Bundesliga: Bayer Leverkusen zagra z Bayernem Monachium


W 8. kolejce Ligi niemieckiej Bayer Leverkusen zmierzy się z Bayernem Monachium, jak potoczą się losy tego spotkania?

Fot: Logo Bundesligi. Logo Ligi niemieckiej.

Nowy sezon w Bundeslidze rozpoczął się na dobre. Eksperci uważnie przyglądają się każdej drużynie z osobna. Najwięcej uwagi jest oczywiście poświęcone Bawarczykom, którzy w minionym sezonie zdobyli dziewiąte mistrzostwo Niemiec z rzędu.

Nowy trener Bayernu Monachium – Julian Nagelsamann…

Eksperci zastanawiają się czy w tym sezonie zdominują Bundesligę wygrywając ją dwa miesiące wcześniej czy dla pozoru rozstrzygną sezon tylko kilka kolejek przed zakończeniem sezonu. Nie mniej jednak wszyscy są zgodni, że to Bawarczycy po raz dziesiąty zdobędą tytuł mistrza kraju, ponieważ znów są zbyt silni a konkurencja zbyt słaba.

Prawie każdy klub w letnim sezonie robi „porządki”, nie mogło ich zabraknąć również w Bayernie. Na stanowisku trenera zasiada teraz Julian Nagelsmann, najmłodszy trener w historii Bundesligi. Młody wiekiem ale już ze sporym doświadczeniem. Najwięcej jego pracy doceniało się w Hoffenheimie a później w RB Leipzig z którą awansował do półfinału Ligi Mistrzów. Propozycje pracy dla tego trenera spływają z różnych części świata, jednak na razie Nagelsmann wybrał pracę w Bayernie Monachium.

Jak mówią wcześniejsi trenerzy – Bawarczycy to trudny i wymagajmy piłkarze. Zdarzyło się i tak, że nawet najlepszy trener nie radził sobie z prowadzeniem tego zespołu. Jego poprzednik Hans-Dieter Flick odmienił tą drużynę i wydawało się, że zostanie w Monachium na dłużej. Jednak ostatni sezon pokazuje, że nawet najlepsi mają wzloty i upadki. A w Bayernie chodzi o to aby tych upadków było jak najmniej. Tegoroczny letni sezon dla Bayernu był różny, ale trener Julian Nagelsamnn mówi, że wszystko ma pod kontrolą.

Nowy trener Bayeru Leverkusen – Gerardo Seoane…

Również w Bayer Leverkusen doszło do zmiany trenera zrezygnowano z Petera Bosza, który jak oceniano prowadził tą drużynę z mniejszymi sukcesami, ale ostatni sezon pokazał, że drużynie brak stabilizacji.

Stracili również miejsce i awans do Ligi Mistrzów, zawodnicy pocieszyli się awansem do Ligi Europy. Zatrudniono Gerardo Seoane – Szwajcar był objawieniem zespołu Young Boys Berno, który prowadził od 2018 roku. Osiągnął sukcesy w lidze szwajcarskiej udało mu się m.in. w sezonie 2018/2019 zakwalifikować do fazy grupowej Ligi Mistrzów (gdzie jego zespół zagrał z Juventusen Turyn, Manchesterem United i Valencią CF).

Trener Gerardo Seoane ma wielkie cele z Bayerem – jeden z nich – zajęcie czwartego miejsca a przynajmniej zmieścić się w pierwszej szóstce – co może być trudne bo kandydatów na to miejsce jest sporo.

Niedzielne spotkanie pomiędzy Bayerem Leverkusen a Bayernem Monachium, zapowiada się ciekawie, bo każda z drużyn ma jakiegoś asa w rękawie i nie odkrywa wszystkich kart na początku sezonu. Eksperci jednak oceniają, że to jednak Bawarczycy powinni być górą w tym spotkaniu.


Mecz Bayer 04 Levekusen – Bayern Monachium – niedziela, 17.10.2021 r., godz: 15:30.

Eliminacje MŚ 2022: Reprezentacja Polski zagra z San Marino i Albanią

W październikowych meczach do Mistrzostw Świata w Katarze, Biało-Czerwoni zagrają z San Marino i Albanią. Kibice liczą na komplet punktów.

Reprezentacja Polski. Fot: Justyna Borowiecka. Kopiowanie zabronione!

Do zakończenia eliminacji mistrzostw Świata, które w 2022 roku odbędą się w Katarze, pozostało tylko cztery spotkania. Dwa z nich Biało – Czerwoni zagrają w październiku (z San Marino i Albanią) oraz dwa w listopadzie (z Andorą i Węgrami).

Wrześniowe spotkania pokazują, że podopieczni Paulo Sousy z meczu na mecz wyglądają coraz lepiej a i sami piłkarze przyznają, że „wraca” ta lepsza kadra.

Wrześniowe mecze pełne optymizmu…

Mecz z Albanią na Stadionie Narodowym wygrany przez reprezentację Polski 4:1 (2:1) po bramkach Roberta Lewandowskiego (w 13’), Adama Buksę (w 45’), Grzegorza Krychowiaka (w 55’) i Karola Linettego (90’). To dla kibiców początek radości i większej wiary.

Następny mecz zwycięski z San Marino 1:7 (0:4), cieszył najbardziej z postawy Adama Buksy, który zdobył w tym meczu swojego pierwszego hat-tricka (w 68’, 90’, 92’) w kadrze narodowej, ale również pozostali piłkarze zasługują na pochwałę. Chociaż są też i tacy kibice, którzy będą krytykować, że przecież rywal z niższej półki – więc nie ma się czym zachwycać. Jednak ostatni mecz wrześniowy z Anglią, która jest faworytem całej grupy I, może dać do myślenia tym, którzy zaczynali w Biało-Czerwonych wątpić.

Mecz z dużo bardziej notowanym rywalem, jakim jest Anglia, prezentował dużo lepszą postawę naszej kadry. Chciało się na ten mecz patrzyć, choć oczywiście pojawiały się błędy, ale to właśnie na błędach człowiek cały czas się uczy.

W październiku mecz z San Marino i Albanią…

W październiku ponownie zagramy z San Marino, ale już na własnym obiekcie. Wygrana w tym meczu to oczywiście formalność i obowiązek podopiecznych trenera Sousy. Będzie to również pożegnalny mecz Łukasza Fabiańskiego, który zakończył karierę w reprezentacji Polski. Przy kibicach i na Stadionie Narodowym na pewno nasz bramkarz zapamięta ten mecz na bardzo długo.

Dwa dni później w meczu wyjazdowym Polacy zagrają z Albanią. Rywal, który w tabeli grupy I, wyprzedza Biało – Czerwonych o jedną pozycję. Zajmuje drugie miejsce z wynikiem 12 punktów (Polska ma ich 11). Liderem jest Anglia zdobyła 16 punktów. Polacy na pewno już nie zajmą pierwszego miejsca, ale mogą powalczyć o drugie miejsce i grę w barażach. Na co eksperci i kibice bardzo liczą.

Październikowe mecze zapowiadają się ciekawie. Wszyscy liczą na wygrają kadry polskiej ale przede wszystkim lepszą i ładną grę…

Skład na mecz z San Marino i Albanią:

Bramkarze: Bartłomiej Drągowski, Łukasz Fabiański, Łukasz Skorupski, Wojciech Szczęsny.

Obrońcy: Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Paweł Dawidowicz, Kamil Glik, Robert Gumny, Michał Helik, Tomasz Kędziora, Tymoteusz Puchacz, Arkadiusz Reca, Maciej Rybus.

Pomocnicy: Przemysław Frankowski, Kamil Jóźwiak, Mateusz Kilch, Kacper Kozłowski, Grzegorz Krychowiak, Karol Linetty, Jakub Moder, Przemysław Płacheta, Damian Szymański, Nicola Zalewski, Piotr Zieliński.

Napastnicy: Adam Buska, Robert Lewandowski, Krzysztof Piątek, Karol Świderski.


Mecz Polska – San Marino – sobota, 9.10.2021 r., godz: 20:45. Transmisja: TVP 1.
Mecz Albania – Polska – wtorek, 12.10.2021 r., godz: 20:45. Transmisja: TVP 1.

Bomsori Kim „Violin On Stage” – Niezwykły album skrzypaczki…


Bomsori Kim południowokoreańska skrzypaczka, dzieli się ze słuchaczami swoją płytą „Violin On Stage”.

Fot: Okładka płyty Bomsori Kim – „Violin On Stage”.

Bomsori Kim urodziła się 13 grudnia 1989 roku. Jest południowokoreańską skrzypaczką, w swoim kraju uznawana jest za gwiazdę, ale również doceniana na całym świecie. W dzieciństwie w wieku czterech lat uczyła się grać na fortepianie, a w wieku siedmiu na skrzypcach, które stały się jej miłością i dzięki muzyce skrzypcowej może wyrażać się i komunikować z publicznością na całym świecie. Przy czy robi to tak subtelnie i doskonale.

Bomsori laureatką wielu koncertów…

Jest laureatką wielu międzynarodowych konkursów i festiwali m.in. w 15. Międzynarodowym Konkursie im. P. Czajkowskiego (V nagroda), Konkursie im. Królowej Elżbiety (laureatka), w 2013 wygrała 62. Międzynarodowy Konkurs Muzyczny ARD w Monachium.

Szerszej polskiej publiczności dała się poznać w 2016 roku podczas XV Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym im. Henryka Wieniawskiego, gdzie poza II nagrodą i nagrodą krytyków muzycznych Bomsori Kim otrzymała aż dziewięć nagród specjalnych.

Artystka stworzyła niepowtarzalny duet z polskim pianistą Rafałem Blechaczem, z którym nagrała płytę „Faure, Debussy, Szymanowski, Chopin” (premiera 2019 roku). Płyta stała się jednym z najbardziej sprzedających się albumów. W 2020 roku album zdobył nagrodę Fryderyka w kategorii „Najlepszy Album Polski Za Granicą”.

W 2017 roku skrzypaczka nagrała płytę „Wieniawski & Shostakovich: Bomsori Kim & Warsaw Philharmonic”, wydaną przez Warner Classics, album również został ciepło przyjęty.

Skrzypce i serce na scenie…

W 2021 roku podpisała kontrakt z wytwórnią Deutsche Grammophon. Jej debiutancki w pełni samodzielny album dla tego wydawnictwa „Violin On Stage”, opowiada różne historie. Znalazło się na nim 9 utworów. Znakomite kompozycje stworzone na skrzypce i orkiestrę, w większości inspirowane tematami opery i baletu. Nagranie odbyło się w grudniu 2020 roku, w słynącym z doskonałej akustyki Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu, wraz z zespołem NFM Filharmonii Wrocławskiej i jej dyrektorem muzycznym Giancarlo Guerrero.

Album zawiera trzy kompozycje Henryka Wieniawskiego, jednego z najwybitniejszych polskich skrzypków i fantastycznego kompozytora swojego instrumentu. Prywatnie jeden z ulubionych kompozytorów Bomsori. Poza wspomnianym Wieniawskim usłyszymy utwory z repertuaru Piotra Czajkowskiego, Franza Waxman, Julesa Masseneta oraz Camille Saint-Saëns’a.

Pyta rozpoczyna lekki „Polonaise de concert, Op. 4 (Orch. Kornowicz). Ze świata baletu skrzypaczka wybrała zjawiskowe „Pas de deux” motyw z „Dziadka do orzechów” Piotra Czajkowskiego z roku 1892 oraz przejmujący „Dance of the Blessed Spirits” z „Orfeusza i Eurydyki” Christoph’a Willibald’a Gluck’a.

Artystka zaproponował również energiczną i najbardziej znaną kompozycję „Carmen Fantasie” – Franza Waxmana.

Najpiękniejsze wykonanie „Méditation” (from Thaïs) Julesa Masseneta oraz wyśmienite wykonanie „Mon coeur s’ouvre a ta voix” i „Introduction et Rondo capriccioso, Op. 28 R. 188” z repertuaru Camille Saint-Saëns’a.

Album kończą dwa utwory Henryka Wieniawskiego „Légende, Op. 17” oraz „Fantaisie brillante”.

Skrzypaczka poprzez muzykę odzwierciedlana swoje pragnienia komunikowania się z publicznością. Jak sama o sobie mówi, że w życiu nie jest głośną osobą i raczej mówi mało, ale właśnie dlatego uwielbia grać na skrzypcach i „rozmawiać” z publicznością właśnie poprzez muzykę. Od dziecka uwielbiała balet, dlatego jej album jest poświecony muzyce z opery i baletu.

Bomsori niewątpliwie jest bardzo uzdolnioną skrzypaczką i wrażliwym człowiekiem. Przy tym każdemu dźwiękowi wychodzącego z pod jej skrzypiec nadaje lekkości i swobody. Album „Violin On Stage” przeprowadza nas przez operę i balet w piękny i nadzwyczajny sposób…


Data premiery: 18.06.2021 r.

Bomsri Kim „Violin On Stage” – Tracklista:

  1. Wieniawski: Polonaise de concert, Op. 4 (Orchestra)
  2. Tchaikovsky: Pas de deux (Arr. Rot for Violin and Orchestra)
  3. Waxman: Carmen Fantasie
  4. Gluck: Dance of the Blessed Spirits (Arr. Rot for Orchestra)
  5. Massenet: Méditation [Thaïs]
  6. Saint-Saëns: Introduction et Rondo capriccioso, Op. 28, R. 188
  7. Saint-Saëns: Mon coeur s’ouvre a ta voix (Arr. Rot for Violin and Orchestra)
  8. Wieniawski: Légende, Op. 17
  9. Wieniawski: Fantaisie brillante based on themes…

Bomsori Kim: Massenet Méditation de Thaïs

Tchaikovsky: The Nutcracker, Op. 71, TH 14 – Pas de deux (Arr. Rot for Violin and Orchestra)

Liga Mistrzów: Juventus Turyn zagra z Chelsea Londyn


Druga kolejka fazy grupowej w której najciekawiej zapowiada się szlagierowy mecz Juventusu z Chelsea, która z drużyn zwycięży?

Fot: Logo Premier League. Logo Ligi angielskiej.

Rozpoczął się nowy sezon w Lidze Mistrzów, tych najbardziej ukochanych przez kibiców rozgrywek futbolowych. Za nami pierwsza kolejka fazy grupowej. W drugiej kolejce najciekawiej zapowiada się spotkanie w grupie H – Juventus Turyn podejmie Chelsea Londyn.

Dwa utytułowane zespoły, dwa giganty futbolowe. Który z nich lepszy? – opinie ekspertów i kibiców jak zwykle są podzielone. Ostatni sezon pokazał, że w rozgrywkach Champions League lepiej prezentuje się Chelsea Londyn.

Juventus w minionym sezonie odpadł na etapie 1/8 finału, a jego angielscy rywale wygrali Ligę Mistrzów, pokonując w finale Manchester City 1:0 (1:0) po bramce Kai’ego Havertza (w 42’).

Massimiliano Allegri – będzie budował Juventus…

Mimo tego Juventus Turyn jest najbardziej utytułowanym zespołem walczącym w Serie A. Od sezonu 2011/2012 do sezon 2019/2020 prawie bezproblemowo zdobywali mistrzostwo kraju, a po drodze inne tytuły. W minionym sezonie zostali wyprzedzeni przez Atalante, AC Milan i Inter Mediolan (aktualny Mistrz Włoch).

Ponownie sprowadzono do klubu trenera Massimiliano Allegri, który w latach 2014-2019 trenował już ten zespół. Potem władze klubowe dawały szanse Maurizio Sarri i Andrea Pirlo. W tej chwili trener Allegri, jest traktowany jako zbawca zespołu, ale jak sam mówi, aby w tym sezonie nie oczekiwano od niego cudów, bo takich pewnie nie będzie. On potrzebuje czasu, aby zbudować zespół, który będzie walczył na kilku frantach.

Po trzech sezonach odszedł Cristiano Ronaldo (do Manchesteru Uinted), który miał zapewnić drużynie więcej stabilności i oczywiście wygraną w Lidze Mistrzów, tak się jednak nie stało. Przez ostatnie trzy sezony, wszystko było podporządkowane pod Cristiano Ronaldo, teraz siły zespoły zostaną rozłożone na pozostałych zawodników.

Chelsea Londyn – jeszcze silniejsza…

Chelsea Londyn miała swoje wzloty i upadki. Kibice bardzo liczyli na Franka Lamparda, który był znakomitym piłkarzem również w The Blues dlatego zatrudnienie go jako „świeżego trenera”, było ryzykiem, ale każdy w niego wierzył. To jednak nie wystarczyło, po słabych meczach w grudniu 2020 r. i styczniu 2021 roku, zdecydowano się na zatrudnienie nowego szkoleniowca, którym został Thomas Tuchel.

W niecałe pół roku pracy z tą drużyną, triumfowali w Lidze Mistrzów, mało komu się udał taki wyczyn w tak krótkim czasie. Thomas Tuchel – niemiecki trener, który porównywany jest do Jose Mourinho, mówi co myśli, nie owija w bawełnę, jest kontrowersyjny ale przy tym bardzo skuteczny.

Kluby wręcz „biją” się o niego aby dla nich pracował. On rozpoczyna nowy sezon z Chelsea, z nowymi planami, a jednym z nich jest aby powtórzyć sukces i znów zwyciężyć w Champions League.

Do ekipy na Stamforf Bridge z Interu Mediolan dołączył Romelu Lukaku i dzięki niemu The Blues jest jeszcze silniejsze niż w minionym sezonie. Chelsea jest brana pod uwagę jako zwycięscy we wszystkich rozgrywkach futbolowych.

Pierwsza kolejka tegorocznej Ligi Mistrzów w fazie grupowej, była dla Juventusu i Chelsea zwycięska. Bowiem Juventus wygrał z Malmӧ FF 0:3 (0:3), a Chelsea pokonała Zenit Sankt Petersburg 1:0 (0:0).

Dla polskich kibiców dodatkowy plus w tym spotkaniu, bowiem w Starej Damie broni Wojciech Szczęsny, który ostatnio miewa również słabsze i lepsze dni. Eksperci typują wynik spotkania na wyrównanym poziomie, ale zgodnie oceniają, że to The Blues jest tą silniejszą drużyną i to ona powinna zdobyć komplet punktów…

Mecz Juventus Turyn – Chelsea Londyn – środa 29.09.2021 r., godz: 21:00. Transmisja: TVP 1.

Premier League: Southampton zagra z West Ham United

W 4. kolejce ligi angielskiej Southampton zmierzy się z West Ham United. Kibice zobaczą grę dwóch polaków Łukasza Fabiańskiego i Jana Bednarka, która z drużyn zdobędzie komplet punktów?

Fot: Logo Premier League. Logo Ligi angielskiej.

Rozpoczął się sezon 2021-2022 w Premier League. Za nami rozegrane trzy kolejki, po których eksperci już typują różnych faworytów do osiągnięcia wysokiej pozycji w tabeli jak również zespoły do spadku. Chociaż na tym etapie jest jeszcze za wcześnie aby typować drużynę do spadnięcia z ligi, bo początek nowego sezonu zapowiada się bardzo interesująco i każdy ma spore szanse na małe i większe sukcesy.

Dla polskich kibiców ciekawie zapowiada się spotkanie Southampton z West Ham United, bowiem grają tam Polacy, a zawsze milej jest oglądać mecz kiedy grają reprezentanci Polski.

James Ward-Prowse – zachwyca rzutami wolnymi…

W Southampton gra Jan Bednarek, który ma pewne miejsce w składzie. Bardzo dobrze radzi sobie w tym zespole. To już jego piąty sezon w Premier League. Jest chwalony przez trenera Ralpha Hasenhϋttla, który również jest ceniony zwłaszcza przez kibiców. To człowiek, który nie boi się ciężkiej pracy, ta owa ciężka praca zaowocowała m.in. historycznym zwycięstwem nad Newcastle (2:0).

Letnie przygotowanie do nowego sezonu było całkiem udane, ale jak oceniają eksperci – drużyny z którymi mierzyli się zawodnicy Southampton były ze średniej półki. Mimo to zwycięstwa cieszyły – zwłaszcza z Cardiff (4:0) czy Swansea (3:1).

Miniony sezon zakończyli na 15 miejscu w tabeli, choć mogło być znacznie lepiej, bo początek był bardzo obiecujący. Zespół ma kilku zawodników na bardzo dobrym poziomie, jest wśród nich James Ward-Prowse, angielski pomocnik, który w minionym sezonie wykonał dla zespół bardzo dobrą pracę – wszędzie na boisku było go pełno. Jego największym atutem jest wykonywanie rzutów wolnych, które opanował do perfekcji.

W minionym sezonie zaliczył 7 asyst i aż 8 goli (w tym cztery zdobyte właśnie z rzutu wolnego). Trener Pep Guardiola jest nim zachwycony, mimo znakomitej formy angielski pomocnik nie znalazł uznania w oczach trenera Garetha Southgat’a, który nie zabrał go na Euro 2020. W tym sezonie James Ward-Prowse będzie musiał znów udowodnić, że miejsce w angielskiej kadrze powinno być również dla niego.

Mała liczba zawodników rezerwowych…

Natomiast w przeciwnym zespole zobaczymy Łukasza Fabiańskiego, który wydaje się, że dobrze czuje się w West Ham United. W minionym sezonie zespół odniósł mały sukces zajmując 6 pozycję w tabeli i tym samym udało się wywalczyć awans do Ligi Europy. Od sezonu 2015/2016, jest to najwyższe miejsce (w sezonie 2015/2016 – 7 miejsce, a w kolejnych sezonach poniżej 10. miejsca).

Problemem w tym zespole jest zbyt mała ławka rezerwowych. Granie na kilku frontach z małą liczbą rezerwowych graczy może być problemem w późniejszych meczach. Trener David Moyes, będzie musiał się natrudzić, aby tak rozłożyć siły zespołu, żeby ich starczyło na mecze rozgrywane co trzy dni.

West Ham ma w swoim zespole również utalentowanych zawodników, trener zwłaszcza może liczyć na „starszych” jak również na zdolną młodzież ze swojej Akademii. Warto zwróci uwagę na młodziutkiego 19-latka – Armstronga Oko-Flex, który dołączył do zespoły z Celtica.

Bardzo dobry miniony sezon rozegrał Aaron Cresswell, który zaliczył 8 asyst (zdobył 9. pozycję w klasyfikacji asyst). Świetnie spisywał się w obronie jak również sprawiał najwięcej zagrożenia pod bramką przeciwnika. Niewątpliwie miniony sezon był dla niego najlepszy w karierze, ma też nadzieję, że uda mu się w tym sezonie powtórzyć sukces z minionego sezonu i utrzymać ten sam poziom.

Eksperci typują zwycięzcę tego spotkania, na małą korzyść West Ham United, ale drużyna z Southampton na pewno powalczy, ponieważ również mają szansa na wygraną…


Mecz Southampton – West Ham United – sobota, 11.09.2021 r., godz: 16:00.

Rafał Mokrzycki „Night Songs” – Romantyczne nocne wrażenie…

Pianista Rafał Mokrzycki na swoim drugim albumie „Night Songs” prezentuje Nokturny znanych i mniej znanych kompozytorów, artysta przenosi słuchaczy do nocnej wędrówki po świecie.

Fot: Okładka płyty – Rafał Mokrzycki – „Night Songs”.

Rafał Mokrzycki jest zwycięzcą Valletta International Piano Competition na Malcie (w 2017 r.). Był wielokrotnie nagradzany na wielu konkursach ogólnopolskich i międzynarodowych. Ukończył Uniwersytet Muzyczny im. Fryderyka Chopina w Warszawie oraz Universitӓt fϋr Musik und darstellende Kunst w Wiedniu. Koncertuje zarówno jako solista jak i kameralista.

W 2019 roku ukazał się debiutancki album „Magical Chopin” nakładem wydawnictwa DUX, który w całości był poświęcony muzyce Fryderyka Chopina.

„Night Songs” – noce romantyczne pieśni…

Na swoją drugą płytę „Night Songs” artysta zaproponował różnorodny materiał. Postawił na bardziej i mniej znanych kompozytorów. Słuchacze przenoszą się w nocny świat, spokoju, liryki i niedopowiedzianych słów. Droga nocnej podróży prowadzi z Polski, Anglii, Niemiec, Irlandii, Francji, Włoch, Norwegii a nawet odległych zakątków świata takich jak Brazylia.

Album „Night Songs” wydany wydawnictwem Monochord, na którym znalazło się 14 kompozycji z serii „Nokturny”.

Płytę rozpoczyna radosny i jednocześnie z nutą dramatyzmu „I Nokturn FP 56 nr 1”, francuskiego kompozytora Francisa Poulenca. Pianista postawił jeszcze na dwa inne utwory tego kompozytora numer 7 „IV Nokturn (Bal fantôme, Bal ducha) FP 56 nr 4” oraz na zakończenie podróży “VIII Nokturn FP 56 nr 8”.

Nokturny – wyraziste i szlachetne…

Znakomicie zinterpretowane “Nokturn C-dur nr 14” Irlandczyka Johna Fielda, jest zarazem najdłuższym utworem na płycie.

Nie mogło zabraknąć kompozycji Fryderyka Chopina przepięknego „Nokturn Es-dur op. 9 nr 2” oraz urokliwego „Nokturn Fis-dur op. 15 nr 2”. Najcudowniejsze wykonanie „Nokturn E-dur op. 11 norweskiego pianisty Thomasa Tellefsena, jest najbardziej barwnym utworem na tej płycie. Wiele uczuć jest również w numerze 8 „Nokturn C-dur op. 54 nr 4 3:50” innego norweskiego pianisty – Edvarda Griega.

Na płycie znalazł się premierowy utwór Rudolpha Willmersa „Nocturne melodique H-dur op. 12”, śmiało może kojarzyć się z późno romantycznymi niemieckimi operami. Kolorowa impresja zachwyca od pierwszego do ostatniego taktu.

Jak wiele można odnaleźć w polskich kompozycjach Marii Szymanowskiej „Nokturn C-dur nr 14” i Ignacego Jana Paderewskiego „Nokturn B-dur op. 16 nr 4”. Promienne i entuzjastyczne wykonania.

Kompozycja angielskiego pianisty Yorka Bowena „Nokturn As-dur op. 78” brzmi jak jazzowy utwór wykonywany w dobrych restauracjach.

Prawie na sam koniec podróży pianista Rafał Mokrzycki zabiera słuchaczy w podróż do Włoch utworem „Nokturn Ges-dur” przesyconym dźwiękami z repertuaru Ottorino Respighi oraz utworem „Nokturn Fis-dur op. 10” brazylijskiego kompozytora Leopoldo Migueza.

Czternaście kompozycji zebranych na płycie „Night songs” z pewnością przenosi słuchaczy do wszystkich regionów na świecie. Każdy utwór choć pochodzi z serii „Nokturny” jest inny – wyrazisty, radosny, romantyczny i szlachetny. Choć można usłyszeć również dramatyczne i podniosłe fragmenty. Najciekawsze są końcówki, kiedy słuchacz myśli, że utwór już się skończył jest jeszcze dodatkowe kilka taktów i podsumowanie utworu.

Niewątpliwie pianista Rafał Mokrzycki na tej płycie pokazał inną wrażliwość siebie ale przede wszystkim wirtuozerię i niesamowite wyczucie kompozycji. Różnorodność materiału sprawia, że „nocne pieśni” są nocną podróżą, na której drodze można odnaleźć wiele uczuć i z pewnością każdy słuchacz powinien znaleźć coś dla siebie. Na uwagę zasługuje perfekcyjnie przegotowany materiał od pierwszego do ostatniego utworu…

Rafał Mokrzycki – „Night Songs” – Tracklista:

  1. Francis Poulenc – I Nokturn FP 56 nr 1
  2. John Filed – Noktturn C-dur nr 14
  3. Maria Szymanowska – Nokturn B-dur
  4. Fryderyk Chopin – Nokturn Es-dur op. 9 nr 2
  5. Fryderyk Chopin – Nokturn Fis-dur op. 15 nr 2
  6. Thomas Tellefsen – Nokturn E-dur op. 11
  7. Francis Poulenc – IV Nokturn (Bal fantôme) FP 56 nr 4
  8. Edvard Grieg – Nokturn C-dur op. 54 nr 4 3:50
  9. Ignacy Jan Paderewski – Nokturn B-dur op. 16 nr 4
  10. Rudolph Willmers – Nocturne melodique H-dur op. 12
  11. York Bowen – Nokrurn As-dur op. 78
  12. Ottorino Respighi – Nokturn Ges-dur
  13. Leopoldo Miguez – Nokturn Fis-dur op. 10
  14. Francis Poulenc – VIII Nokturn FP 56 nr 8

Rafał Mokrzycki – Nocturne in E-flat major Op. 9 No. 2

Eliminacje MŚ: Kolejni rywale do pokonania…

Reprezentacja Polski w eliminacjach do Mistrzostw Świata zagra z Albanią, San Marino i Anglią. Jak ułożą się wrześniowe spotkania dla Biało – Czerwonych?

Reprezentacja Polski. Fot: Justyna Borowiecka. Kopiowanie zabronione!

Po przerwie i rozpoczęciu nowego sezonu w futbolu wracają również eliminacje do Mistrzostw Świata 2022 w Katarze. We wrześniowych spotkaniach reprezentacja Polski zagra z Albanią, San Marino i Anglią. Można powiedzieć, że klasa rywali jest bardzo różna – Albanię można zaliczyć do średnich, San Marino – do słabszych i Anglię – do tych najmocniejszych.

Po nieudanych dla nas Mistrzostwach Europy, gdzie nie wyszliśmy z grupy E – przegrywając ze Słowacją (1:2 (0:1)), remisując z Hiszpanią (1:1 (1:0)) i na koniec po ciekawym ale znów przegranym meczu ze Szwecją (3:2 (1:0)) – te eliminacje MŚ mają być dla nas nadzieją, na lepszą grę zespołu i awans na te prestiżowe mistrzostwa.

Pierwszy mecz w eliminacjach MŚ z Węgrami rozegrany w Budapeszcie zakończył się remisem 3:3 (1:0). W drugim meczu w Warszawie Biało – Czerwoni pokonali Andorę 3:0 (1:0). Na zakończenie marcowych spotkań w tych eliminacjach przegraliśmy w Londynie z Anglią (2:1 (1:0)).

Jak mówią eksperci w tych wrześniowych spotkaniach powinniśmy sobie poradzić z Albanią i San Marino. Pierwszy zagramy w Polsce, drugi na wyjeździe. Najmocniejsi są Anglicy, którzy po udanym Euro 2020, gdzie zagrali w finale z Włochami, są zmotywowani aby również w tych eliminacjach wygrywać.

Nasi rywale w meczach wrześniowych…

W kadrze z Albanii od 2012 roku, na stanowisko selekcjonera przyjmuje się włoskich szkoleniowców. Obecnie Albanie trenuje Edoardo Reja. W zespole jest aż dziewięciu zawodników, którzy na co dzień grają w Serie A, więc dobrze znają (południową) europejską piłkę i dobrze dogadują się z trenerem.

W San Marino grają piłkarze, którzy na co dzień trenują w sanmaryńskich klubach ale coraz więcej piłkarzy gra również we Włoszech (w niższych ligach). Większość piłkarzy wykonuje na co dzień inne zawody, a po pracy promują swoje małe państwo grą w futbol i pomimo wysokich porażek jakie odnoszą – niepoddają się i walczą, ucząc się dalej gry w piłkę.

Nasi angielscy rywale, to najmocniejsi zawodnicy w grupie I – oczywiście faworyci tej grupy. Wcale to nie dziwi, bo Euro 2020 z pewnością należało do Harrego Kane i spółki.

Powołania trenera Sousy…

We wrześniowych spotkaniach zabraknie Łukasza Fabiańskiego, który zakończył karierę w reprezentacji Polski oraz Kamila Piątkowskiego, ponieważ został powołany przez Macieja Stolarczyka do kadry U-21.

Trener Paulo Sousa, powołał debiutanta Nicola Zalewskiego, jego bardzo dobre występy w meczach sparingowych Romy przed rozpoczynającym się sezonem w Serie A – zaowocowały pochwałami od trenera Jose Mourinho, który lubi stawiać na młodych i utalentowanych piłkarzy.

Powołany został również Adam Buska i Sebastian Szymański – który nie znalazł miejsca w składzie na Euro, więc teraz będzie miał możliwość pokazania się ponownie publiczności.

Łukasza Fabiańskiego zastąpi Bartłomiej Drągowski, na liście rezerwowych jest również bramkarz Radosław Majecki.

Jak oceniają eksperci, wrześniowe mecze nie będą wcale tak łatwe jakby się mogło na pierwszy rzut oka wydawać, ale kibice zawsze mają nadzieję, że Biało – Czerwoni nie zawiodą i udowodnią na co ich stać…

Lista powołanych na mecze reprezentacji Polski w el. MŚ:

Bramkarze: Wojciech Szczęsny, Łukasz Skorupski, Bartłomiej Drągowski, (Radosław Majecki).

Obrońcy: Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Paweł Dawidowicz, Kamil Glik, Michał Helik, Tomasz Kędziora, Tymoteusz Puchacz, Maciej Rybus.

Pomocnicy: Przemysław Frankowski, Kamil Jóźwiak, Mateusz Klich, Kacper Kozłowski, Grzegorz Krychowiak, Karol Linetty, Jakub Moder, Sebastian Szymański, Nicola Zalewski, Piotr Zieliński.

Napastnicy: Adam Buksa, Dawid Kownacki, Robert Lewandowski, Krzysztof Piątek, Karol Świderski.


Mecz Polska – Albania – czwartek, 2.09.2021 r., godz: 20:45. Transmisja: TVP 1.
Mecz San Marino – Polska – niedziela, 5.09.2021 r., godz: 20:45. Transmisja: TVP 1.
Mecz Polska – Anglia – środa, 8.09.2021 r., godz: 20:45. Transmisja: TVP 1.

Benjamin Appl – „Heimat” – Tęsknota za ojczyzną…

Debiutancka płyta Benjamina Appla „Heimat” dla wydawnictwa Sony Classical, jest przepełniona pozytywnymi dźwiękami.

Fot: Okładka płyty – Benjamin Appl – „Heimat”.

Baryton Benjamin Appl urodził się w 26 czerwca 1982 roku w Niemczech, wychowywał się w Regensburg. Ukończył Uniwersytet Muzyki i Teatru w Monachium oraz z wyróżnieniem bawarską Akademię Teatralną August Everding.

W latach 2010-2013 studiował w Guildhall School of Music and Drama w Londynie w klasie śpiewu Rudolfa Piernaya. Co ciekawe od 2016 roku w tej samej szkole wykłada jako profesor piosenki niemieckiej, prowadzi kursy mistrzowskie i warsztaty na całym świecie.

W 2016 roku otrzymał od Gramophone Award jedną z najważniejszych nagród dla młodych artystów „New Artist of the Year”. W 2016 roku podpisał kontrakt z wytwórnią Sony Classical, a w 2017 roku dla tego wydawnictwa ukazała się jego debiutancka płyta „Heimat”, która została bardzo ciepło przyjęta przez krytyków muzycznych na całym świecie.

„Heimat” – Ojczyzna, do której chce się wracać…

Album „Heimat” – bardzo staranie przygotowany. Na płycie pojawiło się 25 utworów, utrzymanych w bardzo pozytywnym tonie i kontekście. Benjaminowi Appl towarzyszy znakomity pianista James Baillieu z RPA, który na co dzień bardzo często współpracuje z Benjaminem.

Album jest ułożony w formie programu, który ma słuchaczy przeprowadzać przez kolejne etapy podróży do Ojczyzny (poprzez Prologa, korzenie, lokalizację, ludzi, na drodze, tęsknotę, bez granic i na koniec Epilog).
Płyta rozpoczyna optymistyczny Prolog (Prologue) – Franz Schubert „Seligkeit D 433”.

Następnie korzenie (Roots) przepiękna kołysanka Max’a Reger’a „Des Kindes Gebet op. 76/22”. Emocjonalna „Er ist’s” Hugo Wolf’a. Wytworny „Wiegenlied op. 49/4 z repertuaru Johannes’a Brahms’a.

Polecany w Lokalizacji (Locations) – dostojny „Der Einsame D 800” Franza Schuberta oraz balladowy „Walderinsamkeit” Franza Schrekera. Warto zwrócić uwagę na grę pianisty, który za pośrednictwem dźwięków fortepianu nadaje kolorowego tonu kompozycji.

W tej podróży do Ojczyzny jakże ważni są ludzie (People). Znakomicie wykonane „Mein Mӓdel hat einen Rosenmund” – Johannea Brahmsa. Nieco nostalgiczne „Verschwiegene Liebe” oraz „Allerseelen op. 10/8” i „Natchtstϋck D 672” poświęcone dla zmarłych dziadków Benjamina Appl’a.

Na drodze (On the Road) też może się zdarzyć wiele pięknych rzeczy, jak ważne jest dostrzeganie światła, chmur i tego co przemawia do serca. Wszystkie trzy utwory wybrane „Na drodze” – „Drang in die Ferne D 770”, „Der Wanderer an den Mond D 870” oraz „Ich weiẞ bestimmt, ich werd’ dich wiedersehen” – to najlepsze wykonania na tym albumie. Zwłaszcza ten ostatni, który rozwija się jak poemat, jest przepełniony prawdziwymi uczuciami i do tego przepiękny tekst…

„Tęsknota” (Yearning) w wykonaniu Benjamina Appla jest smutna i podniosła, zaproponował on dwa utwory Franza Schuberta „Das Heimweh D 456” i „Der Wanderer D 489”.

„Bez granic” (Without Frontiers) rozpoczyna pieśń francuska „Hyde Park” – perfekcyjne wykonanie zwłaszcza pod względem językowym i szybkościowym, rewelacyjnie zaśpiewne zwłaszcza ostatnie cztery frazy.

Były już propozycje w wersji niemieckiej, francuskiej, więc nie mogło zabraknąć również pieśni w wersji angielskiej. Bezkonkurencyjnie wykonane „Greensleeves” i „Silent Noom (from „The House of Life”). Warto zwróci uwagę na „Home, sweet Home” idealnie trzymany ton i głos artysty, który brzmi nieco kościelnie a fortepian dodaje subtelności. Spokojnie i podniośle brzmi „My own country”.

„The Bachelor” brzmi jak kanadyjskie lub irlandzkie wzgórza. Cykl „bez granic” kończy poważne „If there were dreams to sell”.

Na zakończenie albumu „Epilog” (Epilogue) – urokliwie brzmi „An das Vaterland op. 58/2” oraz czarująco i patetycznie brzmi „Ein Traum”.

Benjamin Appl – niesamowicie wrażliwy artysta…

Benjamin Appl jest niewątpliwe jednym z najbardziej obiecujących śpiewaków operowych na świecie. Albumem „Heimat” potwierdza swoją klasę, wrażliwość i dokładną dbałość o tekst, ale przede wszystkim ma w głosie tyle barw kolorów. Każdy zaśpiewany przez Benjamina dźwięk jest niesamowicie szlachetny. Widać, że bardzo dobrze czuje się w repertuarze delikatnym i melancholijnym jak również tym emocjonalnym.

Bardzo dużym plusem płyty „Heimat” jest również fortepian – pianista James Baillieu dodaje do utworów swoich przepięknych dźwięków. Całość wypełniona jest kolorami tęczy – radosnych, ciepłych i pozytywnych dźwięków. Ojczyzna w wykonaniu Benjamina Appla z towarzyszeniem pianisty Jamesa Baillieu wcale nie jest tak daleka, jakby się mogło wydawać i że nasz dom jest zawsze tam gdzie jest nasza ukochana osoba…

Data premiery: 10.03.2017 r.

Benjamin Appl „Heimat” – Tracklista:

  1. Seligkeit, D. 433
  2. Des Kindes Gebet, Op. 76, No. 22
  3. Er ist’s
  4. Wiegenlied, Op. 49, No. 4
  5. Der Einsame, D. 800
  6. Mondnacht, WoO 21
  7. Waldeinsamkeit
  8. Mein Mädel hat einen Rosenmund, WoO 33, No. 25
  9. Verschwiegene Liebe
  10. Allerseelen, Op. 10, No. 8
  11. Nachtstück, D. 672
  12. Drang in die Ferne, D. 770
  13. Der Wanderer an den Mond, D. 870
  14. Ich weiß bestimmt, ich werd’ dich wiedersehen
  15. Das Heimweh, D. 456
  16. Der Wanderer, D. 489
  17. Hyde Park, FP 127, No. 2
  18. Greensleeves
  19. The House of Life: II. Silent Noon
  20. Home, Sweet Home
  21. My Own Country
  22. The Bachelor
  23. If There were Dreams to Sell
  24. An das Vaterland, Op. 58, No. 2
  25. Ein Traum, Op. 48, No. 6

Benjamin Appl – Ich weiß bestimmt, ich werd’ dich wiedersehen

Benjamin Appl – An das Vaterland, Op. 58, No. 2

Ewa Machnik: „Jestem szczęściarą…” – Wywiad.

Ewa Machnik z Bocheńca – malarka, tworząca obrazy na płótnie, zarażająca dobrą energią, która widzi świat pozytywnie przez swoje sztalugi. Zapraszam do przeczytania wywiadu.

Fot: Ewa Machnik – archiwum prywatne.

Justyna Borowiecka: Ewo, jesteś malarką i najczęściej malujesz obrazy z architektury, abstrakcji, natury i ludzi. Co jest Ci najbliższe?
Ewa Machnik: –
Bezapelacyjnie zakochana jestem w abstrakcji (uśmiech) Tworzę własną techniką obrazy z każdej z ww kategorii w takim ujęciu, aby ludzie mogli zobaczyć w obrazie to, co chcą – a uwierz mi – czasem ich interpretacje wprawiają mnie w zachwyt, zadumę lub zdziwienie – to jest niesamowite!!!

Malujesz na płótnie, powiedz ile zajmuje Ci czasu namalowanie jednego obrazu?
– Ciężko mi określić, często obrazy powstają w odstępach czasu- czasu potrzebnego na przeschnięcie warstw lub na dołożenie elementów złota w postaci szlagmetalu (uśmiech). Dla mnie skończone dzieło jest wtedy, kiedy mogę spokojnie stwierdzić, że jest gotowe do zawieszenia na ścianie – czyli- znajduje się już na obrazie werniks (specjalna warstwa zabezpieczająca obraz), a także są zamalowane boki płótna. Reasumując, samo malowanie to od jednego do kilku dni plus czas na wyschnięcie, werniks i boki (uśmiech).

Czy jeśli ktoś poprosi Cię o namalowanie obrazu z innej dziedziny niż tego, które wykonujesz jesteś wstanie odwzorować coś innego?
– Moje stanowisko w tym temacie jest stanowcze i jasne – nie kopiuje i nie odtwarzam dzieł. Cenię sobie oryginalność moich prac wobec czego cenię również prace innych artystów. Inna sprawa to także prawa autorskie…

Czy masz kogoś kogo podpatrujesz, jakiś ulubiony malarz – artysta?
– Nie. Ale nie dlatego, że jestem narcyzem (uśmiech).
Powód jest całkowicie inny. Myślę, że oglądając prace innych artystów po pewnym czasie, nawet nieświadomie, będę chciała namalować coś w podobnym stylu. A chcę być pewna, że moje obrazy są tylko moje, że są wytworem mojej wyobraźni wymieszanej z emocjami, a nie inspirowane, bądź podobne do… (uśmiech).

W Twoich obrazach jest tyle kolorów i ekspresji, że muszę zapytać o ulubioną epokę w malarstwie?
– Przede wszystkim myślę, że jest w nich wiele emocji. Chociaż uwielbiam klasyczne połączenia czerni/szarości ze złotem, to coraz częściej pojawiają się u mnie kolory (uśmiech).
Wracając do Twojego pytania – nigdy się nie zastanawiałam nad ulubioną epoką. Sądzę, że w każdej z nich można odnaleźć inspiracje, każda z nich jest warta podziwu i zachwytu.

Co Cię najbardziej inspiruje?
– Zabrzmi pewnie banalnie, ale życie (uśmiech). Kiedyś żyłam w biegu , doszłam do takiego punktu, w którym musiałam zwolnić, zatrzymać się na chwilę i wiesz co?- wyszło mi to na dobre (uśmiech). Ponownie odnalazłam siebie i zaczęłam dostrzegać piękno w małych, codziennych rzeczach. Teraz im jestem starsza tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że życie nie jest czarno białe- jest całkowicie szare. A sztuka polega na umiejętności odnalezienia w tej naszej szarej codzienności ukrytych kolorów – a jest ich wiele – schowanych, niepozornych, przykrytych kurzem. I to właśnie na nich musimy się skupić, szukać, odkrywać na każdym kroku i doceniać, że są – kolory życia- kolory naszego szczęścia (uśmiech).
Wschody, zachody słońca są już nieziemsko malownicze, noce przepełnione gwiazdami lub też zachwycające krajobrazy kwiecistych pól i łąk. Jestem szczęściarą, bo mieszkam w malowniczej miejscowości, która na każdym kroku dostarcza ogromną ilość inspiracji!!!

Czy masz jakieś marzenie w malarstwie, które chciałabyś spełnić?
– Jest ich mnóstwo (uśmiech). Nazywam te marzenia celami – uważam, ze marzenia same się nie spełniają dlatego też ciężko pracuję, żeby osiągnąć to, co sobie „wymarzyłam”.
Pamiętam, jak zaczynałam malować, największym marzeniem było to, żeby komuś się spodobały moje obrazy. Emocje, które mi towarzyszyły przy pierwszej sprzedaży, pozostają ze mną do tej pory. I najbardziej pragnę, żeby to się nie zmieniło. Nie ma nic cudowniejszego od tego uczucia, i jakkolwiek to nie zabrzmi – sprzedaje nie tylko obraz, a razem z nim cząstkę siebie. I to jest niesamowite dla artysty, który dostaje wiadomość że obraz będzie zdobił czyjś dom/mieszkanie/biuro itp.

Jakie masz plany na najbliższe dni, miesiące, co teraz będziesz malować?
– Lada moment będzie premiera nowej kategorii obrazów – do ram – taka „konkurencja” dla plakatów (uśmiech). Ciekawa jestem jak zostaną odebrane.
Natomiast w obrazach bez zmian – pełne kolorów kombinacje będą się przeplatały z szarościami/czerniami i moim ukochanym, błyszczącym złotem (uśmiech).

Dziękuję za rozmowę i poświęcony czas. Na koniec możesz pozdrowić naszych czytelników i zachęcić do obejrzenia swoich obrazów.
– Również ślicznie dziękuję. Było mi niezmiernie miło (uśmiech). Oczywiście pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę wszystkiego pięknego!!!

Zapraszam również do odwiedzania mojej strony z obrazami -> http://www.galeriaema.pl, jak i do obserwowania moich kont w social-mediach.

Z Ewą Machnik rozmawiała: Justyna Borowiecka.

Euro 2020: Wielkie futbolowe święto czas rozpocząć…

Kibice wreszcie doczekali się rozpoczęcia mistrzostw Europy 2020. Polacy w fazie grupowej w grupie E – zagrają ze Słowacją, Hiszpanią i Szwecją. Jak sobie poradzą i czy awansują do kolejnego etapu?

Fot: Logo Euro 2020.

Przed nami długo oczekiwane piłkarskie święto w piłce nożnej. Mistrzostwa Europy 2020, przeniesione z minionego roku na czerwiec 2021 roku. To już szesnasty turniej o mistrzostwo Europy w piłce nożnej mężczyzn.

Turniej miało organizować 12 miast – gospodarzy, jednak ostatecznie organizatorami zostało 11 miast – Baku, Kopenhaga, Londyn, Monachium, Budapeszt, Rzym, Amsterdam, Bukareszt, Petersburg, Glasgow i Sewilla. Tytuł z 2016 roku będzie bronić reprezentacja Portugalii. Po raz pierwszy w tym turnieju ma zostać zastosowany system wideoweryfikacji VAR.

Maskotką 16-tych mistrzostw Europy został wesoły Skillzy. To figurka chłopca, który wychwala się różnymi futbolowymi trickami. Został zainspirowany freestylem i kulturą ulicznej piłki nożnej.

Polacy zagrają w Petersburgu i Sevilli…

Reprezentacja Polski trafiła do grupy E razem z Hiszpanią, Szwecją i Słowacją. Pierwszy mecz w fazie grupowej rozegra 14 czerwca na stadionie Kriestowskij w Petersburgu ze Słowacją, również na tym obiekcie Polacy rozegrają spotkanie z Szwecją (23 czerwca). W między czasie będą również w Hiszpanii gdzie na stadionie Estadio La Cartuja w Sevilli zagrają przeciwko Hiszpanom (19 czerwca).

Stadion Kriestowskij w Petersburgu, pomieści 67 000 tys. kibiców. Zostanie na nim rozegrane sześć meczów grupowych i ćwierćfinał. Natomiast obiekt Estadio La Cartuja w Sevilli pomieści 57 619 tys. kibiców. Zaplanowane jest na nim rozegranie trzech meczów grupowych i mecz w 1/8 finału.

Oczywiście ze względu na sytuację pandemiczną i ograniczenia, stadiony nie będą wypełnione po brzegi, a jedynie ich część będzie zajęta.

Możemy grać z najlepszymi…

Jak porównują eksperci w 2016 roku we Francji w meczu przeciwko Irlandii Biało-Czerwoni wygrali 1:0, po bramce Arkadiusza Milika w 51 minucie to dało nam pozytywnej energii na kolejne mecze.

Słowacja nasz pierwszy rywal w Euro 2020 nie jest naszym ulubionym rywalem. Ostatnio wygraliśmy z nimi w 2012 roku. Ogólnie bilans jest średni – wygraliśmy ze Słowacją tylko trzy razy, raz zremisowaliśmy i zanotowaliśmy cztery porażki.

Jeszcze gorzej wyglądają nasze statystki z Hiszpanią. Graliśmy z nimi dziesięć razy. Przegraliśmy z nimi aż osiem razy, raz wygraliśmy i raz padł remis.

Ze Szwecją graliśmy najwięcej (z pośród tych trzech rywali w fazie grupowej) bo aż 26 razy – osiem razy wygraliśmy, cztery razy zremisowaliśmy i aż czternaście razy przegraliśmy.

Jednak teraz obliczenia i statystyki nie mają większego znaczenia, bo mamy zespół, z którym możemy wygrywać z najsilniejszymi. Ma o to zadbać nasz najlepszy snajper i zarazem kapitan Biało-Czerwonych – Robert Lewandowski. Ma mu pomagać m.in. Piotr Zieliński – jeden z czołowych rozgrywających w Serie A.

Mamy też znakomitych bramkarzy – Wojciech Szczęsny świetnie broniący w Juventusie Turyn oraz Łukasz Fabiański fantastycznie grający w West Ham United F.C. Grzegorz Krychowiak, który chwalony jest w lidze rosyjskiej. Młody Jakub Moder, który bardzo dojrzał w Brighton & Hove Albion oraz pozostali zawodnicy, którzy też mogą stanowić o sile zespołu.

Nasz selekcjoner Paulo Sousa, który w zaledwie kilku meczach pokazał, że nie boi się różnych rozwiązań i odważnie stawia na dwóch a nawet trzech napastników – mówiąc, że jeśli mamy takich znakomitych piłkarzy i jest potencjał to trzeba ich pokazać i to wykorzystać. I za to chwali się trenera.

Kibice mają nadzieje, że te mistrzostwa będą tak znakomite jak te z 2016 roku, gdzie doszliśmy do ćwierćfinału (przegrywając po rzutach karnych z Portugalią, obecnym mistrzem) a nawet sięgają dalej…


Mecz reprezentacji Polski w fazie grupowej – grupa E:
Mecz Polska – Słowacja –
poniedziałek, 14.06.2021 r., godz: 18:00,
Mecz Hiszpania – Polska – sobota, 19.06.2021 r., godz: 21:00,
Mecz Szwecja – Polska – środa, 23.06.2021 r., godz: 18:00.