Alvaro Soler – „Mar De Colores” – morze fantastycznych kolorów…

Druga płyta katalońskiego wokalisty Alvaro Solera „Mar De Colores”, jest przepełniona radosnymi dźwiękami.

mar-de-colores-pl-b-iext52912354
Okładka płyty – Alvaro Soler – ‘Mar De Colores’.

Alvaro Soler to kataloński wokalista i gitarzysta. Urodził się w Barcelonie, dorastał w Tokio, a obecnie mieszka i tworzy muzykę w Berlinie i rodzinnej Hiszpanii. Na początku swojej przygody z muzyką śpiewał w różnych językach m.in. angielskim i niemieckim, ale ostatecznie to co najbardziej spodobało się słuchaczom to jego wykonania w języku hiszpańskim.

Alvaro i jego duety…

W lutym 2016 roku wydał swoją debiutancką płytę „Eterno Agosto”, która zachwyciła najpierw rynek europejski a później światowy. Wówczas Alvaro został okrzyknięty jednym z najbardziej utalentowanych młodych muzyków. Współpraca z Jennifer Lopez, ułożyła się na tyle dobrze, że inni muzyce z miłą chęcią chcieli pracować z Alvaro.

W maju 2017 roku, Soler współpracował z Moniką Lewczuk, z którą nagrał singiel „Libre”, piosenka wykonywana w języku hiszpańskim i polskim, podbiła serca słuchaczy i była tego lata najczęściej graną piosenką w rozgłośniach radiowych. Znalazła się również na płycie „Eterno Agosto – Reedycja”.

Debiutancki album „Eterno Agosto” zdobył ponad 30 złotych, platynowych i diamentowych płyt na całym świecie.

Alvaro odwiedził Polskę, podczas swoich koncertów. Polska publiczność przyjęła go bardzo serdecznie, sam Alvaro w wywiadach bardzo ciepło wypowiadał się o polskich fanach.

“Mar De Colores” – taneczna płyta…

Druga płyta Alvaro – „Mar De Colores”, która premierę miała 7 września 2018 roku, okazała się kolejną znakomitą składanką. Album jest przepełniony radosnymi dźwiękami. Niemal od samego początku stał się najczęściej kupowaną płytą w Polsce i w całej Europie, na przełomie września i października. I do tej pory jest jedną z najlepiej sprzedających się hiszpańskich płyt.

Artysta zaprosił do współpracy Nico Santosem, Birdy oraz Maitre Gims. Jego piosenki są chwytliwe i okraszone ciepłymi dźwiękami. Alvaro umiejętnie włączy pop, folk, hip hop oraz elementy world music i muzyki orkiestrowej.
Na płycie można usłyszeć piosenkę „La Cintura”, w wersji akustycznej jak również w wersji Latin Remix’, w której gościnnie zaśpiewali Tini i Flo Rida.

Gitara i pianino oraz inne instrumenty mocno wyczuwalne na tej płycie, które dodają smaczku każdej piosence.

Niewątpliwie Alvaro Soler od pierwszej płyty bardziej dojrzał, to słychać w każdym dźwięku jak i w głosie, który zmienił się na lepsze. Nie warto wyróżniać każdej z osobna piosenki bo każda mogłaby się stać hitem.


Data premiery: 7.09.2018 r.


Alvaro Soler –„Mar De Colores” – Tracklista:
1. La Cintura
2. Histerico
3. Te Quiero Lento
4. Ella
5. Puebla
6. Au Au Au
7. Fuego’
8. Veneno
9. Bonita
10. No Te Vayas
11. Nio Perdido
12. Yo Contigo, Tu Conmigo – The Gong Gong Song / El …
13. La Cintura – Latin Remix’
14. Let It All Go’

Alvaro Soler – La Cintura (Video Oficial)

 

Alvaro Soler – Libre ft. Monika Lewczuk (Video Oficial)

Advertisements

Liga Mistrzów: Tottenham Londyn zmierzy się z Borussią Dortmund

W 1/8 finału Champions League Tottenham zagra z Borussią, która z drużyn okaże się lepsza?

logo 2012.2013 - blog
Fot: Logo Champions League. Logo Ligi Mistrzów.

Liga Mistrzów wkracza w fazę 1/8 finału, przed nami pierwsze mecze do których po zakończeniu fazy grupowej awansowało szesnaście zespołów. Hitem środowego spotkania będzie mecz Tottenham Londyn, który zagra przeciwko Borussii Dortmund.

Oba zespoły świetnie sobie radzą, zarówno w Lidze Mistrzów jak i w swoich ligach. Tottenham w minionym sezonie nabrał większego doświadczenia i teraz może bez problemu walczyć na kilku frontach.

Tottenham chce walczyć o wszystkie trofea…

Angielska drużyna, o której na Wyspach mówi się coraz głośniej. Ma w swoim składzie wielu utalentowanych piłkarzy m.in. Francuza Hugo Lloris, który jest znakomitym bramkarzem. To reprezentant Francji uznawany za jedno z najlepszych francuskich golkiperów. W minionym roku zdobył Mistrzostwo Świata (dla przypomnienia Francja grała w finale z Chorwacją 4:2 (2:1)). W drużynie Kogutów Lloris jest również kapitanem.

Warto wspomnieć o Christianie Eriksenie. Z pochodzenia Duńczyk, dobrze czuje się w Londynie, gdzie gra na pozycji pomocnika. Największą gwiazdą zespołu jest Harry Kane, który choć jest uważany za najlepszego zawodnika zespołu a prasa często nazwa go „gwiazdą”, wcale z jego zachowania nie wynika aby gwiazdorzy. Na co dzień jest spokojny i wyważony. Na boisku perfekcyjny i wojowniczy. Choć jest napastnikiem, może grać na każdej pozycji. Ten talent cenią sobie wszyscy trenerzy, również na Wyspach.

Trener Mauricio Pochettino – Argentyńczyk, który preferuje styl ofensywny, znalazł się we właściwym miejscu, bo władze Tottenhamu bezskutecznie poszukiwali trenera, który odmieniłby zespół, przed Pochettino było aż dziewięciu innych trenerów. Dopiero Pochettino spełnił wymagania postawione przez klub. I choć miał propozycję pracy w Realu Madryt, odrzucił ją twierdząc, że w Tottenhamie ma jeszcze co robić – chce aby ten zespół grał na samym szczycie i walczył o wszystkie trofea.

Koguty w Premier League, po 25. rozegnanych kolejkach zajmują 3. miejsce, z wynikiem 57. punktów (19 – zwycięstw, 0 – remisów, 6 – porażek). W Lidze Mistrzów awansowali z fazy grupowej do 1/8 finału. Tottenham w fazie grupowej zajął drugie miejsce (8 punktów, 2 – zwycięstw, 2 – remis, 2 – porażki).

W 1/8 finału ich rywalem będzie Borussia Dortmund, z którą mieli już okazję walczyć chociażby w minionym sezonie w fazie grupowej, wówczas wyeliminowali ich.

Marco Reus – wielki talent…

W BVB niezastąpionym bramkarzem jest Roman Bὒrki, który potrafi dobrze bronić, popełnia mało błędów. Obok niego błyszczy Marco Reus, który mógłby grać na światowym poziomie, gdyby nie to, że ciągle łapie kontuzje. Chwalony przez wielu trenerów w tym przez Joachima Lὂwa.

Zadebiutował w zeszłym roku na Mistrzostwach Świata, gdzie był najbardziej wyróżniającym zawodnikiem podczas tych Mistrzostw. Szkoda tylko, że dla Reusa i zespołu z Niemiec trwały one tylko trzy mecze (Reprezentacja Niemiec odpadła po fazie grupowej).

Trener Lucien Favre, szwajcarski szkoleniowiec trenował już w swoje karierze wiele klubów, ostatnio prowadził zespół OGC Nice a wcześniej Borussie Mὂnchengladbach i Herthe Berlin, więc niemiecka liga jest mu dość dobrze znana.

Wspomniany Marco Reus współpracował z tym trenem w Mὂnchengladbach, to właśnie przy tym trenerze Reus rozwinął skrzydła. Teraz ma okazje znów z nim pracować. Marco Reus mówi o nim, że jest najlepszym trenerem i najlepiej mu się z nim pracowało. To spory komplement, Reus miał okazje pracować m.in. z takimi trenerami jak Joachim Lὂw, Jὒrgen Klopp czy Thomas Tuchel.

Burussia Dortmund po 20. rozegranych kolejkach zajmuje pierwsze miejsce w tabeli, z wynikiem 49 punktów (15 – zwycięstw, 4 – remisy, 1 – porażka).

W fazie grupowej Ligi Mistrzów również zajęli pierwsze miejsce (13 punktów, 4 – zwycięstwa, 1 – remis, 1 – porażka).

Bundesliga i Premier League różnią się od siebie, eksperci typują środowe spotkanie pomiędzy Tottenhamem a Borussią, na lekką korzyść Dortmundczyków, którzy w tym sezonie są niepokonani, po za tym chcą się odegrać za wyeliminowanie w minionym sezonie.

Natomiast Londyńczycy też chcieliby powalczyć o wyższe trofea i są również zmotywowani. Eksperci oceniają, że mimo różnić może to być spotkanie wyrównane, ale czy takie będzie przekonamy się w środę…


Mecz Tottenham Londyn – Borussia Dortmund – środa, 13.01.2019 r., godz: 21:00. Transmisja: TVP 1.

Premier League: Manchester City zagra z Chelsea Londyn

W 26. kolejce Ligi angielskiej czeka nas szlagierowe spotkanie Manchester City zmierzy się z Chelsea Londyn, która z drużyn zgranie komplet punktów?

duże --- images.png - Kopia - pomniejszone na 45 - blog, wiadomości24.pl
Fot: Logo Premier League. Logo Ligi angielskiej.

Już tylko dwanaście kolejek pozostało do zakończenia sezonu 2018/2019. Można już głośniej mówić, które drużyny osiągnęły szczytowe pozycje w tabeli a które od minionego sezonu zagrają w niższej lidze.

Za swojej gry mogą być najbardziej zadowoleni piłkarze z Liverpoolu, którzy prowadzą w tabeli (z wynikiem 62. punktów), jak również Manchester City (drugie miejsce, z wynikiem 59. punktów) i Tottenham Londyn (trzecie miejsce, 57. punktów).

Najsłabiej w tym sezonie wypadli piłkarze Cardiff City FC (18 miejsce, 22. punktów) oraz Fulham Londyn (19 miejsce, 17 punktów) i Huddersfield Town FC (20 miejsce, 11. punktów) i to oni prawdopodobnie spadną do niższej ligi.

Środek tabeli tak jak mówili eksperci przed rozpoczęciem sezonu należeć będzie do „mniejszych angielskich potęg” takich jak Leicester FC, Everton FC, Southampton FC czy AFC Bournemouth, którzy prawie w każdym sezonie bez większych problemów utrzymują się w pierwszej Premier League.

Manchester City walczy o obronę tytułu…

Manchester City w minionym sezonie został mistrzem Anglii, udało się wreszcie osiągnąć wytyczony cel i zdobyć upragniony tytuł. Trener Pep Guardiola stworzył zespół, który może powalczyć o najwyższe trofea. Tylko czy uda się utrzymać ten sam poziom, którzy prezentowali przed rokiem.

Ostatnie tygodnie pokazują, że Liverpool może być w tym sezonie mistrzem Anglii, a Manchester City musi skupić się na Lidze Mistrzów, grają w 1/8 finału z Schalke 04 Gelsenkirchen. Liga jest dla nich również bardzo ważna, dlatego z pewnością będą chcieli powalczyć o obronę tytułu.

Chelsea Londyn ma świetnych piłkarzy…

Chelsea London ma w tym sezonie o tyle łatwiej, że nie udało się im zakwalifikować do Champions League, grają natomiast w 1/16 Ligi Europejskiej. Ich rywalem będzie Malmö FF. Eksperci typują, że powinni sobie poradzić z tym rywalem. Nie jest on aż tak wymagający, choć z sezonu na sezon robią postępy, mimo tego klasa Chelsea jest zdecydowanie wyższa.

The Blues mają w swoim składzie znakomitych piłkarzy. Brytyjska prasa rozpisuje się najwięcej nad talentem Cesara Azpilicueta, hiszpański obrońca w każdym meczu pokazuje swoje umiejętności przy czym jest perfekcyjny, popełnia bardzo mało błędów.

Włoch Luiz Frello Jorginho, czy Hiszpan Rodriguez Pedro są ulubieńcami publiczności. Gra w dużej mierze opiera się na Belgu Eden’ie Hazard i Brazylijczyku Willianie. To tylko kilku z nich, ale tak naprawdę to cały zespół jest siłą The Blues.

W ostatnim czasie gra Chelsea nie porywała, mimo zdobywanych punktów i wysokiej pozycji w tabeli. Trener Maurizio Sarri pomału zmienia zespół, tak aby nie tylko ważne były punkty, ale i ładna dla oka gra.

Chelsea po 25. kolejkach, zajmują 4 .miejsce w tabeli z wynikiem 50. Punktów (15 – zwycięstw, 5 – remisów, 5 – porażek). Jeśli pozostaną na tej pozycji do końca sezonu będą w przyszłym sezonie walczyć w eliminacjach do Ligi Mistrzów, a tam kto wie jak potoczy się ich przygoda…


Mecz Manchester City – Chelsea Londyn – niedziela, 10.02.2019 r., godz: 16:55. Transmisja: Canal + Sport.


Pozostałe mecze transmitowane przez: Canal + Sport i Canal + Spot 2:
Sobota, 9.02.2019 r.
Sobota, 9.02.2019 r., godz: 13:25 – mecz Fulham FC – Manchester United. Transmisja: Canal + Sport 2.
Sobota, 9.02.2019 r., godz: 15:55 – mecz Liverpool FC – AFC Bournemouth. Transmisja: Canal + Sport 2.
Sobota, 9.02.2019 r., godz: 18:25 – mecz Brighton & Hove Albion FC – Burnley FC. Transmisja: Canal + Sport 2.

Niedziela, 10.02.2019 r.
Niedziela, 10.02.2019 r., godz: 14:25 – mecz Tottenham Hotspur FC – Leicester City FC. Transmisja: Canal + Sport.
Niedziela, 10.02.2019 r., godz: 16:55 – mecz Manchester City FC – Chelsea Londyn. Transmisja: Canal + Sport.

Poniedziałek, 11.02.2019 r.
Poniedziałek, 11.02.2019 r., godz: 20:55 – mecz Wolverhampton Wanderers FC – Newcastle United FC. Transmisja: Canal + Sport.

Matteo Brunetti: „Jestem fanem eksperymentowania w kuchni”. Wywiad

Matteo Brunetti – kucharz, uczestnik MasterChef’a, prowadzący program „Bitwa na smaki” w Kuchni Plus, opowiedział mi o programie, marzeniach i gotowaniu. Poznajcie punktualnego Włocha, polskiego pochodzenia. Zapraszam do przeczytania wywiadu.

blog-fot.yanivcohene28094kopia
Matteo Brunetti – Fot: Yaniv Cohen

Justyna Borowiecka: Wystąpiłeś w szóstej edycji Master Chef’a i mam wrażenie, że ten program otworzył wiele drzwi przed Toba?
Matteo Brunetti: – Jak najbardziej. Udział w programie Masterchef zmienił całe moje życie. Od momentu udziału w tym show już nic nie było takie samo. Jestem bardzo szczęśliwy, że odważyłem się na start w programie, że nie zwątpiłem w swoje umiejętności. Dzięki temu teraz jestem bardzo dumny, że moja ciężka i codzienna praca doprowadziła mnie do miejsca, w którym jestem teraz. Ale nie osiadam na laurach. Mam jeszcze wiele celów i marzeń do zrealizowania.

Jak dziś wspominasz udział w programie i uczestników, nawiązałeś podczas programu jakieś trwałe przyjaźnie?
– Jak to bywa w programach telewizyjnych – podczas nagrań między uczestnikami dzieją się różne sytuacje i towarzyszą nam różne emocje. Jesteśmy kolegami, ale jednocześnie też rywalami, co może rodzić nieporozumienia. Ale wielokrotnie mówię o tym, że uczestnicy Masterchefa to jedna wielka rodzina. I to niekoniecznie złożona tylko z uczestników z tej samej edycji. Ale szczególnie mocno zaprzyjaźniłem się z Surferem (Mateuszem Zielonką), z którym do tej pory mam dobry i regularny kontakt.

Teraz m.in. współpracujesz z Kuchnią Plus, gdzie prowadzisz razem z Davidem Gaboriaud program „Bitwa na smaki David vs Matteo”, jak Ci się pracuje przy tym programie?
– Praca przy tym programie to było spełnienie moich marzeń. Od kiedy pamiętam chciałem mieć możliwość pokazania szerszej widowni swoich umiejętności oraz prostych przepisów do odtworzenia w domu. Stąd też zrodził się mój kanał YouTube. Ale praca na planie „Bitwy na smaki” to zupełnie inna historia, która była moją wisienką na torcie jeśli chodzi o 2018 rok. Dzięki profesjonalnej ekipie wszystko przebiegało płynnie i z dużą ilością śmiechu. Za każdym razem dawałem z siebie 110% żeby wszystko się udało już przy pierwszym ujęciu.

Jak dogadujesz się z Davidem i jakim według Ciebie David jest osobą?
– Jak wszyscy wiemy współpraca Włocha z Francuzem może być trudna. I mimo tego, że w programie jesteśmy rywalami to na szczęście tak nie było. Poza kamerami staliśmy się naprawdę dobrymi kumplami i we dwóch staramy się żeby ta współpraca przebiegała jak najlepiej. David jest bardzo pozytywnym człowiekiem, zawsze się uśmiecha, a do tego jest profesjonalistą – trudno go nie lubić.

Są między wami czasem jakieś sprzeczki typu „ja gotuje lepiej albo moja kuchnia jest lepsza” itp.?
– Nie, nie przypominam sobie takich sytuacji. Wręcz przeciwnie to, że pochodzimy z innych krajów, mamy inne doświadczenia, inną kulturę było bardzo cennym doświadczeniem. Zamiast spierać się na planie obaj czerpaliśmy ze swojej wiedzy i byliśmy ciekawi co ten drugi ma do przekazania. Stawianie między sobą murów, w mojej opinii, nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem.

Twoja mama jest Polką, a tata Włochem, czujesz się bardziej Polakiem czy Włochem? Pod względem charakteru bliżej Ci do Włocha czy Polaka?
– To prawda, jestem Włochem polskiego pochodzenia i to w Rzymie, spędziłem pierwsze 27 lat swojego życia. Dlatego też czuję się trochę bardziej Włochem. Zresztą mam zdecydowanie bardziej włoski temperament i charakter. Natomiast uważam, że jak na Włocha jestem bardzo punktualny.

Jakie jest Twoje ulubione danie z Polski i Włoch?
– Jeżeli chodzi o moje ulubione polskie danie to zdecydowanie jest to zupa grzybowa, którą moja babcia robi na każde święta. Ale jak prawdziwy Włoch – mógłbym przez całe życie jeść tylko makaron. No i może jeszcze gelati, czyli prawdziwe włoskie lody.

A jakiego nie lubisz?
– Z polskiej kuchni najbardziej nie smakuje mi zupa owocowa. A z włoskich dań – o dziwo – makaron all’aglione, czyli makaron z ogromną ilością spalonego czosnku.

Co najbardziej lubisz gotować?
– Oczywiście nie tylko lubię jeść makaron, ale też go gotować. Jest szybki i smaczny. Ale gdyby przyszli do mnie znajomi wtedy prawdopodobnie przygotowałbym jakąś wariację na temat kuchni włoskiej i azjatyckiej. Jestem fanem eksperymentowania w kuchni i polecam to każdemu.

Gotujesz też dania polskie, jeśli tak to co najczęściej?

– Z polskich dań czasami przygotowuję pierogi, kluski śląskie i różne zupy.

Jakie jest Twoje największe marzenie prywatne i zawodowe?
– Prywatnie marzę o tym żeby osiągnąć taki stan wolności, który pozwoli mi podróżować i zwiedzić wiele krajów na świecie. Wiem, że to trochę banalne, ale to naprawdę moje największe marzenie. Natomiast zawodowo – oczywiście mówię to w tajemnicy – to być najbardziej popularnym i lubianym Włochem w Polsce – i nie tylko.

Jakie masz plany na najbliższe dni i miesiące?
– Plany na najbliższe dni to warsztaty z włoskiej kuchni, które będę teraz prowadził w wielu miastach. Zresztą nie tylko warsztaty, ale też kolacje degustacyjne. Również nagrania nowych filmów na mój kanał na YouTube, który serdecznie polecam. Prywatnie natomiast – treningi żeby zdążyć z formą do lata. A w kolejnych miesiącach – jeszcze nie wiem, mój kalendarz potrafi zmieniać się z dnia na dzień.

Czego mogę Ci życzyć na koniec naszej rozmowy?
– Aby wszystkie moje marzenia się spełniły, to nie jest łatwe, ale nie poddaje się (uśmiech) .

Tego Ci życzę aby spełniły się wszystkie Twoje marzenia, oraz dużo zdrowia i wytrwałości w osiąganiu celów. I już na koniec możesz pozdrowić czytelników Bloga Uśmiech SIM i Nasze Miasto.pl i zaprosić do oglądania programu „Bitwa na smaki”.
– Drodzy czytelnicy Bloga Uśmiech SIM i NaszeMiasto.pl, ciao a tutti i oglądajcie „Bitwa na smaki”! To program jedyny w swoim rodzaju!


Z Matteo Brunetti rozmawiała: Justyna Borowiecka.

Sławomir Partyka: „Każdy trener dołożył coś od siebie…” Wywiad.

Sławomir Partyka były piłkarz, obecny trener Ślęza Wrocław, opowiedział mi o wspomnieniach, planach i trenowaniu. Zapraszam do przeczytania wywiadu.

img_20190127_191606 — kopia
Sławomir Partyka z podopiecznymi. Fot: zdjęcie prywatne.


Justyna Borowiecka: Kiedy rozmawialiśmy podczas pierwszego wywiadu, powiedziałeś mi, że najmilej wspominasz grę w Polonii Przemyśl oraz Broni Radom. Dziś z perspektywy czasu, czego się tam nauczyłeś?

Sławomir Partyka: – Tak zgadza się, oba kluby mimo że w różnych lokalizacjach w Polsce mają ten sam mianownik czyli bogata historia i tradycja. Są to aspekty których nie można kupić za żadne pieniądze. Trzeba podtrzymywać, pielęgnować, znać i pamiętać to co bohaterowie z przeszłości osiągnęli. Pisałem pracę licencjacką na temat historii Broni Radom a Polonia Przemyśl to jeden z najstarszych klubów w Polsce. Powstał w 1909 roku i ma już 110 lat to więcej niż Polski Związek Piłki Nożnej. Nauka płynęła z historii i współpracy z zawodnikami i trenerami z którymi miałem przyjemność współpracować.

Kiedy rozmawialiśmy byłeś jeszcze piłkarzem KS Wisan Skopane, jak wspominasz pracę w tym klubie?
– Gdy rozmawialiśmy w sezonie 2010/2011, klub wywalczył w awans po 8 latach starań. Wielu zawodników stawiało wszystko na to by trenować i być na meczach i tak wyglądała współpraca. Klub bez większych środków budował zespół przez długi okres by powrócić do klasy okręgowej. Zespół miał szeroką i wyrównaną kadrę i dlatego udało się wywalczyć awans. W tym samym okresie jako trener zespołu juniorów zajęliśmy pierwsze miejsce i również awans do wyższej klasy. Jestem wychowankiem tego klubu, tu stawiałem pierwsze piłkarskie kroki, przeżyłem z klubem spadki i awanse, byłem kapitanem w młodzieżowych zespołach jak i w zespole seniorskim. Dużo potu i krwi zostawiłem w Skopaniu.

Jak oceniasz dziś siebie jako piłkarza? Czy jako piłkarz zrealizowałeś swój cel? I czy jesteś zadowolony ze swojej kariery piłkarskiej?
– Parafrazując Rapera Bonus RPK „…niespełnione marzenia bolą po dziś dzień”. Jak każdy trenujący zawodnik marzy o grze w Reprezentacji Polski. Mnie udało się zagrać w Reprezentacji woj. Tarnobrzeskiego jako dziecko. Zabrakło czegoś by wypłynąć jeszcze dalej, może większej świadomości, umiejętności może wsparcia kogoś z większą wiedzą. To były czasy bez smart fonów, Internetu trudniejszy dostęp do wiedzy. Ciężko to sobie wyobrazić ale tak było. Teraz jest inaczej są projekty junior PRO, AMO, LAMO czy „Ty Też Masz Szanse”, poprawia się scouting i przeglądanie talentów z całego kraju też tych małych miejscowości z której się wywodzę. W dorosłej piłce zagrałem na III poziomie rozgrywek w Polonii Przemyśl na tą chwilę jest to II liga. Czy to był maksimum możliwości? Nie wiem…

Dziś zakończyłeś już karierę piłkarską i jesteś trenerem. Trenujesz dzieci w klubie Ślęza Wrocław, grupę Przedszkole rocznik 2012/13/14 oraz rocznik 2008 i 2009. Czy potrafisz w tak młodym piłkarzu dostrzec cechy piłkarza na miarę np. Roberta Lewandowskiego lub innego naszego reprezentanta Polski?
– Nie mam takiego doświadczenia by stwierdzić czy to właśnie te cechy decydują o tym że to może być następca Lewandowskiego czy Krzysztofa Piątka który wczoraj zadebiutował w wielkim AC Milan jako 23-latek. Warto by było zapytać trenerów z Dzierżoniowa jakimi cechami charakteryzował się Piątek jako 10-latek czyli 13 lat temu. Jeśli ktoś pracuje tam cały czas z dziesięciolatkami teraz może powiedzieć co takiego ktoś ma lub nie. Nie wiem czy są w Polsce trenerzy specjalizujący się w jednym roczniku i pracują np. 20 lat. Piłka dziecięca i młodzieżowa jest hobbistyczna, łączona często z pracą zawodową , trenerzy w poszukiwaniu większych pieniędzy odchodzą od piłki młodzieżowej.

Myślisz, że któryś z Twoich podopiecznych ma szanse na przebicie się, oczywiście w późniejszym okresie np., do Ekstraklasy?
– To kolejne trudne pytanie na pewno część ma potencjał dotrzeć do poziomu seniorskiego który ja osiągnąłem. Budowanie świadomości na wielu płaszczyznach rozumienie wielu aspektów treningowych i około sportowych pozwala przekraczać granice.

Na co zwracasz jeszcze uwagę podczas trenowania dzieci?
– W moim odczuciu najważniejsze jest zaszczepienie chęci uczestnictwa w sporcie za pomocą treningów piłki nożnej czy lekcji wychowania fizycznego. Od tego się zaczyna często kiepski start kończy się niechęcią do ruchu przez całą edukację w szkołach podstawowych, średnich czy studiach.

Prezesem klubu Ślęza Wrocław jest Pani Katarzyna Ziobro. Jak się dogadujesz z Panią prezes i jakim ona jest prezesem i osobą według Ciebie?
– Nie pamiętam kiedy ostatni raz rozmawiałem bezpośrednio z Panią Prezes. Wszystko idzie w dobrym kierunku, akademia kosza i piłki nożnej się rozwija. Budowany jest własny obiekt klubowy, koszykówka kobiet w ostatnim czasie jest na szczycie a seniorzy piłki nożnej walczą o awans do II ligi.

Wrócę jeszcze na chwilę do naszego pierwszego wywiadu. Wówczas pytałam o trenerów, który z nich wpłyną na Ciebie najbardziej. Nie chciałeś wtedy nikogo wyróżniać, a dziś z perspektywy czasu, jest jakiś najważniejszy trener, któremu chciałbyś szczególnie podziękować?
– Każdy trener na pewno dołożył coś od siebie w kształtowanie mnie jako zawodnika. Jako dziecko zaczynałem pod okiem Kazimierza Serwana w Skopaniu. W Szkole Mistrzostwa Sportowego cała kadra trenerów (m.in. Duda, Bhar, Stawowy, Hyży, Kocąb). W dorosłej piłce Janusz Hynowski (Wisan Skopanie), Krzysztof Stefanowski (Polonia Przemyśl) i Artur Kupiec (Broń Radom) czy trenerzy których spotkałem na kursie trenerskim w Łodzi.

Miałeś okazję trenować pod okiem różnych trenerów. Czy dziś kiedy Ty trenujesz przekazujesz młodym zawodnikom wskazówki, które Ty jako piłkarz otrzymywałeś. Czy masz raczej zupełnie inną wizję trenowania niż Twoi trenerzy?
– Pracuję z dziećmi i obecna piłka dziecięca różni się od tego co było gdy sam byłem 10-latkiem. Dawniej była piłka uliczna, dzikie boiska i to tam odbywały sie pierwsze lekcje piłkarskiego abecadła i szlify charakteru. Często do klubów trafiali zawodnicy „gotowi” do rywalizacji z rówieśnikami. Teraz często trenerzy zaczynają od nauki biegania, koordynacji.

Jakie masz plany na najbliższe dni i miesiące?
– Od trzech miesięcy jestem trenerem UEFA A i nie planuję nic spektakularnego z pracą jako trener. Uczę w Szkole Podstawowej nr 77 we Wrocławiu wychowania fizycznego, mam zajęcia treningowe z klasami pilarskimi. Po szkole trenuje dzieci w Ślęzie Wrocław. Na tym się koncentruję, ale gdyby pojawiła się ciekawa opcja współpracy w nowym sezonie chętnie się nad nią zastanowię (uśmiech).

I na koniec możesz pozdrowić czytelników Bloga Uśmiech SIM i NaszeMiasto.pl  oraz dodać coś od Ciebie :).
– Serdecznie pozdrawiam czytelników i zapraszam na bloga i media społecznościowe.

Dziękuję za poświęcony mi czas i życzę Ci wszystkiego dobrego! 🙂
– Bardzo dziękuję za rozmowę i wszystkiego dobrego w Nowy Roku.


Ze Sławomirem Partyką rozmawiała: Justyna Borowiecka.

Ósme urodziny bloga! :)

Drodzy czytelnicy,

Dnia 7 stycznia 2011 roku powstał bloga Uśmiech Sportu i Muzyki. Niestety obowiązki służbowe i rodzinne uniemożliwiły mi napisanie notatki w ten poniedziałek, ale dziś nadrabiam zaległości.

Od roku czasu blog istnieje na witrynie wordpress.com, który z miesiąca na miesiąc, ma coraz więcej czytelników i oczywiście moich publikacji – dostępnych najwięcej w dziale sportu – Premier League, Bundesliga, Liga Mistrzów i Reprezentacja Polski.

Jak również powrót do recepcji płyt czyli działu „Muzyka”. Stopniowo również pojawiają się wywiady i tradycyjnie raz w roku piłka ręczna, która jak zawsze rozpoczyna Nowy Rok :).

Wybaczcie proszę, że jeszcze mało się dzieje w dziale „Moje fotografie”, dostaje od Was maile z częstymi pytaniami, dlaczego tak mało jest zdjęć, czy ich już nie wykonuje – otóż odpowiadam, w dalszym ciągu fotografuję, ale nauka w szkole fotograficznej pochłania mnóstwo czasu i dlatego brakuje czasu na wybranie tych najfajniejszych zdjęć, ale postaram się w tym roku, aby takie zdjęcia pojawiały się częściej :).

Mam też nadzieję, że zostaniecie ze mną i blogiem przez najbliższy rok.

Na ten już trwający od dziewięciu dni – Nowy Rok życzę Wam zdrowia, szczęścia i wytrwałości oraz spełniania marzeń. Niech światło Pana Boga prowadzi Was przez wszystkie dni w roku! :).

Pozdrowienia wielkie!

Justyna Borowiecka

dsc_0034
Ósme urodziny bloga 🙂 Fot: Justyna Borowiecka

Piłka ręczna: Mistrzostwa Świata w Danii i Niemczech bez udziału Reprezentacji Polski

To już 26. Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej mężczyzn, które w tym roku odbędą się w Danii i Niemczech.

67107
Fot: Logo. Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej mężczyzn. Dania – Niemcy 2019 r.

Jak co roku piłkarze ręczni rozpoczynają walkę w mistrzostwach. W tym roku mistrzostwa Świata odbędą się w Danii i w Niemczech. W minionym roku reprezentacja Polski nie zakwalifikowała się do mistrzostw Europy w tym roku na mistrzostwach Świata również ich zabraknie.

Mistrzostwa Świata w Piłce Ręcznej Mężczyzn 2019 to oficjalny międzynarodowy turniej organizowany przez IHF, który ma na celu wyłonienie najlepszej męskiej drużyny na świecie w handball’u.

W tym roku organizacja tego najpopularniejszego turniej przypadła Danii i Niemiec, chociaż ubiegały się o nią inne kraje m.in. Norwegia, Macedonia, Słowacja, Szwecja a także Polska.

W zawodach wystąpią 24 drużyny, które wcześniej uczestniczyły w eliminacjach do mistrzostw Świata, automatycznie zakwalifikowała się Francja jak mistrz świata z 2017 roku (dla przypomnienia drugie miejsce zajęła reprezentacja Norwegii, a trzeciej miejsce wywalczyła Słowenia) oraz Dania i Niemcy jako organizatorzy.

Zarówno Dania jak i Niemcy byli już organizatorami Mundialu. Dania była gospodarzem w 1978 roku, a Niemcy gościły inne państwa w 2007 roku.

Na ten turniej zostały wybrane najlepsze areny w kraju. Duńczycy przyjmą swoich piłkarzy w Kopenhadze w Royal Arena, która pomieści 13 000 tysięcy gości oraz w Herning w Arenie Jyske Bank Boxen (jej pojemność to 15 000 tys.).

Natomiast Niemcy ugoszczą swoich gości w czterech nowoczesnych arenach. Największa z nich jest w Kolonii to Lanxess Arena, która pomieści 19 250 gości. W Berlinie Mercedes-Benz Arena, jej pojemność to 14 800. W Hamburgu – Barclaycard Arena (13 300 pojemności) oraz najmniejsza w Monachium Arena Olympiahalle (pomieści 12 000 widzów), która na co dzień służy m.in. do organizacji koncertów i zawodów sportowych.

Polska w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2019…

Reprezentacja Polski walcząca w grupie 4 – razem z Portugalia, Cyprem i Kosowo nie zakwalifikowała się do tegorocznego Mundialu. Bardzo szkoda tych eliminacji bo patrząc na bilans nie było tak najgorzej. Awansowała Portugalia z pierwszego miejsca, Polska zajęła drugie miejsce z takim samym bilansem jak Portugalia (2 – zwycięstwa, 1 – remis, 0 – porażek, 5 – punktów), niestety przegraliśmy różnicą tylko jednej bramki. Trzecie miejsce zajął Cypr, a czwarte Kosowo.

W pierwszym meczu wygraliśmy z Kosowem 30:19 (13:12), w drugim wygraliśmy z Cyprem 13:46 (8:23), i na koniec w trzecim meczu zremisowaliśmy z Portugalią 27:27 (15:13).

Kto ma szanse na medal?…

Eksperci typują, która drużyna ma największe szanse na zdobycie Pucharu Mistrzostw Świata, może to być Chorwacja, Szwecja, Hiszpania, jak również Francja, która dwa lata temu cieszył się ze zwycięstwa.

Dania i Niemcy, którzy mają więcej siły, gdyż nie musieli przechodzić eliminacji też mogą zaskoczyć. Niemcy są w bardzo dobrej formie.

Argentyna, Katar i Brazylia te drużyny wymienia się jako zespoły spoza Europy, one również mają duże szanse zajść daleko. Dla reszty zespołów będzie to spore doświadczenie, to turniej który cieszy się bardzo dużą popularnością na całym świecie.

Mistrzostwa Świata rozpoczną się 9 stycznie i potrwają do 27 stycznia 2019 roku.


Reprezentacja Polski w tym czasie rozegra turniej towarzyski w Palencii. W pierwszym meczu zmierzą się z Białorusią, która również nie wywalczyła awansu do mistrzostw Świata. Dla obydwu drużyn turniej w Hiszpanii będzie sprawdzianem, przed rozpoczynającymi się wiosną eliminacjami do mistrzostw Europy.

Polska rozegrała dotychczas dwa mecze w eliminacjach do mistrzostw Europy, zwyciężyli z Kosowem 37:13 (15:5), oraz przegrali z Izraelem 25:24 (12:12).

Wiosną zmierzą się w domu i na wyjeździe z Niemcami oraz rozegrają mecz na wyjeździe z Kosowem i zagrają w Polsce z Izraelem. Najtrudniejszym rywalem w tej grupie jest zespół z Niemiec.


Turniej towarzyski w Palencii:

Czwartek, 3.01.2019 r., godz: 17:55 – mecz Polska – Białoruś,
Piątek, 4.01.2019 r., godz: 19:55 – mecz Hiszpania – Polska,
Sobota, 5.01.2019 r., godz: 14:55 – mecz Polska – Arabia Saudyjska.

Eliminacje ME – mecze:

10/11.04.2019 r. – Polska – Niemcy,
13/14.04.2019 r. – Niemcy – Polska,
12/13.06.2019 r. – Kosowo – Polska,
15/16.06.2019 r. – Polska – Izrael.