Mistrzostwa Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn. Powtórzyć sukces z 2018 roku…

Kolejne mistrzostwa świata w siatkówce, które w tym roku odbędą się w Polsce i w Słowenii. Wszyscy mają nadzieje na powtórkę z 2018 roku i obronienie tytułu przez Biało – Czerwonych.

Fot: Logo Mistrzostw Świata w siatkówce mężczyzn. Volleyball World Championships.

To już 20. edycja międzynarodowego turnieju w siatkówce mężczyzn, która ma wyłonić najlepszą drużynę na świecie. Tegoroczne mistrzostwa odbędą się w Polsce i w Słowenii, chociaż pierwotnie miały się odbyć w Rosji, ale z powodu inwazji Rosji na Ukrainę FIVB odebrało Rosji organizację imprezy.

Tegoroczne mistrzostwa świata odbędą się od 26 sierpnia do 11 września. Mecze rozegrane zostaną na trzech stadionach, w Polsce na dwóch stadionach w Katowicach – Spodek, który pomieści 11 036 kibiców oraz w Gliwicach – Arena Gliwice (o pojemności 13 752). Natomiast mecze w Słowenii odbędą się w Lublanie na Arenie Stožice. Arena w Lublanie pomieści 12 480 kibiców.

Różnorodność drużyn…

Na tegoroczne mistrzostwa zakwalifikowało się 24 drużyny z pięciu konfederacji (CEV – Europejska Konfederacja), NORCECA (Konfederacja Piłki Siatkowej Ameryki Północnej, Centralnej i Regionów Karaibów), CSV (Południowoamerykańska Konfederacja), CAVB (Afrykańska Konfederacja) i AVC (Azjatycka Konfederacja).

Drużyny zostały podzielone na sześć grup po cztery zespoły, pierwsze dwa miejsca w tabeli awansują do fazy finałowej, trzecie miejsce to klasyfikacja drużyn z trzeciego miejsca, czwarte miejsce to odpadnięcie z turnieju.

Polacy będą bronić tytuł…

Tytułu z roku 2018 będzie bronić reprezentacja Polski, która już teraz jest w bardzo dobrej dyspozycji. Polscy siatkarze udowodnili swoje umiejętności podczas tegorocznej Ligi Narodów, w której wywalczyli trzecie miejsce i tym samym zdobyli brązowy medal. W meczu o trzecie miejsce grali przeciwko reprezentacji Włoch, wygrywając z nimi 3:0 (16:25, 23:25, 20:25).

Biało – Czerwoni, zagrają w grupie C razem z Bułgarią, Stanami Zjednoczonymi i Meksykiem. Jak oceniają eksperci są to zespoły, z którymi polscy siatkarze powinni sobie bez problemu poradzić.

Najgroźniejszym rywalem wydaje się być reprezentacja USA, z którymi podopieczni Nikola Grbić, grali w meczu o półfinał w Lidze Narodów i który niestety przegrali 0:3 (25:22, 25:23, 25:13). Teraz Polacy z pewnością będą chcieli się zrehabilitować za tą porażkę.

USA ostatnie mistrzostwo zdobyli w 1986 roku. Bułgaria najwyższe miejsce zajęła 1970 roku wówczas zdobyli srebrny medal (2 miejsce). Według ekspertów najsłabszy rywal Polski to Meksyk, który kwalifikował się na mistrzostwa tylko 5 razy, ostatnio grali w 2014 roku, a najlepszy bilans osiągnęli w 1974 roku, wywalczyli wówczas 10 miejsce.

Zarówno kibice jak i eksperci oceniają, że faza grupowa dla naszych siatkarzy powinna zakończyć się szczęśliwie. To są różne zespoły i do każdego trzeba podejść z szacunkiem, ich wcześniejsze występny nie będą brane pod uwagę, liczyć się będzie to co teraz prezentują.

Kibice mają nadzieję, że Polscy siatkarze nie zawiodą i powtórzą sukces z 2014 i 2018 roku, kiedy to cieszyli się z mistrzostwa Świata, jednak każdy inny wynik zwłaszcza ten o medal również będzie miło przyjęty. Tym bardziej, że Biało – Czerwoni będą grali w Polsce przed własną publicznością a to już jest motywujące.

Ostatni sprawdzian przed mistrzostwami reprezentacja Polski zagra w XIX Memoriale Hubera Wagnera w Krakowie. Polacy zagrają przeciwko Argentynie, Iranowi i Serbii w dniach 18-20 sierpnia.

Terminarz spotkań reprezentacji Polski:

Mecz Polska – Bułgaria – piątek 26.08.2022 r., godz: 20:30,
Mecz Polska – Meksyk – niedziela, 28.08.2022 r., godz: 20:30,
Mecz Polska – Stany Zjednoczone – wtorek, 30.08.2022 r., godz: 20:30.

Małgorzata Walewska – „Mezzo” – Klasyk w klasyku…

Album „Mezzo” Małgorzaty Walewskiej jest ponadczasowy i cieszy słuchaczy pomimo upływu lat.

Fot: Okładka płyty: Małgorzata Walewska „Mezzo”.

Wakacje to dobry czas, aby wrócić do albumów nagranych sprzed kilkunastu lat. Płyta „Mezzo” Małgorzaty Walewskiej została wydana w 2000 roku. Chociaż mija od jego wydania 22 lata, to ciągle cieszy słuchaczy. To potwierdza, że jest on nagrany z wielką klasą i dojrzałością.

Małgorzata Walewska jest jedną z najpopularniejszych mezzosopranistek w Polsce. Ma na swoim koncie wiele wydanych albumów i ról operowych.

Album „Mezzo” pełen kolorów…

Płyta „Mezzo” to jej drugi album wydany w roku 2000 (po debiutanckiej płycie „Voce Di Donna”). „Mezzo” w tym okresie zdobył status złotej płyty.

Nad aranżacjami i produkcją muzyczną czuwał Piotr Rubik. Album rozpoczyna „Canto D’uccelli” z muzyką wspomnianego Piotra Rubika. Utwór który znalazł się również na płycie „Rubikon’’ wydanej w 2006 roku (to największe kompozycje Piotra Rubika zebrane na jednej płycie).

Jeden z najpiękniejszych utworów „Un Recuero” do słów Filipa Łobodzińskiego i muzyki Piotra Rubika. Zmysłowo i dostojnie brzmi „Fino Ad Un Piano”.

Na motywach Ludwika von Beethovena powstał utwór „Alma Mater”. Natomiast „Carovana Azzura” powstał na motywach innego znanego kompozytora Francuza Gabriela Faure.

Na albumie nie mogło zabraknąć utworu „Plaisir D’amour”. To kompozycja z 1784 roku napisana przez Giambattiste Martini’ego. To jeden z najczęściej wykonywanych utworów przez solistów. Pani Małgorzata śpiewa go tak lekko i finezyjnie dodając do tego kilka swoich kolorów, przez co utwór nabiera innej jakości.

Doskonała klasyka…

„Pieśń Gondoliera” czyli „Barcarolle” skomponowane przez francuskiego kompozytora niemieckiego pochodzenia Jacquesa Offenbacha. Utwór pochodzi z opery „Opowieści Hoffmana”, to najwybitniejsze dzieło kompozytora i ostatnie jakie skomponował. Duet na sopran i mezzosopran, jest uznawany za najsłynniejszy barcarolle na świecie, to jedna z najpopularniejszych melodii na świecie. Piotr Rubik dodaje do niej swoich charakterystycznych dźwięków a Małgorzata Walewska finezji i płynności.

Warto zatrzymać się na utworami „El Laberinto” i „Guardami Amore” obie są kompozycjami Piotra Rubika. W tej drugiej Małgorzacie Walewskiej towarzyszy Marek Torzewski. Utwór ten również znalazł się na wspomnianej wcześniej płycie „Rubikon”.

Niewątpliwie, pomimo upływu czasu album „Mezzo” jest jednym z najpiękniejszych albumów. Dokładny, zmysłowy, przepełniony wieloma urokliwymi dźwiękami. Co czyni go na przestrzeni lat jednym z najlepszych płyty z muzyki klasycznej. Warty posłuchania od pierwszego do ostatniego utworu. To bez wątpienia doskonały klasyk w klasyku…

Data premiery: 2000 r.

Małgorzata Walewska „Mezzo” – Tracklista:

  1. Canto D’ Ucelli
  2. Habanera
  3. Un Recuerdo
  4. Fino Ad Un Pianto
  5. Alma Mater
  6. Carovana Azzura
  7. Plaisir D’Amour
  8. Baracarolle
  9. El Laberinto
  10. Guardami Amore
  11. La Vampa

Małgorzata Walewska – Canto d’ucelli

Liga Narodów: Nowy sezon czas zacząć

Rozpoczyna się nowy sezon w Lidze Narodów, jak zaprezentuje się reprezentacja Polski?

Fot: Logo UEFA Nations League. Logo Ligi Narodów.

To już trzecia edycja rozgrywek Ligi Narodów, która potrwa od 1 czerwca 2022 r. do 18 czerwca 2023 roku. Pierwszym zwycięzcą w Lidze Narodów została reprezentacja Portugalii (w sezonie 2018/2019). Obecny finalista to reprezentacja Francji (sezon 2020/2021), która broni tytułu.

Rywale Biało-Czerwonych…

Biało-Czerwoni trafili do Grupy 4 i zagrają razem z Belgią, Holandią i Walią. Wszystkie trzy mecz zostaną rozegrane w czerwcu b.r. Polacy zagrają również mecz rewanżowy z Belgią. Kolejne spotkania czekają nas dopiero we wrześniu.

Cztery najlepsze zespoły z grup w dywizji A awansują do Turnieju Finałowego, mecze odbędą się w czerwcu 2023 roku.

Tegoroczna Liga Narodów przede wszystkim ma służyć jako przygotowanie do listopadowego mundialu w Katarze.

Powołania trenera Michniewicza…

Trener Czesław Michniewicz objął stanowisko selekcjonera po trenerze Paulo Sousa, w styczniu 2022 roku. W czasach młodości był bramkarzem m.in. Polonii Gdańsk i Amica Wronki. Karierę zakończył w wieku 30 lat (2000 r.). Następnie został m.in. trenerem wspomnianej Amica Wronki, Lecha Poznań, Zagłębia Lubin, Arki Gdynia, Polonii Warszawa, Reprezentacji Polski U-21, ostatnio pracował w Legii Warszawa.

Pierwsze mecze z seniorską reprezentacją Polski, rozegrał w marcu 2022 r. w towarzyskim spotkaniu ze Szkocją (zremisowane 1:1 (0:0)) oraz przygotował Biało-Czerwonych na mecz barażowy w eliminacjach Mistrzostwa Świata ze Szwecją, wygrany przez Polskę (2:0 (0:0)). Zwycięstwo w tym spotkaniu dało Biało-Czerwonym awans do mundialu w Katarze.

Wśród powołań trenera Michniewicza pojawiło się kilka ciekawych nazwisk, o których w polskiej kadrze będzie z pewnością głośniej. Kadra na czerwcowe spotkania jest dość szeroka, to bardzo cieszy, że trener ma zawodników, których może wybierać i którzy swoją postawą na pewno pomogą reprezentacji.

Kibice liczą, że spotkania w Lidze Narodów będą ciekawe i interesujące a nasi piłkarze nie zawiodą.


Powołania na czerwcowe mecze w Lidze Narodów:

Bramkarze:
Bartłomiej Drągowski (Fiorentina), Kamil Grabara (FC Kopenhaga), Gabriel Slonina (Chicago Fire), Łukasz Skorupski (Bologna), Wojciech Szczęsny (Juventus).

Obrońcy:
Jan Bednarek (Southampton), Bartosz Bereszysńki (Sampdoria), Matty Cash (Aston Villa), Kamil Glik (Benevento), Robert Gumny (FC Augsburg), Marcin Kamiński (Schalke 04), Tomasz Kędziora (Lech Poznań), Jakub Kiwior (Spezia Calcio), Patryk Kun (Raków Częstochowa), Kamil Pestka (Cracovia), Tymoteusz Puchacz (Trabzonspor), Nicola Zalewski (AS Roma).

Środkowi pomocnicy:
Krystian Bielik (Derby County), Jacek Góralski (Kairat Ałmaty), Mateusz Klich (Leeds), Grzegorz Krychowiak (AEK Ateny), Karol Linetty (Torino FC), Damian Szymański (AEK Ateny), Sebastian Szymański (Dynamo Moskwa), Piotr Zieliński (SSC Napoli), Szymon Żurkowski (FC Empoli).

Skrzydłowi:
Przemysław Frankowski (Lens), Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin), Kamil Jóźwiak (Charlotte FC), Jakub Kamiński (Lech Poznań), Konrad Michalak (Konyaspor), Przemysław Płacheta (Norwich City).

Napastnicy:
Adam Buksa (New England Revolution), Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (Olympique Marsylia), Krzysztof Piątek (Fiorentina), Karol Świderski (Charlotte FC).


Mecze Polaków w Lidze Narodów – terminarz na czerwiec 2022:

Mecz Polska – Walia – środa 1.06.2022 r., godz: 17:50. Transmisja: TVP 1.
Mecz Belgia – Polska – poniedziałek 6.06.2022 r., godz: 20:45. Transmisja: TVP 1.
Mecz Holandia – Polska – piątek 10.06.2022 r., godz: 20:45. Transmisja: TVP 1.
Mecz Polska – Belgia – poniedziałek 13.06.2022 r., godz: 20:45. Transmisja: TVP 1.

Liga Mistrzów: Finał – Liverpool zagra z Realem Madryt

Finał Champions League w którym zmierzą się Liverpool z Realem Madryt, kto zdobędzie puchar Ligi Mistrzów?

Fot: Logo Champions League. Logo Ligi Mistrzów.

Na ten dzień czekali wszyscy fani futbolu i wierni kibice Ligi Mistrzów. Do końca nie wiadomo było, która z drużyn zagra w wielkim finale. I oto półfinały wyłoniły dwa zespoły Liverpool, który pokonał Villarreal i Real Madryt który w dogrywce zwyciężył nad Manchesterem City.

A zatem mamy powtórkę z roku 2018, kiedy w Kijowie, Królewscy zagrali z Liverpoolem i wygrali 3:1 (0:0). Eksperci zastanawiają się czy ten finał również zakończy się szczęśliwie dla Hiszpanów, a może The Reds zrewanżuje się i zwycięży.

Tegoroczny finał Ligi Mistrzów, pierwotnie miał się odbyć na stadionie w Petersburgu, ale wywołanie przez Rosję wojny na Ukrainie, całkowicie zmieniło się nastawienie do Rosjan, także w sporcie. A zatem finał został przeniesiony na Stade de France w Paryżu.

Liverpool z marzeniami…

Kibice Liverpool jak najbardziej mogą być zadowoleni z tego sezonu, zarówno w Premier League jak i w Champions League. Sezon z Lidze angielskiej jeszcze trwa, a The Reds ciągle rywalizuje z Manchesterem City o pierwsze miejsce w tabeli (dosłownie jednym punktem Manchester przeważa nad Liverpoolem (83 pkt.)). Obywatele mogą się już wyłącznie skupić na swojej lidze, bo już nie grają w Lidze Mistrzów.

Natomiast The Reds ma przed sobą jeszcze ponad dwa tygodnie przygotowań do wielkiego finału w Champions League. Trener Jϋrgen Klopp, jak zawsze ma głowę pełną pomysłów. Naturalnie chciałby zwyciężyć w Premier League i przypieczętować zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Kibice nie mieliby mu za złe aby tak właśnie się stało. A na pewno cieszyliby się z faktu i wygranej w Lidze Mistrzów.

Ostatnio triumfowali w Madrycie w 2019 roku, wówczas ich przeciwnikiem byli zawodnicy Tottenhamu Hotspur (2:0 (1:0)).

Teraz przyszło im się zmierzyć z Realem Madryt najbardziej utytułowaną drużyną nie tylko w La Liga ale również w Champions League.

Real idealnie przygotowany…

Założenia na nowy sezon były proste Real wraca na pierwsze miejsce w La Liga i wygrywa Ligę Mistrzów. Trener Carlo Ancelotti, który objął stanowisko szkoleniowca Królewskich w czerwcu 2021 roku miał właśnie takie założenie.

Udało się dużo wcześniej zapewnić sobie mistrzostwo Hiszpanii, tak aby kilka kolejek przed zakończeniem sezonu mieć na spokojnie czas na przegotowanie do finału Ligi Mistrzów, a wcześniej oczywiście zagranie na najwyższym poziomie w półfinale. Real pokonał Manchester City, który od początku sezonu był faworytem i również miał chrapkę na zagranie w finale.

Mimo tego, że nie udało się pozyskać Kyliana Mbappe z Paris Saint-Germian, zespół nic nie stracił, oczywiście jego wzmocnienie byłoby jeszcze lepsze, ale i tak drużyna z Madrytu jest świetnie przygotowana.

Powiedzenie, że „nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki” w przypadku Ancelottiego nie ma znaczenia. On wrócił tutaj ponownie aby wszystko wygrać.

Eksperci już zastawiają się, która drużyna już 28 maja zdobędzie puchar Ligi Mistrzów. Trudno jest wskazać zwycięzcę. Zgodnie przyznają, że oba zespoły, przebyły długą drogę aby w finale zagrać. Zarówno Real jak i Liverpool są w tym sezonie nietuzinkowymi zespołami…


Mecz Liverpool – Real Madryt – sobota, 28.05.2022 r., godz: 21:00. Transmisja: TVP 1.

Bundesliga: TSG Hoffenheim zmierzy się z Bayerem Leverkusen

W przed ostatniej kolejce ligi niemieckiej ciekawie zapowiada się spotkanie Hoffenheimu z Bayerem Leverkusen.

Fot: Logo Bundesligi. Logo Ligi niemieckiej.

Przed nami już tylko dwie kolejki do zakończenia sezonu 2021/2022 w Bundeslidze. Tabela wygląda imponująco. Nie ma zaskoczenia jeśli chodzi o pierwsze miejsce, które wywalczyli zawodnicy Bayernu Monachium. Spodziewano się również, że Borussia Dortmund zajmie drugie miejsce.

Pozostałe drużyny to mniej więcej przedstawiają równy poziom, po niektórych nie można było się spodziewać wywalczenia wyższej pozycji w tabeli, a jednak się udało. Do takich drużyn w ostatnim czasie na pewno należeli piłkarze Bayeru Leverkusen i Hoffenheimu. To właśnie oni spotkają się na wspólnej murawie w 33. kolejce ligi niemieckiej.

Hoffenheim ma ciekawych napastników…

To już dwa lata mijają, odkąd klub z Hoffenheimu opuścił Juliana Nagelsmann, na początku trudno było znaleźć kogoś podobnego do Nagelsmanna. Władze klubowe postawili na Sebastiana Hoenessa, który sezon temu wywalczył 11. miejsce w tabeli.

W tym sezonie oczekiwało się jeszcze lepszej pracy, którą dzięki systematyczności i poznaniu swoich piłkarzy osiągnął cel, który był zakładany na początku sezonu. Zdobyli ósmą pozycję z wynikiem 46 punktów.

Warto zwrócić uwagę na napastników w tym klubie. W tym sezonie Ihlas Bebou zdobył już 7 goli (w minionym sezonie 9). Trener postawił na młodego Francuza Georginio Ruttera, który zdobył 7 bramek.

W tym sezonie trochę gorzej radzi sobie Andrej Kramarić, który zdobył 5 goli. To najsłabszy sezon, który rozegrał w Hoffenheimie. W minionym sezonie zdobył 20 bramek (we wcześniejszych 12, 17, 13, 15 i 5 goli). To jednak piłkarz, który dobrze sobie radzi i dobrze czuje się na boiskach Bundesligi. Na pewno warto na niego postawić w kolejnych rozgrywkach. Hoffenheim ma z pewnością interesujących napastników.

Bayer Leverkusen wywalczyli trzecie miejsce w tabeli…

Bayer Leverkusen wywalczył 3. miejsce w tabeli w z wynikiem 55 punktów. Na początku sezonu eksperci oceniali, że Bayer może zając miejsce w pierwszej czwórce jak i poza pierwszą szóstką. Na pewno kibiców ucieszyła pierwsza wersja, która w całości została zrealizowana. Trzecie miejsce to jedno z upragnionych miejsc.

Ostatnią tak wysoką pozycje Aptekarze zanotowali w sezonie 2015/2016. Potem bywało różnie. Najsłabiej radzili sobie sezon później (2016/2017), gdzie zajęli 12. pozycję. W kolejnych sezonach mieścili się już w pierwszej szóstce.

Dla trenera Gerardo Seoane, który prowadzi Bayer od 2021 roku, zajęcie trzeciego miejsca, to na pewno duży sukces. We wcześniejszych latach prowadził BSC Young Boys, w którym był bardzo chwalony.

Aptekarze mają dość zgrany zespół, warto zwrócić uwagę m.in. na Patricka Schicka, który zdobył w tym sezonie 21 bramek (w minionym 9) i zajmuje trzecia pozycję na liście „Króla strzelców” (ma tyle samo bramek co Erling Haaland (z Borussi Dormund). Tych bramek z pewnością miałby więcej, gdyby nie to, że w tym sezonie kilkakrotnie pauzował przez kontuzję. Ósmą pozycję w tej klasyfikacji z Bayeru Leverkusen zajmuje Moussa Diaby, który zanotował 12 bramek (w minionym sezonie 12 razy asystował).

Trener Gerardo Seoane, jest zadowolony z pracy swoich piłkarzy i już przygotowuje się do nowego sezonu.

Spotkanie Hoffenheimu z Bayerem Leverkusen zapowiada się ciekawie, a eksperci oceniają, która drużyna ma szanse zdobyć komplet punktów. Więcej pozytywnych opinii zbierają Aptekarze, ale piłkarze z Hoffenheimu mogą zaskoczyć…

Mecz TSG Hoffenheim – Bayer Leverkusen – sobota 7.05.2022 r., godz: 15:30.

Liga Mistrzów: Liverpool zagra z Villarreal

W drugim meczu półfinałowym Liverpool zmierzy się z Villarrealem, która z drużyn wywalczy awans do finału?

Fot: Logo Champions League. Logo Ligi Mistrzów.

W rozgrywkach tegorocznej Ligi Mistrzów pozostało już tylko cztery drużyny. Real Madryt zagra z Manchesterem City a Liverpool zmierzy się z Villarrealem.

Ten sezon pokazuje, że najlepszymi zespołami w tegorocznej Champions League są dwa zespoły angielskie i dwa hiszpańskie. Pojedynki między zespołami ze swoich lig są zawsze najbardziej pasjonujące. Chociaż losowanie półfinału było chyba łaskawe dla tych drużyn. Ale finał może być albo angielski, albo hiszpański a może będzie angielsko-hiszpański.

Piłkarze Liverpoolu – marzą o finale…

Trener Jϋrgen Klopp pokazał w tym sezonie znów swoją klasę i wartość trenerską. Ma też zespół, który może walczyć na kilku frontach to udowodnił nie tylko w Lidze Mistrzów ale również w Premier League. O miano najlepszej angielskiej drużyny bije się razem z Manchesterem City, który również awansował do półfinału. Jak na razie Liverpool zajmuje drugie miejsce z wynikiem73. punktów.

The Reds jest zespołem bardzo poukładanym, który dzięki trenerowi Kloppowi popełnia mało błędów. Ostatnio w Lidze Mistrzów triumfowali w sezonie 2018/2019 w Madrycie, pokonali kolegów ze swojej ligi – Tottenham Hotspur (2:0 (1:0)). W kolejnym sezonie dotarli tylko do 1/8 finału. A rok temu zagrali w ¼ finału. Teraz mają cel aby znów zmierzyć się w finale. Ale najpierw musze pokonać Villarreal.

Villarreal – czarny koń tegorocznej Ligi Mistrzów…

Villarreal to z pewnością czarny koń tych rozgrywek, chyba nikt nie spodziewał się, że hiszpański zespół, może dość do półfinału czy też nawet zagrać finale. Wówczas były wymieniane inne zespoły, jak chociażby Bayern Monachium, Atletico Madryt, Benfica Lizbona czy Juventus Turyn.

Trzy pierwsze zespoły zagrały w ćwierćfinale a Juventus doszedł do 1/8 finału gdzie uległ właśnie hiszpańskiemu Villarreal.

Hiszpanie mają bardzo fajny zespół, który z roku na rok robi ogromy postęp. Widać, że zwycięstwo w Lidze Europy dodało piłkarzom wiary we własne umiejętności. Tym bardziej, że zespół, poza kilkoma znanymi graczami jak np. Gerard Moreno (który jest uznawany za najlepszego napastnika ligi hiszpańskiej) – nie ma w swoich składzie jakiś wielkich gwiazd. I może dlatego Hiszpanie grają bez presji i krok po kroku budują swój zespół.

Jeśli uda im się pokonać uznany Liverpool, będzie to dla nich ogromny sukces. Zagranie w wielkim finale będzie wielką niespodzianką dla ekspertów i kibiców, a dla samych piłkarzy spełnieniem marzeń. W finale mogą zagrać albo z Realem Madryt albo z Manchesterem City.

Ekspertom trudno jest w drugim półfinale wskazać zwycięzcę, oba zespoły mają szansę pokonać rywala. I oba mogą zagrać zachowawczo aby w meczu rewanżowym przechylić szalę na swoją korzyć i trafić do finału. Albo wygrać wysoko i ustawić wynik już w pierwszym spotkaniu…

Mecz Liverpool FC – Villarreal – sobota 27.04.2022 r., godz: 20:55. Transmisja: TVP 1.

Wesołych Świąt…

Drodzy Czytelnicy,

Na zbliżające się Święta Wielkanocne,

Życzę Wam przede wszystkim spokojnych, radosnych i pełnych miłości Świąt,

oraz wiele szczęśliwych chwil spędzonych w grodzie najbliższych.

Świąteczne pozdrowienia

Życzy

Justyna

Collage: Justyna Borowiecka. Kopiowanie zabronione!

Premier League: Manchester City zmierzy się z Liverpoolem

W 32. kolejce ligi angielskiej czeka nas szlagierowe spotkanie, Manchester City zagra z Liverpoolem.

Fot: Logo Premier League. Logo Ligi angielskiej.

Do zakończenia sezonu w Premier League pozostało już tylko 6 kolejek. Po nich dowiemy się, która drużyna została mistrzem kraju, a które zespoły spadną do drugiej ligi.

Początek tabeli w Premier League zawsze wygląda imponująco i prawie nigdy nie wiadomo, która drużyna będzie triumfować. Ten sezon wyłonił kilka najlepszych drużyn są wśród nich Manchester City, Liverpool, Manchester United oraz Londyńskie zespoły Chelsea, Arsenal i Tottenham.

To między tymi zespołami od kilku kolejek toczy się zacięta rywalizacja o jak najwyższe miejsce w tabeli i oczywiście zdobycie jak największej ilości punktów.

O tytuł mistrza Anglii walczy Manchester City (obecnie 1 miejsce, 70 pkt.) oraz Liverpool (2 miejsce, 69 pkt.).

Ruben Dias – chwalony przez trenera Pepa Guardiole…

Trener Josep Guardiola trenuje Manchester City od 2016 roku, z różnymi przygodami. Na ogół zawsze mieści się w czołówce najlepszych angielskich drużyn. Do szczęścia brakuje mu tylko zwycięstwa w Lidze Mistrzów, które jak oceniają eksperci – na pewno osiągnie tylko pytanie czy uda mu się to w tym sezonie, jest na to szansa bo Manchester City awansował do ćwierćfinału, w którym zagra z Atletico Madryt.

Gdyby tak oceniać Obywateli przez ostatnią dekadę, to jest to zespół, który gra bardzo odpowiedzialnie i systematycznie nie schodzi poniżej piątego miejsca w tabeli. Najniższą pozycję zanotował w sezonie 2015/2016 zajmując 4. miejsce w tabeli (66 pkt.).

Ma niesamowicie mocny zespół, który może walczyć na różnych frontach. Na każdej pozycji jest piłkarz, który stanowi o sile zespołu. Na Wyspach chwali się cały zespół, ale trener Pep Guardiola lubi czasem mówić o indywidualnych piłkarzach, co w przypadku tego trenera jest bardzo rzadkie, bo zachwycić Guardiole jest niezmiernie trudno. Ostatnio dużo miłych słów słyszy portugalski piłkarz – Ruben Dias, który trafił do Manchesteru w 2020 roku z Benfica Lizbona i bardzo szybko zaaklimatyzował się w zespole to właśnie dzięki Dias’owi, zespół traci bardzo mało bramek.

Trener Gauardiola może żonglować piłkarzami jak tylko chce, sukces ma znów na wyciągnięcie ręki. W lidze depcze mu po piętach Liverpool, który również w tym roku chciałby zdobyć tytuł mistrza kraju.

Liverpool – walczy o pierwsze miejsce w tabeli…

Trener Jϋrgen Klopp trenuje zespół od 2015 roku i każdy rok dla jego podopiecznych jest inny, bardziej twórczy co przekłada się na wyniki i miejsce w tabeli. Oceniając zespół na przestrzeni dziesięciu lat, tylko sezon 2015/2016 był sezonem, w którym Liverpool zajął najniższe 8. miejsce. Był to wtedy sezon w którym Jϋrgen Klopp objął stanowisko trenera i potrzebował czasu aby poznać nową drużynę. Przez kolejne lata było już tylko lepiej. Zwieńczeniem jego pracy było odzyskanie mistrzostwa kraju w sezonie 2019/2020.

The Reds awansowali w tegorocznej Lidze Mistrzów z 1/8 finału do ćwierćfinału, gdzie zagrają z Benficą. Zagranie w finale Champions League, byłoby dla podopiecznych Kloppa, kolejnym spełnieniem marzeń. Bowiem grali oni już w finale w 2018 roku, wtedy górą był Real Madryt (3:1 (0:0)).

Jak oceniają eksperci niedzielne spotkanie pomiędzy Manchesterem City a Liverpoolem, powinno być na wysokim poziomie, oba zespoły grają imponująco i każdy z nich chciałby zdobyć komplet punktów, aby przybliżyć się do zwycięstwa i miejsca w tabeli. Eksperci zastanawiają się, która z drużyn zdobędzie mistrzostwo Anglii – oba zespoły mają wyrównane punkty i prawdopodobnie któraś wygra tylko minimalnym punktem…


Mecz Manchester City – Liverpool FC – niedziela, 10.04.2022 r., godz: 17:30.

Liga Mistrzów: Villarreal zagra z Bayernem Monachium

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym ciekawie zapowiada się spotkanie Villarrealu z Bayernem, która z drużyn zdobędzie komplet punktów?

Fot: Logo Champions League. Logo Ligi Mistrzów.

W tegorocznej Champions League zakończyły się mecze w 1/8 finału. Przed nami pierwsze mecze ćwierćfinałowe w których zagrają: Benfica Lizbona – Liverpool FC, Manchester City – Atletico Madryt, Chelsea Londyn – Real Madryt i Villarreal – Bayern Monachium.

Jak oceniają eksperci, zaczyna się już najbardziej poważna rywalizacja o miejsce w półfinale, a tam trafiają już najlepsze europejskie zespoły. Już kwalifikacja do ćwierćfinału wyłoniła najlepsze drużyny, ale każdy ma chrapkę na więcej. O tym które drużyny zagrają w półfinale poznamy po zakończeniu meczów rewanżowych w ćwierćfinale (późnym wieczorem 13 kwietnia).

Villarreal – ogromna motywacja…

Villarreal można uznać w tym sezonie jako czarnego konia tych rozgrywek. Widać, że zwycięstwo w Lidze Europy w sezonie 2020/2021, dodało podopiecznym Unai’a Emery wiary w siebie i swoje możliwości. Eksperci oceniali, że powinni bez presji wyjść z grupy. Tak też się stało, zajęli drugie miejsce (pierwsze wywalczył Manchester United) z wynikiem 10 pkt.

Jednak mało osób obstawiało, że hiszpańscy zawodnicy mogą zagrać w ćwierćfinale. Tym bardziej, że w 1/8 finału spotkali się z piłkarzami Juventusu Turyn, którzy od początku byli faworytem.

Dojście Hiszpanów do ćwierćfinału to jest już dla nich ogromny sukces. Mają w składzie kilku zawodników, którzy grają na bardzo dobrym poziomie. Zespół chwali się za dobre wyszkolenie techniczne i determinację. W ataku zdumiewa Gerard Moreno, który jest w obecnej chwili najlepszym hiszpańskim napastnikiem. Warto zwrócić również uwagę na Pau Torresa, który tworzy świetny duet z Raulem Albiolem.

Bayern Monachium – walczą o półfinał…

Bayern Monachium triumfator Ligi Mistrzów w sezonie 2019/2020. Zdecydowanie piłkarze Bayernu chcieliby ten sukces powtórzyć. Ma im w tym pomóc nowy trener Julian Nagelsmann, który trenuje Bawarczyków od lipca 2021 roku. Jest najmłodszym trenerem Bundesligi ale już z dużym doświadczeniem. To niesamowity trener, o którego zabiegają największe kluby w Europie.

Na pewno zwycięstwo w Lidze Mistrzów, byłoby dla Nagelsmanna ogromnym sukcesem.

W 1/8 finału Bawarczycy pokonali Salzburg. Chociaż pierwszy mecz zakończył się niespodzianką i remisem 1:1 (1:0), dopiero drugie spotkanie było „zimowym spacerkiem” dla niemieckiego zespołu. Pokonani oni Austriaków 7:1 (4:0).

Jak oceniają eksperci podopieczni Juliana Nagelsmanna, powinni awansować do półfinału, gdyż mają mocniejszy zespół, ale Villarreal może zaskoczyć, bo są mocno zmotywowani aby zagrać w półfinale. W tym meczu wyniki jest otwarty zarówno dla Bayernu jak i Villarrealu.


Mecz Villarreal – Bayern Monachium – środa, 6.04.2022 r., godz: 21:00. Transmisja: TVP 1.

Bundesliga: Union Berlin zmierzy się ze Stuttgartem

W 26. kolejce ligi niemieckiej ciekawie zapowiada się spotkanie Union Berlin ze Stuttgartem.

Fot: Logo Bundesligi. Logo Ligi niemieckiej.

FC Union Berlin można śmiało nazwać rewelacją Bundesligi. Ostatnie dwa sezony dla tego klubu są niesamowite. Kiedy awansowali z drugiej Bundesligi do pierwszej nikt nie przypuszczał, że ten klub będzie tak dużym zakończeniem. W sezonie 2019/20 zajęli 11. miejsce w tabeli z wynikiem 41 punktów. Miniony sezon zakończyli na 7. pozycji (50 pkt.).

Czym jeszcze zaskoczy trener Fischer?

Ten sezon rozpoczęli również udanie i mają chrapkę na więcej. W minionych sezonie grali bardziej defensywnie, teraz to się pomału zmienia co może się kibicom bardzo podobać.

Jedynym problemem w tej drużynie może okazać się zbyt mała kadra, która mogłabym rywalizować na kilku frontach. Warto zaznaczyć, że w Unionie gra dwóch Polaków – Tymoteusz Puchacz i Paweł Wszołek. Obaj jednak są wypożyczeni do innych klubów. Tymoteusz od 2022 roku gra w tureckim Trabzonsport a Paweł również od tego roku przebywa na wypożyczeniu w Legii Warszawa.

Trener Urs Fischer, szwajcarski szkoleniowiec, który trenuje Union od 2018 roku, krok po kroku buduję zespół. Zanim trafił do niemieckiego klubu trenował FC Thun i FC Basel, kiedy dostał posadę w Berlinie, nikt nie spodziewał się awansu do 1. Bundesligi. Ta przygoda miała trwać tylko jeden sezon a później powrót do 2. Bundesligi.

Urs Fischer i jego piłkarze sprawili miłą niespodziankę utrzymując się kolejny sezon w 1. Bundeslidze. I jak przewidują eksperci ta przygoda może trwać jeszcze dłużej. Specjaliści zastanawiają się czym jeszcze zaskoczy trener Fischer?

VfB Stuttgart – kredyt zaufania…

Wydaje się, że w VfB Stuttgart dobre lata minęły. Die Schwaben ostatnie mistrzostwo Niemiec zanotowali w 2007 rok (wcześniej w 1992, 1984, 1952 i 1950 r.). To właśnie w sezonie 2006/2007 trener Armin Veh, miał najmłodszy skład piłkarski w 1. Bundeslidze, średnia wieku wynosiła 25 lat. Porównania do Arsenalu Londyn, były wówczas jak najbardziej na czasie.

Od tamtej pory zanotowali dwa spadki do 2. Bundesligi. Ostatnia dekada pokazuję, że te lata przeplatają się raczej ze smutkiem niż z radością. Dwa sezony można zaliczyć do w miarę udanych ten z 2011/2012 roku kiedy to Czerwoni zajęli 6. miejsce (53 pkt.) i ten 2017/2018 kiedy wywalczyli 7. miejsce (51 pkt.).

Ten sezon można zaliczyć do zmarnowanych, co prawda jest jeszcze kilka kolejek do rozegrania i jest szansa na wskoczenie na wyższą pozycję niż miejsce 17., które kwalifikuje się do spadku, ale brakuje pomysłu na grę, co jest kluczowe w wygrywaniu meczów.

Zespół ma kilku piłkarzy na których można budować drużynę, jest wśród nich Saša Kalajdžić austriacki piłkarz serbskiego pochodzenia, który w ostatnim czasie robi w Stuttgardzie duże wrażenie. W minionym sezonie zdobył 16 goli. Zaliczany jest też do najwyższych piłkarzy w klubie (mierzy 200 cm wzrostu). Interesują się nim różne kluby m.in. Chelsea Londyn, ale Saša dobrze czuje się w Stuttgardzie i raczej w nim jeszcze przez jakiś czas pozostanie.

Trener Pellegrino Matarazzo, Amerykański szkoleniowiec trafił do Niemiec mając 23 lata z marzeniami o wielkiej piłkarskiej karierze, jednak nigdy nie zagrał wyżej niż na poziomie 3. ligi. W między czasie rozpoczął trenowanie młodzieży (FC Nϋrnberg). Do Stuttgartu trafił w 2019 roku, wcześniej był asystentem Juliana Nagelsmanna w TSG 1899 Hoffenheim.

Nie wiadomo, czy od władz klubowych trener Matarazzo dostanie kolejny kredyt zaufania jeśli klub spanie do niżej ligi. Kibice jednak liczą, że ich ulubiony zespół wrócić jeszcze na wyższą pozycję w tabeli.

Sobotni mecz pomiędzy Union Berlin a VfB Stuttgart, zapowiada się ciekawie. Eksperci typują wygraną berlińskiej drużyny…

Mecz Union Berlin – VfB Stuttgart – sobota 12.03.2022 r., godz: 15:30.