawie jak marzenie. W minionym sezonie zajęli 11 miejsce z wynikiem 41 punktów. W tym sezonie ku zdziwieniu wszystkim prezentują się dość dobrze, aktualnie zajmują 8 miejsce w tabeli zdobyli wspomniane 46 punktów.

Eksperci zastanawiali się jak zespół z Belina poradzi sobie bez Rafała Gikiewicza, który przeszedł do Augsburga. Przez wielu był uważany za kluczową postacią berlińskiego zespołu, który już zapisał się w jego historii.

Dużym plusem dla zespołu było ponowne pozyskanie Maxa Kruse, który przed rokiem odszedł z Werderu Brema, ostatnio był też zawodnikiem Fenerbakce Stambuł. Mimo tego jest dużym wzmocnieniem Unionu i jednym z najbardziej doświadczonych piłkarzy. W tym sezonie zdobył już 10 bramek czyli tyle samo co Thomas Mϋller z Bayernu Monachium.

Trener Urs Fischer, Szwajcarki szkoleniowiec, zanim trafił do Bundesligi pełnił funkcję trenerem w szwajcarskich klubach (FC Zϋrich, FC Thun i FC Basel). Był tam trenerem docenianym i lubianym. Dziś próbuje ten szwajcarski styl przenieś na niemieckie boiska, na początku z różnym skutkiem, ale teraz wygląda to dużo lepiej. Niewątpliwie Union z tego sezonu może być zadowolony a w nadchodzącym sezonie snuć coraz to większe plany.

Sobotnie spotkanie pomiędzy Wolfsburgu a Union Berlin, eksperci oceniają na korzyść Wolfsburga choć Union na pewno powalczy…

Mecz VfL Wolfsburg – 1. FC Union Berlin – sobota, 8.04.2021 r., godz: 15:30.

Liga Mistrzów: Półfinał: Paris Saint-Germain zagra z Manchesterem City

Rozpoczyna się walka o awans do finału Ligi Mistrzów. Paris Saint-Germain zmierzy się z Manchesterem City, która z drużyn awansuje do finału?

Fot: Logo Premier League. Logo Ligi angielskiej.

Na froncie walki pozostało już tylko cztery drużyny, dwie z nich awansuje do finału Champions League. W półfinale zagrają Real Madryt z Chelsea Londyn oraz Paris Saint-Germian z Manchesterem City.

Paryżanie głodni sukcesu…

Paryżanie w ćwierćfinale zagrali z ubiegłorocznym triumfatorem Ligi Mistrzów – Bayernem Monachium. W pierwszym meczu postawili Bawarczykom wysoką poprzeczkę wygrywając z nimi 2:3 (1:2), po bramkach zdobytych przez Kylian Mbappé(w 3’ i w 68’) oraz Marquinhosa (w 28’).

Drugie ćwierćfinałowe spotkanie to skromne zwycięstwo Bayernu 0:1 (0:1). Gol zdobyty przez Erica Choupo-Motinga w 40 minucie, co prawda dał zwycięstwo Niemcom ale to za mało, aby awansować do półfinału.

Eksperci oceniali ten ćwierćfinał jako przedwczesny finał lub powtórkę z finału, w którym Paryżanie głodni sukcesu z bolącym sercem zeszłorocznej porażki zwyciężyli i awansowali do ½ finału.

Natomiast kibice zastanawiali się czy zmiana trenera w połowie sezonu będzie słuszną decyzją, bowiem wcześniejszy trener Thomas Tuchel na krajowym podwórku wygrał wszystkie puchary jakie były możliwe do wygrania, poza tym najważniejszym jakim jest Puchar Champions League. Dlatego katarscy właściciele zatrudnili trenera Mauricio Pochettino, który pomału „okiełzna” niepokorny zespół.

Manchester też chce triumfować…

PSG w półfinale zagra z Manchesterem City. Obywatele w pierwszym meczu ćwierćfinałowy pokonali Borussię Dortmund 2:1 (1:0) po bramkach Kevina De Bruyne (w 19’) i Philipa Fodena (w 90’). Natomiast w meczu rewanżowym Manchester znów pokonał BVB również 1:2 (1:0), po golach Riyad Mahreza z rzutu karnego 55’ i Philipa Fodena (w 75’). Awans do półfinału był tylko formalnością.

Obywatele jeszcze nigdy nie triumfowali w Champions League. Dla trenera Pepa Guardioli to ostatnia szansa na zdobycie tego cennego trofeum z Manchesterem, bo jego pozycja w klubie jest zagrożona. Chociaż wyniki w Premier League są bardzo dobre to jednak zdobycie tytuły w Lidze Mistrzów jest priorytetem tym bardziej, że trener Guardiola ma znakomity zespół.

Jeśli angielska drużyna odpadnie w półfinale władze klubowe będę musiały przemyśleć strategię na nowy sezon oraz czy dać jeszcze jedną szanse Guardioli czy postawić na kogoś innego?

Eksperci typują środowe spotkanie na bardzo wyrównanym poziomie, trudno na tym etapie wskazać faworyta, obie drużyny to inna jakoś chociaż cel mają ten sam – triumf w Lidze Mistrzów…

Mecz Paris Saint-Germain – Manchester City FC – środa, 28.04.2021 r., godz: 21:00. Transmisja: TVP 1.

Premier League: Tottenham Hotspur zagra z Manchester United

W 31. kolejce ligi angielskiej Tottenham Hotspur zmierzy się z Manchesterem United, która z drużyn okaże się lepsza?

Fot: Logo Premier League. Logo Ligi angielskiej.

Do zakończenia sezonu 2020/2021 w Premier League pozostało osiem kolejek do rozegrania. Tabela wygląda imponująco. Na szczycie oba Manchestery – City oraz United. Tuż za nimi Leicester City, Chelsea Londyn, Tottenham Hotspur Londyn, Liverpool FC, tabele zamykają drużyny: Fulham Londyn, West Bromwich Albion FC, Sheffield United FC – które prawdopodobnie pożegnają się z pierwszą Premier League.

Tottenham Hotspur – ma dobrych piłkarzy…

Trener Jose Mourinho pracuje z piłkarzami Tottenhamu od 2019 roku, w minionym sezonie zajęcie 6. miejsca w tabeli było dobrym znakiem i wielką radością, ale od tego sezonu liczy się aby Koguty zajęły wyższe miejsce, jak na razie trudno się Londyńczykom przebić na wyższą pozycję. Zdecydowanie są lepsze zespołu, chociaż wszystko jest jeszcze możliwe, tym bardziej, że posada Jose Mourinho na stanowisku trenera jest nieco zagrożona jeśli nie wywalczy lepszego miejsca niż przed rokiem.

Ma do dyspozycji bardzo dobrych piłkarzy m.in. pozyskanego na rozpoczynający się nowy sezon Pierre’a Hoejbjerg – duński pomocnik jest jednym z wyróżniających się piłkarzy, pozyskany z Southampton za 15 mln euro, jak sam mów – dobrze czuje się w Tottenhamie.

W szeregi Kogutów wstąpił również bramkarz Joe Hart, o którym w lecie było najgłośniej. Jest utalentowany bramkarzem, a najlepsze lata swojej kariery miał w latach 2006 – 2018, kiedy był zawodnikiem Manchesteru City, wówczas rozegrał 266 meczów i zdobył dwa mistrzostwa kraju. Jest również reprezentantem Anglii, w której rozegrał 75 spotkań. Ma na swoim koncie cztery Złote Rękawice.

Warto wspomnieć o Harry Kane, który w minionym sezonie zdobył 18 bramek i zajął 6. miejsce w rankingu Króla Strzelców. Ten sezon zaliczy na pewno do udanych, bo zdobył już 19 bramek, goni go jednak Mohamed Salah z Liverpoolu (18 goli).

Manchester Utd. – wraca na szczyt…

Od 2018 roku trenerem Manchesteru United jest Ole Gunnar Solskjaer, Norweski trener potrzebował trochę czasu aby jego piłkarze zaczęli grać tak jak on sobie tego życzy. Tym bardziej, że byli przyzwyczajeni do treningów despotycznego Jose Mourinho, który trenował Czerwone-Diabły w latach 2016-2018.

Manchester United wrócił do czołówki i do drużyn, które ponownie są najlepsze w Premier League. Trener Solskjaer, dysponuje coraz to lepszymi zawodnikami. Warto zwrócić uwagę na Marcus’a Rashforda, który w minionym sezonie zanotował 17 bramek, a w tym ma już 10.

Na pewno bardzo dobrym posunięciem było sprowadzenie Bruno Fernandesa, który zdobyło już 16 bramek (jak na razie trzecie miejsce w klasyfikacji Króla Strzelców).

Godnym uwagi jest młodziutki Mason Greenwood, angielski napastnik był reprezentantem młodzieżowym od U-15 do U-21, jak również od 2020 roku reprezentantem seniorskiej kadry.

Przeszedł wszystkie młodzieżowe szczeble kariery, jest niesamowicie zdolny i pewny siebie. Chwalony przez trenera, od razu wskoczył do pierwszego składu Manchesteru i co ciekawe nie zamierza oddać tego miejsca.

Niedzielne spotkanie Tottenhamu z Manchesterem zapowiada się interesująco. Przede wszystkim ze względu na trenerów. Jose Mourinho będzie mógł porować aktualną drużynę Czerwonych-Diabłów z tą którą on niegdyś prowadził. A Ole Gunnar Solskjaer, może zaobserwuję któregoś Londyńskiego piłkarza, który pasowałby do jego zespołu. Eksperci typują wynik spotkania z lekką przewagą Manchesteru, chociaż Koguty na pewno powalczą.


Mecz Tottenham Hotspur Londyn – Manchester United – niedziela, 11.04.2021 r., godz: 17:30.

Wesołych Świąt…

Drodzy Czytelnicy,

Niech nadchodzące święta Wielkiej Nocy,
będą czasem spędzonym bez pośpiechu, trosk i zmartwień.
W atmosferze radości i spokoju.
Bądźcie zdrowi!

Życzy
Wasza Justyna 🙂

Collage: Justyna Borowiecka. Kopiowanie zabronione!

Liga Mistrzów: Bayern Monachium zagra z Paris Saint-Germain

W ćwierćfinale Champions League Bayern Monachium zagra z Paris Saint-Germain, która drużyna okaże się lepsza?

Fot: Logo Champions League. Logo Ligi Mistrzów.

Jednym z najbardziej emocjonalnych etapów w Lidze Mistrzów jest etap ćwierćfinału. To właśnie wtedy osiem najlepszych drużyn rywalizuje ze sobą o półfinał, a wygrany półfinał to awans do wielkiego finału, który zawsze jest wielkim przeżyciem dla zawodników i kibiców.

W tegorocznej Lidze Mistrzów w ćwierćfinale zagrają: Manchester City z Borussią Dortmund, Real Madryt z Liverpoolem, Bayern Monachium z Paris Saint-Germain oraz FC Porto z Chelsea Londyn.

Według kibiców najciekawsze spotkanie czeka nas w Monachium – Bayern zagra z Paris Saint-Germian. Już na tym etapie rozgrywek dojdzie do rewanżu za ubiegłoroczny finał, wówczas Bayern wygrał 1:0 (0:0).

Wzmocnienia Bayernu…

Bayern triumfował w Lidze Mistrzów przed rokiem, teraz chciałby powtórzyć ten sukces. Jest mocną drużyną, choć w okienku letnim nie wzmocnił się aż tak bardzo jak inne drużyny, raczej buduje swój zespół na zawodnikach, których ma do dyspozycji.

Na początku martwiło odejście Thiago Alcantary (kupiony za 22 mln euro do Liverpoolu), dużym plusem było jednak sprowadzenie Leroya Sane (45 mln euro z Manchesteru City), który w miarę szybko odnalazł się w nowym klubie.

Przed starem rozgrywek eksperci oceniali, że m.in. Bawarczycy będą należeć do zdecydowanych faworytów i tak też się stało. Każdy jednak liczył, że w ćwierćfinale trafią na inny zespół, a przyjdzie się im zmierzyć również z mocnymi Paryżanami.

Przedwczesny finał…

Od początku sezonu Paryżanie podkreślali, że w ostatnim czasie wygrali wszystkie możliwe trofea, ale do szczęścia brakuje im tylko zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Trenera Thomasa Tuchela zastąpił bardziej doświadczony trener – Mauricio Pochettino. Pracuje z tą drużyną od stycznia tego roku.

Eksperci zastanawiają się, czy zmiana trenera w połowie sezonu wyjdzie Paryżanom na dobre. O tym powinniśmy się przekonać po meczu z Bayernem, która z tych drużyn okaże się lepsza? – opinie są różne. Jedni mówią, że Bawarczycy są zdecydowanie lepszą drużyną i bardziej poukładaną. Na pewno zwycięstwo w minionym sezonie dodało piłkarzom większej pewności siebie i odwagi.

Natomiast PSG na czele z nowym trenerem na tym etapie rozgrywek i z takim przeciwnikiem może sobie nie poradzić. Z drugiej strony „porażki finałowe” bolą najbardziej więc będą bardziej zdeterminowani aby pokonać przeciwnika i awansować do półfinału.

Środowe spotkanie to przede wszystkim walka znakomitych napastników z Bayernu – Robert Lewandowski a po przeciwnej stronie Neymar i Kylian Mbappé, cała trójka ma jeszcze szanse na koronę króla strzelców tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Robert zanotował 5 trafień, a jego wspomniani rywale zdobyli po 6 bramek. W klasyfikacji króla strzelców ze zdecydowaną przewagą prowadzi Erling Haaland z Borussii Dortmund (10 goli).

Kibice z nadzieją patrzyli, że te dwie drużyny spotkają się ponownie w finale, ale nic dwa razy się nie zdarza, teraz mamy przedwczesny finał, ale tylko dla jednej z drużyn okaże się on szczęśliwy…


Mecz Bayern Monachium – Paris Saint-Germain – środa, 7.04.2021 r., godz: 21:00. Transmisja: TVP 1.

Rafał Mokrzycki: „Night Songs” jest nocną wędrówką przez świat”. Wywiad

Pianista Rafał Mokrzycki w przedpremierowej rozmowie o najnowszej płycie „Night Songs”. Zapraszam do przeczytania wywiadu.

Rafał Mokrzycki. Fot: Piotr Kowalski.

Justyna Borowiecka: Na swoją pierwszą płytę wybrałeś repertuar Fryderyka Chopina. Jakie utwory i jakich kompozytorów zaproponowałeś słuchaczom na swoim drugim albumie?
Rafał Mokrzycki: –
Moja druga płyta będzie nosiła tytuł „Night Songs”. Nagrałem na niej 12 nokturnów różnych kompozytorów z różnych epok. Album będzie swego rodzaju przeglądem formy nokturnu na przestrzeni dziejów i będzie można na nim usłyszeć głównie utwory mniej znanych kompozytorów: Johna Fielda, Marii Szymanowskiej, Yorka Bowena, czy Leopoldo Migueza. Na mojej drugiej płycie nie mogło oczywiście zabraknąć muzyki Fryderyka Chopina – nagrałem na niej dwa jego nokturny: Nokturn Es-dur op. 9 nr 2 i Nokturn Fis-dur op. 15 nr 2. Na płycie znajdzie się również premiera fonograficzna – nigdy wcześniej nie nagrany „Nocturne melodique” – Rudolfa Willmersa.

Co chciałbyś przekazać słuchaczom, decydując się na tak różnorodnych kompozytorów, chociaż wszystkie wybrane utwory pochodzą z serii „Nokturn”?
– Chciałem, aby moja druga płyta była odpowiedzią na trudną sytuację, w której się znajdujemy. Nie możemy swobodnie podróżować, a album „Night Songs” jest właśnie nocną wędrówką przez świat, bowiem nagrałem na nim utwory kompozytorów z Polski, Niemiec, Francji, Włoch, Irlandii, a nawet tak odległych zakątków świata jak Brazylia. Poprzez tę płytę chciałbym wnieść promyczek nadziei w serca słuchaczy i przynieść im odrobinę piękna i radości w nieoczywistej formie. Poza tym na płycie zarejestrowane zostały miniatury fortepianowe, a zatem w większości krótkie utwory – mam nadzieję, że dzięki temu płyta będzie przystępna również dla mniej doświadczonych słuchaczy i że każdy znajdzie na niej coś dla siebie.

Który utwór sprawiał Ci największą trudność podczas pracy, a który Twoim zdaniem był teoretycznie najłatwiejszy?
– Trudno powiedzieć który utwór był najłatwiejszy, a który najtrudniejszy. Na pewno większy ciężar gatunkowy czułem, nagrywając dwa nokturny Fryderyka Chopina, po pierwsze dlatego, że są to bardzo znane utwory, a po drugie, ponieważ nagrywano je już wielokrotnie. Niemałą trudność sprawił mi również Nokturn C-dur Johna Fielda. Jest to pewnego rodzaju suita miniatur przypominająca nieco formą allegro sonatowe. Główna trudność przy nagrywaniu tego utworu polegała na tym, aby pomimo jego dość znacznych rozmiarów i bardzo dużego wewnętrznego zróżnicowania uzyskać spójność formy i odzwierciedlić ciężar gatunkowy właściwy wczesnoromantycznej miniaturze fortepianowej. Nie umiem stwierdzić, który nokturn był dla mnie najłatwiejszy, mogę jednak powiedzieć, że największą przyjemność sprawiło mi nagrywanie „Nocturne IV” Francisa Poulenca. Jest to moim zdaniem utwór wyjątkowy, wyraźnie wyróżniający się od pozostałych kolorystyką muzyczną. Nosi podtytuł Bal fantôme (Bal ducha) z dopisanym fragmentem wiersza Le Visionnaire Juliena Greena, wprowadzającym w świat muzyczny dzieła. Zdradzę Czytelnikom, że nastrój tego utworu bardzo przypomina mi dwa epizody filmowe: scenę balu z przeszłości z filmu „Lśnienie” oraz wnętrza hotelu z filmu „Grand Budapest Hotel” ze scen rozmowy pisarza z właścicielem hotelu.

Album nosi tytuł „Night Songs” , skąd pomysł na taki właśnie tytuł?
– Pomysłów na tytuł było kilka. Ostatecznie zdecydowałam się na tytuł „Night Songs”ze względu na genezę słowa „nokturn”. Pochodzi ono z francuskiego i oznacza „nocny”, a jest tłumaczone również jako „pieśń nocy”. Stąd właśnie „Night Songs”– „Nocne Pieśni”.

Jaka Twoim zdaniem jest ta płyta? Po tytule można po części wnioskować, że nocne romantyczne kompozycje, tak charakterystyczne dla nokturn…
– Nie do końca tak jest. Nokturn jest formą muzyczną wywodzącą się z okresu wczesnego romantyzmu, kiedy rodziła się forma miniatury instrumentalnej w ogóle, w tym miniatury fortepianowej. Pierwsze nokturny utrzymane w nastroju kantylenowym, lirycznym pisał irlandzki kompozytor John Field. Fryderyk Chopin napisał 21 nokturnów i we wczesnym etapie swojej twórczości wzorował się częściowo na rozwiązaniach swojego poprzednika – Johna Fielda, szybko jednak rozwinął własny styl nokturnowy ze śpiewną prawą ręką z melodią o długich frazach przy dyskretnym akompaniamencie lewej ręki. W okresie wczesnego romantyzmu nokturn nie był jeszcze popularną formą muzyczną, stąd niewiele utworów tego gatunku – znacznie więcej nokturnów pisano w okresie dojrzałego i późnego romantyzmu. Na przełomie XVIII i XIX wieku nokturny pisali między innymi: wspomniany John Field i Maria Szymanowska, których utwory można będzie usłyszeć na płycie. Olbrzymim zainteresowaniem cieszył się nokturn w późniejszych okresach, kiedy wielu kompozytorów czerpało z nokturnowej twórczości Fryderyka Chopina. Nie wszystkie nokturny zaprezentowane na mojej płycie przystają do wczesnoromantycznego, fieldowsko-chopinowskiego archetypu nokturnu – utworu lirycznego, śpiewnego i spokojnego. Najbardziej zróżnicowane są nokturny Francisa Poulenca. „Nokturn I” jest bardzo dynamiczny, nawiązuje moim zdaniem do włoskiego futuryzmu, ponieważ ważną rolę odgrywa w nim motoryka, nie brakuje w nim jednak elementów impresjonistycznych, tak charakterystycznych dla kompozytorów francuskich.„Nokturn IV” przystaje nieco bardziej do wcześniejszych wzorców nokturnowych z kantylenową prawą ręką i dyskretnie akompaniującą lewą. Z kolei „Nokturn VIII” jest napisany chorałowo i obie ręce są równie istotne w przebiegu muzycznym. Na uwagę zasługuje także „Nocturne melodique” – Rudolfa Willmersa. W moim odczuciu jest to rewelacyjna aria operowa w wersji fortepianowej. Słychać w tym utworze solowe fragmenty wokalne w wykonaniu sopranu i tenora na przemian z ritonelami orkiestrowymi, a wszystko w wykonaniu jednego pianisty. Słuchając „Nocturne melodique” – Rudolfa Willmersa trudno nie ulec skojarzeniom z późno romantycznymi operami niemieckimi, np. Richarda Wagnera.

Jak długo pracowałeś nad tymi utworami?
– Praca nad tymi utworami rozpoczęła się mniej więcej rok temu. Kiedy zaczął się lockdown, wszystkie moje koncerty zaplanowane na 2020 rok zostały odwołane lub przełożone na bliżej nieokreślone terminy. Pomyślałem wówczas, że dany mi niejako za darmo czas wolny wykorzystam na ćwiczenie, przygotowywanie nowych utworów i poszerzenie repertuaru. Szybko się jednak okazało, że bez konkretnego celu w postaci koncertu, konkursu czy nagrania, praca idzie wolniej niż w normalnych warunkach. Dlatego zdecydowałem się na stworzenie kolejnego projektu płytowego, w którym punktem wspólnym będzie forma muzyczna, a przy tym chciałem, żeby moja nowa płyta była idealną propozycją do posłuchania w długie, zimowe wieczory, do zasłuchania się i rozkoszowania się każdym utworem. Nie udało mi się jednak zebrać środków na wydanie płyty przed zimą, falami powracające obostrzenia również nie ułatwiły procesu produkcyjnego, dlatego premiera płyty zaplanowana jest na połowę kwietnia 2021.

Podczas naszego poprzedniego wywiadu odnośnie utworów na płycie „Magical Chopin” powiedziałeś mi, że wybierasz utwory, do których masz „wyjątkowy stosunek emocjonalny i w których dobrze się czujesz”, czy tym razem było podobnie?
– O tak. Wybór utworów był wybitnie subiektywny, a jednocześnie starałem się skomponować ścieżki tak, aby płyta była przyjemna do słuchania zarówno w całości w formie recitalu fortepianowego jak i możliwe było rozkoszowanie się poszczególnymi utworami osobno. W tym pierwszym przypadku bardzo ważna jest kolejność utworów na płycie, zwykła kolejność chronologiczna to za mało. Stąd też starałem się pokazać, że nokturn to nie tylko forma kantylenowa, ale są też nokturny przeczące archetypowi – dramatyczne, motoryczne, impresjonistyczne, historyzujące. Na płycie znalazły się zarówno formy liryczne tak jak nokturny Chopina, narracyjne jak nokturny Fielda, jak również odznaczające się wysokim poziomem dramaturgii jak na przykład „Nocturne melodique” – Willmersa. Na płycie nie ma właściwie utworu, do którego miałbym neutralny stosunek: wszystkie nokturny bardzo lubię, każdy z nich jest inny i przez to z każdy wiąże mnie wyjątkowa relacja.

Którą kompozycję najbardziej lubisz na płycie „Night Songs”?
-Najbardziej lubię „Nocturne IV” Francisa Poulenca.

Jakie masz plany koncertowe promujące nowy album?
– W związku z kolejnym lockdownem i pogorszeniem się sytuacji pandemicznej w Polsce jestem zmuszony zorganizować koncert promocyjny w formie online. O jego terminie będę informował słuchaczy na bieżąco na mojej stronie internetowej, fanpage’u na Facebooku oraz Instagramie, do śledzenia których gorąco zachęcam!

Dziękuję za rozmowę i poświęcony czas. Na koniec możesz pozdrowić naszych czytelników i zaprosić do zapoznania się z płytą „Night Songs”.
– Dziękuję bardzo za rozmowę. Pozdrawiam wszystkich Czytelników i pomimo obecnej sytuacji proszę, nie traćmy nadziei – koncerty i życie muzyczne kiedyś wrócą. W międzyczasie zachęcam do śledzenia moich aktywności przez media społecznościowe i zakupu płyty zaraz po premierze!

Z Rafałem Mokrzyckim rozmawiała: Justyna Borowiecka.

Eliminacje MŚ: Mecz Węgry – Polska. Nowy trener, nowe nadzieje…

Rozpoczyna się walka w eliminacjach do mistrzostw świata 2022 w Katarze. W pierwszym marcowym meczu Polska zagra z Węgrami, następnie spotkanie z Andorą i Anglią.

Reprezentacja Polski. Fot: Justyna Borowiecka. Kopiowanie zabronione!

Biało – Czerwoni piszą kolejny rozdział w historii polskiego futbolu. Nowy trener, nowi piłkarze i wielkie nadzieję na pozytywne zakończenie. Pierwszym sprawdzianem dla trenera Paulo Sousy i jego podopiecznych będą rozpoczynające się w marcu eliminacje do mistrzostw świata, które w 2022 roku odbędą się w Katarze.

Polacy w tym eliminacjach zagrają w grupie I razem z Albanią, Andorą, Anglią, Węgrami i San Marino.

W marcu czekają nas trzy mecze z Węgrami (25 marca), z Andorą (29 marca) i Anglią (31 marca). Według ekspertów to nasi najtrudniejsi rywale, natomiast z Albanią i San Marino powinniśmy sobie poradzić bez problemu.

Na Puskás Arénie w Budapeszcie Biało – Czerwoni zagrają z reprezentacją Węgier, która również przechodzi wielkie odrodzenie. Warto zwrócić uwagę na utalentowanego 20-latka Dominika Szoboszlai, który od stycznia 2021 jest zawodnikiem RB Leipzig (kupiony za 20 mln euro), w chwili obecnej szuka miejsca w pierwszej jedenastce, co może zmienić się w nowym sezonie, ponieważ trener Julian Nagelsmann, ceni jego pracę na treningach.

Również w reprezentacji Polski pojawią się nowe twarze, jak i Ci, którzy do tej kadry po latach wracają, ośmiu debiutantów i aż sześciu zawodników z Ekstraklasy, łącznie 35. piłkarzy.

Powołania trenera Paulo Sousy…

Na pozycji bramkarza powołani zostali: Bartłomiej Drągowski (ACF Fiorentina), Łukasz Fabiański (West Ham United F.C), Łukasz Skorupski (Bologna F.C) i Wojciech Szczęsny (Juventus Turyn).

Na pozycji obrończy to: Jan Bednarek (Southampton F.C), Bartosz Bereszyński (UC Sampdoria), Paweł Dawidowicz (Hellas Verona), Kamil Glik (Benevento Calcio), Michał Helik (Barnsley F.C), Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów), Tymoteusz Puchacz (Lech Poznań), Kamil Piątkowski (Raków Częstochowa/Red Bull Salzburg), Arkadiusz Reca (FC Crotone), Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa) i Sebastian Walukiewicz (Cagliari Calcio).

Na pozycji pomocnika: Rafał Augustyniak (Urał Jekaterynburg), Kamil Grosicki (West Bromwich Albion), Kamil Jóźwiak (Derby County), Bartosz Kapustka (Legia Warszawa), Michał Karbownik (Brighton & Hove Albion), Mateusz Klich (Leeds United), Sebastian Kowalczyk (Pogoń Szczecin), Kacper Kozłowski (Pogoń Szczecin), Grzegorz Krychowiak (Lokomotiw Moskwa), Karol Linetty (Torino FC), Jakub Moder (Brighton & Hove Albion ), Przemysław Płacheta (Norwich City), Bartosz Slisz (Legia Warszawa), Sebastian Szymański (Dinamo Moskwa) i Piotr Zieliński (SSC Napoli).

Na pozycji napastnika: Dawid Kownacki (Fortuna Dϋsseldorf), Rober Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (Olympique Marsylia), Krzysztof Piątek (Hertha Berlin) i Karol Świderski (PAOK FC).

Cieszy powołanie Kamila Piątkowskiego, który w Raków Częstochowa jest podstawowym i wyróżniającym się zawodnikiem, a od nowego sezonie będzie piłkarzem Red Bull Salzgurg.

Warto zwrócić uwagę na najmłodszego zawodnika Kacpra Kozłowskiego, grającego w Pogoni Szczecin, ten młody niespełna 18-latek, został w 2020 roku przez portal Football Talent Scout, umieszczony na liście 50 największych talentów światowej piłki urodzonych w 2001 roku bądź później.

Natomiast Dawid Kownacki i Karol Świderski na pozycji napastnika wprowadzają trochę konkurencji. Paulo Sousa podjął również decyzję aby pierwszym bramkarzem był Wojciech Szczęsny, co ma dać więcej stabilizacji w drużynie, jest ona dla trenera szalenie ważna.

Kilka słów o selekcjonerze Paulo Sousa…

Paulo Sousa urodził się 30.08.1970 roku, w Viseu. Jest portugalskim trenerem, w młodości grał na pozycji pomocnika. Największe sukcesy sportowe osiągnął w SL Benfica, Juvntusem Turyn i Borussią Dortmund. Dwukrotnie zdobył Champions Lague (z Borussią Dortmund i Juventusem). Zdobył mistrzostwo Włoch i Puchar Włoch oraz zwyciężył w Pucharze Interkontynentalnym (z BVB).

Był reprezentantem Portugalii. Zdobył Mistrzostwo Świata U-20. Dwukrotnie uczestniczył na Mistrzostwach Europy (1996 i 2000) oraz Mistrzostwach Świata (2002).

Od 2005 roku pracuje jako trener. Trenował reprezentacje Portugali U-16, oraz był asystentem seniorskiej kadry Portugalii. Prowadził takie drużyny jak: Queens Park Rangers, Swansea City, Leicester City, Videoton FC, Maccabi Tel Awiw, FC Basel, ACF Fiorentina, Tianjin Tianhai a ostatnio Girondins Bordeaux.

Z Maccabi Tel Awiw zdobył mistrzostwo Izraela (2013/2014), a z FC Basel mistrzostwo Szwajcarii (2014/2015). Od 21 stycznia 2021 roku objął stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski, zastępując Jerzego Brzęczka.

Marcowe mecze w eliminacjach do mistrzostw świata z pewnością nie będą należeć do łatwych ale mamy dobrych piłkarzy, trzeba jednak pamiętać, że nowy trener też potrzebuje czasu. Kibice wierzą, że nowy, zagraniczny selekcjoner wprowadzi styl gry, którego ostatnio brakowało i że ta kadra otworzy skrzydła i zacznie wreszcie latać…

Najbliższe mecze reprezentacji Polski:
Mecz Węgry – Polska – czwartek, 25.03.2021 r., godz: 20:45,
Mecz Polska – Andora – niedziela, 28.03.2021 r., godz: 20:45,
Mecz Anglia – Polska – środa, 31.03.2021 r., godz: 20:45.

Michał Stanikowski „Spanish Guitar Encores”. Poczuj hiszpański gitarowy rytm…

Michał Stanikowski polski gitarzysta prezentuję nową płytę „Spanish Guitar Encores”, w której przenosi nas w podróż do Hiszpanii.

Fot: Okładka płyty – Michał Stanikowski – „Spanish Guitar Encores”.

W 2011 roku Michał Stanikowski wydał swój solowy album „Vienna Guitar Recital”, który został bardzo pozywanie przyjęty przed krytyków muzycznych. Jego kariera jednak rozpoczęła się kilka lat wcześniej.

Jest absolwentem Akademii Muzycznej we Wrocławiu w klasie Profesora Piotra Zaleskiego. Studia muzyczne kontynuował w Niemczech: w Akademii Muzycznej we Fryburgu Bryzgowijskim, w Trossingen oraz Weimarze. Gitarzysta jest laureatem kilkunastu międzynarodowych konkursów gitarowych (m.in. w Velbert, Enschede), Weimarze, Sanoku oraz Olsztynie.

Artysta występuję również na wielu festiwalach muzycznych jako solista, kameralista, z towarzyszeniem orkiestr kameralnych oraz symfonicznych.

„Spanish Guitar Encores” – Zaproszenie do dawnej Hiszpanii…

W latach 2007 – 2019 dla wytwórni muzycznych w Polsce, Wielkiej Brytanii i Niemczech wydano dziewięć płyt z jego udziałem. Teraz proponuje nowy album „Spanish Guitar Encores”, w której zachęca słuchaczy do zapoznania się z dawną muzyką hiszpańską, przy tym przeprowadza odbiorców aż przez pięć wieków muzyki gitarowej.

Słuchaczom, którzy znają tego utalentowanego gitarzystę te utwory są znane, bowiem wykonuje je podczas swoich solowych recitali, w głównej mierze jako bisy.

Idealnie dobrane utwory…

„Vienna – Guitar Recital” to była płyta prezentująca muzykę gitarową bardzo popularną na wiedeńskich salonach mieszczańskich w I połowie XIX wieku jak i późniejszą, natomiast „Spanish Guitar Encores” przenosi nas do Hiszpanii. Dla jednych „gorącej Hiszpanii”, a dla innych wysublimowanej. I taka jest właśnie ta płyta delikatna, finezyjna i odprężająca.

Zawiera 12 utworów, znanych hiszpańskich gitarzystów i kompozytorów. Album rozpoczyna mocnym akcentem Joaquín Malatsa pt: „Serenata española”. Poprzez fantastycznie zinterpretowane utwory Francisco Tárrega „Adelita – Mazurka” oraz „Sueño – Mazurka”.

Warto również zwrócić uwagę na wykonanie „Canarios” z repertuaru Gaspar Sanz, wydaje się, że to utwór technicznie bardzo trudny, ale dla Michała jest tak finezyjny i lekki, że najmilej się go słucha.

Album kończy kompozycja Manuela de Falla – „Homenaje („Le Tombeau de Claude Debussy”), utwór który również znalazł się na płycie „Vienna – Guitar Recital” wówczas był zapowiedzią tej nadchodzącej nowej płyty „Spanish Guitar Encores”.

Album Michała Stanikowskiego „Spanish Guitar Encores” stworzony z myślą o hiszpańskich gitarzystach i kompozytorach jest swoistą podrożą przez kilka wieków oraz pokazuję jak bardzo gitarowa muzyka hiszpańska ewoluowała.

Michał Stanikowski potwierdza po raz kolejny, że jest artystą obdarzonym wielkim wyczuciem piękna i subtelności…

Data premiery: 6.03.2020 r.

Michał Stanikowski „Spanish Guitar Encores” – Tracklista:

  1. Joaquín Malats (1872-1912): Serenata española 3:55
  2. Joaquín Turina (1882-1949): Ráfaga op. 53 2:50
  3. Francisco Tárrega (1852-1909): Adelita – Mazurka 1:44
  4. Francisco Tárrega (1852-1909): Sueño – Mazurka 2:26
  5. Fernando Sor (1778-1839): „Les folies d’Espagne“, Variées et un menuet Op. 15A 5:10
  6. Fernando Sor (1778-1839): 6 Piezas breves Op. 5: No. 5, Andante largo 6:52
  7. Fernando Sor (1778-1839): 12 Estudios Op. 29: No. 24, E minor 4:26
  8. Gaspar Sanz (ca. 1640-1710): Canarios 2:01
  9. Gaspar Sanz (ca. 1640-1710): Villanos 2:02
  10. Domenico Scarlatti (1685-1757): Sonata K.32 / L. 432, D minor 2:26
  11. Luys de Narváez (ca. 1500-1552) – Fantasía III del tercer tono 3:23
  12. Manuel de Falla (1876-1946): Homenaje, „Le Tombeau de Claude Debussy” 3:33

Michał Stanikowski (classical guitar) „Sueño – Mazurka” (Francisco Tárrega)

Michał Stanikowski (classical guitar) – „CANARIOS” (Gaspar SANZ) – (arr. Michał Stanikowski)