Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej mężczyzn. Polacy w mocnej grupie…

Rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej mężczyzn. Polacy zagrają w grupie B z Tunezją, Hiszpanią i Brazylią.

Fot: Logo Mistrzostw Świata w piłce ręcznej. Egipt 2021.

To już dwudzieste siódme Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej mężczyzn. Jest to oficjalny międzynarodowy turniej organizowany przez IHF, który ma na celu wyłonienie najlepszej drużyny na świecie.

Po raz pierwszy w turnieju wystąpi 32 zespoły, automatycznie do Mundialu zakwalifikowała się Dania, jako mistrz świata z 2019 roku i Egipt jako gospodarze, resztę zespołów o udział w turnieju walczyło w kontynentalnych eliminacjach.

Wybór organizatora nie był łatwy, bowiem swoją kandydaturę do organizacji tego turnieju złożyli: Francja, Słowacja, Szwajcaria, Szwecja, Węgry, Egipt a także Polska. Ostatecznie Międzynarodowa Federacja ogłosiła, że Mistrzostwa Świata 2021 będzie organizować Egipt.

To już drugi raz kiedy Egipt organizuje ten turniej, debiutował w 1999 roku.

Mocna grupa na Mundialu…

Polacy zagrają w grupie B razem z Hiszpanią, Brazylią i Tunezją. Reprezentacja Polski na Mistrzostwach Świata grała już 15 razy. Jak oceniają eksperci to trudna grupa.

Hiszpania zakwalifikowała się na te mistrzostwa drugą sukcesu jaki wywalczyła na Mistrzostwach Europy w 2020 roku, zajmując pierwsze miejsce. Brazylia w Mistrzostwach Ameryki 2020 zdobyła drugie miejsce. Natomiast Tunezja podobnie jak Brazylia wywalczyła drugie miejsce w Mistrzostwach Afryki 2020. Polacy zakwalifikowali się na Mundial tzw. „dziką kartą”.

Od 2017 roku, kadra Polski została mocno odmłodzona, dołączyło wówczas wielu młodych i utalentowanych piłkarzy, którzy dzisiaj stanowią o sile zespołu. W tych mistrzostwach nie pozostają jednak bez szans. To pokazują choćby ostatnie grudniowe i styczniowe mecze.

Ostatnie mecze bardzo optymistyczne…

Podopieczni Patryka Rombla zagrali m.in. w Turnieju Trzech Narodów z Algierią i Rosją. Oba mecze wygrali – pierwszy 24:21 (11:11), drugi 25:23 (12:11).

Styczeń również dla Biało – Czerwonych rozpoczął się bardzo dobrze – od wygrania w meczu wyjazdowym w Eskisehir z Turcją 29:24 (15:12) w eliminacjach Mistrzostw Europy 2022.

Wyróżniającymi zawodnikami w meczu byli m.in. Arkadiusz Moryto, który zanotował 6 trafień, Tomasz Gębala również 6 rzutów celnych, Szymon Sićko (4 bramki) oraz Maciej Gębala, Michał Daszek i Maciej Pilitowski – zanotowali po 3 trafienia. Warto dodać, że bramkarz Piotr Wyszomirski bronił znakomicie.

Ostatnie wygrane mecze napajają optymizmem przed meczami na Mistrzostwach Świata. Jeśli tylko Biało – Czerwoni zagrają skrupulatnie i z wiarą w zwycięstwo na pewno im się uda wyjść z grupy. Trzymamy mocno kciuki!


Mecze Polski w grupie B:
Mecz Tunezja – Polska – Piątek, 15.01.2021 r., godz: 21:30,
Mecz Polska – Hiszpania – Niedziela, 17.01.2021 r., godz: 21:30,
Mecz Brazylia – Polska – Wtorek, 19.01.2021 r., godz: 21:30.

Sponsored Post Learn from the experts: Create a successful blog with our brand new courseThe WordPress.com Blog

Are you new to blogging, and do you want step-by-step guidance on how to publish and grow your blog? Learn more about our new Blogging for Beginners course and get 50% off through December 10th.

WordPress.com is excited to announce our newest offering: a course just for beginning bloggers where you’ll learn everything you need to know about blogging from the most trusted experts in the industry. We have helped millions of blogs get up and running, we know what works, and we want you to to know everything we know. This course provides all the fundamental skills and inspiration you need to get your blog started, an interactive community forum, and content updated annually.

10-te urodziny bloga! :)

Drodzy czytelnicy,

Świętujemy okrągły jubileusz na blogu, to 10 – te urodziny bloga – Uśmiech Sportu i Muzyki.

Za nami również rok 2020. Jakże wymagający i inny niż poprzednie lata. Mimo panującej pandemii, udało mi się zrealizować praktycznie większość projektów zarówno tych sportowych jak i po części muzycznych i oczywiście wywiadów, których w minionym roku nie brakowało. Przez utratę danych na dysku nie udało się w całość dokończyć muzycznego projektu, mam jednak nadzieję, że w Nowym 2021 Roku, uda się je zrealizować w całości.

Nowy Rok 2021 zaczynam jak zawsze notatką urodzinową i podsumowaniem minionego roku. To trwa tylko chwilę, bo zaraz wracam do pracy i spotkań z piłkarzami ręcznymi w reprezentacji Polski. Bowiem jak co roku czekają nas mecze reprezentacji Polski w piłce ręcznej mężczyzn tym razem w Mistrzostwach Świata, które tym razem odbędą się w Egipcie.
Podopieczni Patryka Rombla zagrają w grupie B razem z Hiszpanią, Turcją i Brazylią, ale o tym przeczytanie w zapowiedzi tych Mistrzostw już niebawem.

Dziękuję za wszystkie wiadomości i maile, jakie od Was otrzymuję, nadmieniam, że w Nowym Roku pozostaje w muzyce klasycznej, która intensywnie towarzyszyła mi przez cały 2020 rok. Dzięki projektowi muzycznemu mogłam poznać fantastycznych muzyków, którzy na co dzień specjalizują się w muzyce poważnej. Dziękuję Wam za wszystkie rozmowy i udzielone wywiady.

W Nowym Roku pozostaje również w Premier League, Bundeslidze, Lidze Mistrzów oraz z reprezentacją Polski w piłce nożnej.

Mam nadzieję, że uda mi się przygotować i zrealizować kolejne wywiady tak w sporcie jak i muzyce. Trzymajcie kciuki :).

Na ten rozpoczynający się 2021 Nowy Rok – życzę Wam zdrowia, szczęścia, miłości, realizacji planów i marzeń oraz aby ten Nowy Rok był trochę bardziej słodszy ;-)…

Do zobaczenia!
Pozdrowienia,

Justyna Borowiecka

Fot: Justyna Borowiecka. Kopiowanie zabronione.

Wesołych Świąt…

Drodzy Czytelnicy,

Na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia, składam najserdeczniejsze życzenia:
Zdrowych i Pogodnych Świąt, oraz wielu szczęśliwych chwil w nadchodzącym Nowym 2021 Roku.
Oby zbliżający się Nowy Roku, był dla Was zdrowszy i radośniejszy.

Życzy
Wasza Justyna 🙂

Collage: Justyna Borowiecka. Kopiowanie zabronione!

Robbie Williams „The Christmas Present” – podwójny prezent na święta…

Świąteczny album „The Christmas Present” propozycja od Robbie’go Williamsa. Ciepły z pozytywną energią.

Fot: Okładka płyty – Robbie Williams „The Christmas Present”.

Robbie Williams urodził się 13.02.1974 r. w Stoke-on –Trent. Jest angielskim piosenkarzem, muzykiem, autorem tekstów i multiinstrumentalistą. W latach 1990-1995 i w 2009-2012 roku był członkiem zespołu Take That.

Album „The Christmas Present” to jego trzynasty studyjny album i pierwszy świąteczny w jego muzycznej karierze. Płyta ukazała się 19.11.2019 roku i była wydana na CD w formie standardowej i deluxe jak również w podwójnym winylu. Zawiera dwie płyty „Christmas Past” i „Christmas Future”.

Znajdują się na niej szlagierowe hity świątecznych coverów jak i całkiem nowe piosenki, a przy tym towarzyszą Robbiemu nadzwyczajni goście.

Klasyki świąteczne…

Na pierwszej CD artysta postawił na znane świąteczne przeboje takie jak „Winter Wonderland”, „Let It Snow! Let It Snow! Let It Snow!”, „The Christmas Song” (najbardziej znana przez wykonanie Nat King Cole Trio).

Pierwszy duet na pierwszej odsłonie świątecznych przebojów – „Merry Xmas Everybody”, energicznie zaśpiewane z Jamie Cullum, stał się pierwszym singlem promujący album. Bluesowy „It’s a Wonderful Life” wyśpiewany z Poppa Pete oraz spokojniejsze „Santa Baby” wykonane z niemiecką piosenkarką Helene Fischer.

Warto zwrócić uwagę na „One Last Christmas”. Pierwszy album kończy „Coco’s Christmas Lullaby Reprise” – nastrojowa kołysanka i ten dziecięcy chór dodaje smaczku tej muzycznej propozycji.

Nowości świąteczne…

Drugą CD rozpoczyna „Time for Change”, to drugi singiel, promujący ten album. I rozpoczyna się kolejna świąteczna podróż. Poprzez kolejne muzyczne nuty i melodie, które zapowiadają, że święta są już coraz bliżej.

Utwór „Darkest Night” – najciemniejsza noc, w głosie Robbiego wcale nie brzmi tak najciemniej, a jest raczej zapowiedzią czegoś jasnego i pozytywnego.

Fantastycznie brzmiąca „Fairytales”, bajka opowiedziana wraz Rod’em Stewart’em. Kolejny duet z Bryanem Adamsem „Christmas (Baby Please Come Home)” oraz „Bad Sharon” zaśpiewana z bokserem Tyson Fury.

Warte polecania jest kompozycja „New Year’s Day” oraz „Home”, to kolejne utwory, które przypadną słuchaczom do gustu. Na płycie znalazły się cztery bonusy „I Believe In Father Christmas”, „Not Christmas”, „Merry Kissmas”, i „It Takes Two” (ponowny duat z Rod’em Stewarte’em).

Podsumowując dwupłytowy album Robbiego Williamsa „The Christmas Present”, to ciekawe utwory połączone w przebojowe świąteczne covery, które podczas świąt nuci cały świat, jak również nowe propozycje, które z pewnością pokochają fani Robbiego, ale nie tylko. Bo ten album spodoba się tym, którzy w święta lubią nie tylko odpoczywać, ale również spędzać czas świąteczny – energicznie.

Artysta zaproponował i skomponował bardzo dobre utwory. Każda piosenka jest radosna z nutą romantyzmu i dobrego przekazu. Album jest dopracowany od pierwszego do ostatniego dźwięku. Doskonałe połączenie nowoczesności z klasyką.

Data premiery: 22.11.2019 r.

Robbie Williams „The Christmas Present” – Tracklista:
CD 1

  1. Winter Wonderland
  2. Merry Xmas Everybody (Feat. Jamie Cullum)
  3. Let It Snow! Let It Snow! Let It Snow!
  4. The Christmas Song (Chestnuts Roasting On An Open Fire)
  5. Coco’s Christmas Lullaby
  6. Rudolph
  7. Yeah! It’s Christmas
  8. It’s A Wonderful Life (Feat. Poppa Pete)
  9. Let’s Not Go Shopping
  10. Santa Baby (Feat. Helene Fischer)
  11. Best Christmas Ever
  12. One Last Christmas
  13. Coco’s Christmas Lullaby Reprise

CD 2

  1. Time For Change
  2. Idlewild
  3. Darkest Night
  4. Fairytales (Feat. Rod Stewart)
  5. Christmas (Baby Please Come Home) (Feat. Bryan Adams)
  6. Bad Sharon (Feat. Tyson Fury)
  7. Happy Birthday Jesus Christ
  8. New Year’s Day
  9. Snowflakes
  10. Home
  11. Soul Transmission
    Bonusy:
  12. I Believe In Father Christmas
  13. Not Christmas
  14. Merry Kissmas
  15. It Takes Two (Feat. Rod Stewart)

Robbie Williams – „Fairytales” ft. Rod Stewart

Robbie Williams – „Merry Xmas Everybody” ft. Jamie Cullum

Robbie Williams – „Time For Change”

Liga Mistrzów: Bayern Monachium zmierzy się z Lokomotiw Moskwa

W ostatniej kolejce fazy grupowej najciekawiej zapowiada się spotkanie Bayernu z Lokomotiw Moskwa.

Fot: Logo Champions League. Logo Ligi Mistrzów.

Przed nami ostatnia kolejka fazy grupowej tegorocznej Ligi Mistrzów. Bayern Monachium podejmie na Allianz Arena Lokomotiw Moskwa. Pierwsze spotkanie tych zespołów zakończyło się zwycięstwem Bawarczyków 1:2 (0:1) po golach Leona Goretzka (w 13’) i Joshua Kimmicha (w 79’). Bramkę dla Lokomotiwu zdobył Anton Miranchuk (w 70’).

Bayern mocnym zespołem…

Bayern jest w tym sezonie jedną z najmocniejszych drużyn w Champions League, królują również w Bundeslidze. Eksperci typują, że Bawarczycy niemiecką ligę przejdą swobodnie. Pierwsze mecze w fazie grupowej Ligi Mistrzów również pokazują, że na tym etapie rozgrywek zespół Hansa Dietera jest bardzo mocny. I nawet jeśli w późniejszy etapie pojawią się jakieś małe problemy, drużyna będzie mogła je pokonać.

Wzmocnienia dokonane w ostatniej chwili okienka transferowego pokazują jak ważni są piłkarze i dopasowanie ich do drużyny i stylu gry. Pozyskanie Leroya Sane z Manchesteru City (kupiony za 45 mln euro), to duże korzyści dla zespołu. Jest on jednym z najbardziej wyróżniających się piłkarzy na boisku i ma być pomocną dla swoich kolegów na skrzydłach m.in. dla Serge Gnabry i Kingsleya Comana.

Lokomotiw z dwoma Polakami…

Lokomotiw Moskwa to zespół ze średniej półki, chociaż eksperci mówią, że to jest mocna drużyna. W minionej Lidze Mistrzów zajęli 4. miejsce w fazie grupowej wygrali tylko jedno spotkanie z Bayer 04 Leverkusen, kolejne pięć spotkań przegrali. To pokazało, że jest to może dobry zespół, ale gra niestabilnie.

Wówczas prowadził ich Jurij Siomin, jeden z najstarszych trenerów w Lidze Mistrzów (72 lata). Niesamowicie doświadczony trener, który w swojej karierze odniósł wiele sukcesów – zdobył kilka razy mistrzostwo Rosji, Puchar Rosji, Puchar ZSRR oraz półfinał Pucharów Zdobywców Pucharów. Również zagranicą wiosło mu się nie najgorzej zdobył wicemistrzostwo Ukrainy (2008 i 2009 r.), finał Pucharu Ukrainy oraz półfinał Pucharu UEFA.

Nowy trener Kolejarzy Marko Nikolić ma bardzo trudne zadanie do wykonania, bo zastąpienie tak utytułowanego trenera jakim był Jurij Siomin, będzie trudne. Tym bardziej, że jego odejście z klubu nie spodobało się również kibicom. A więc zdobycie zaufania kibiców będzie także trudne.

W rosyjskiej Premier League, podopiecznym Marko Nikolić idzie również średnio. Zajmują 7. miejsce (25 pkt.). Wyprzedzają ich takie zespoły jak: Terek Grozny, Dynamo Moskwa, FK Rostów nad Donem, Spartak Moskwa, CSKA Moskwa, miejsce pierwsze należy do Zenit Sankt Petersburg.

I na dodatek w tym sezonie Ligi Mistrzów trafili do silnej grupy razem z Atletico Madryt, Bayernem Monachium i Salzburgiem. Na tym etapie rozgrywek w minionym sezonie grali również z Atletico Madryt. W tym sezonie zajęli 4 miejsce w tabeli po rozegranych pięciu kolejkach, ostatnie spotkanie z Bayernem Monachium nie pozostawia tej drużynie już nadziei na trzecią pozycję, była ona możliwa przed piątą kolejką, ale przegrali z Salzburg (3:1 (2:0)) w piątym meczu fazy grupowej.

Zgodnie jednak eksperci oceniają, że jest to zespół, który może w przyszłości zaskoczyć. Gra dość ładną dla oka piłkę, choć miejscami chaotyczną. I przede wszystkim dla fanów polskich będzie miło popatrzyć na dwóch Polaków którzy w Lokomotiwie grają – Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus. To cieszy, że w Lidze Mistrzów będzie można popatrzyć na grę Polaków. A po przeciwnej stronie w Bayernie Robert Lewandowski.

Eksperci typują wynik spotkania na korzyść Bawarczyków, ale Kolejarze z pewnością powalczą.


Mecz Bayern Monachium – Lokomotiw Moskwa – środa, 9.12.2020 r., godz: 21:00. Transmisja: TVP 1.

Bundesliga: Bayern Monachium zagra z RB Leipzig

W 10. kolejce Ligi niemieckiego Bayern Monachium zmierzy się z RB Leipzig. Szlagierowe spotkanie tej kolejki.

Fot: Logo Bundesligi. Logo Ligi niemieckiej.

Bayern Monachium naładowani pozytywną energią po zwycięstwie w Champions League, rozpoczęli nowy sezon z górnego „C” – wysokim zwycięstwem z Schalke 04 Gelsenkirchen 8:0 (3:0). Druga kolejka to kubek zimnej wody i pierwsza porażka z TSG 1899 Hoffenheim 4:1 (2:1). I od tamtej pory wygrywają już każde spotkanie. Potwierdzają też swoją klasę i to, że są zespołem bardzo silnym.

Bawarski spacerek po zwycięstwa…

Eksperci oceniają nowy sezon dla Bayernu, że będzie to spacerek po kolejne zwycięstwa od mistrzostwa Niemiec, po Puchar kraju, a może powtórny sukces w Lidze Mistrzów.

Bawarczycy mają silny zespół, który może walczyć na kilku frontach. Do zespół dołączył Leroy Sane, pozyskany z Manchestery City za 45 mln euro. Ma być wzmocnieniem m.in. dla Roberta Lewandowskiego, jest też dobry w asystowaniu, na co bardzo liczy trener Hans-Dieter Flick, który potrzebuje takich zawodników jak Sane.

RB Lipsk konkurencja dla europejskich zespołów…

RB Leipzig to zespół, który powstał 19 maja 2009 rok, i z sezonu na sezon robi ograny postęp.

Jeszcze dziesięć lat temu grali w 5. lidze, by w minionym sezonie zagrać w Lidze Mistrzów i to w półfinale (przegrali z Paris Saint-Germian 0:3 (0:2)), ale jak twierdzą eksperci gdyby doszło do meczu rewanżowego (od ćwierćfinału bez spotkań rewanżowych spowodowanych światową pandemią) to kto wie, jak by to spotkanie się ułożyło dla zespołu z Niemiec.

Jest to jednak wynik bardzo dobry, który pokazuję, że zespół z Lipska zaczyna być mocną konkurencją nie tylko dla lokalnych drużyn, ale również tych europejskich.

W klubie dużo mówi się o trenerze, bowiem Julian Nagelsmann, ma zaledwie 33 lata i jest w dalszym ciągu najmłodszym szkoleniowcem w 1. Bundeslidze. Trenerem jest już od 13 lat i przeszedł wszystkie szczeble trenerskiej kariery. Interesował się nim jeszcze Real Madryt, ale uznał, że na razie pozostanie w Niemczech.

Trener Nagelsmann ma już zaplatany nowy sezon i jeśli tylko dopisze zdrowie jego podopiecznym, będą znów walczyć na kilku frontach. Ma do tego młody zespół, który jest głodny zwycięstw.

Drużyna może odczuć brak Timo Wernera, który został kupiony do Chelsea Londyn za 53 mln euro. Na początku będzie trudno go zastąpić. W późniejszym etapie może go zastąpić Hee-chan Hwang, kupiony z Red Bull Salzburg za 15 mln euro. Póki co jest to zawodnik rezerwowy. Warto zwrócić uwagę na kapitana Marcela Sabitzera, młody Austriak przechodzi wszystkie szczeble kariery również te w reprezentacji Austrii i rośnie na utalentowanego zawodnika.

Sobotnie spotkanie Bayernu Monachium z RB Leipzig, wydaje się być na korzyść Bawarczyków, ale Lipsk nie pozostaje bez szans…


Mecz Bayern Monachium – RB Leipzig – sobota, 5.12.2020 r., godz: 18:30.

Liga Mistrzów: Inter Mediolan zmierzy się z Realem Madryt

W czwartej kolejce Ligi mistrzów Inter Mediolan podejmie Real Madryt, która z drużyn okaże się lepsza?

Fot: Logo Champions League. Logo Ligi Mistrzów.

Inter Mediolan uważany jest przez ekspertów, jako drużyna, która w tym sezonie może dojść bardzo daleko. Uznaje się ją za zespół, który powinien zwyciężyć w Serie A i dość daleko w Champions League. Minionym sezon w Lidze włoskiej zakończyli na drugim miejscu (82 punkty). Mistrzostwo należało do Juventusu Turyn, który również w tym sezonie będzie chciał obronić włoski tytuł.

Inter Mediolan ma mocny zespół…

Póki co Nerazzurri nowy sezon rozpoczęli różną grą, nie zawsze ona układała się tak jak zakładali eksperci na początku sezonu. Na razie zajmują 7. miejsce w tabeli (12 punktów – 3 – zwycięstwa, 3 – remisy, 1 – porażka). Nie jest to wymarzone miejsce, ani tym bardziej wyniki.

Inter posiada bardzo mocny zespół, na każdej pozycji czy to w pomocy czy w ataku trener Antonio Conte ma szeroki wybór zawodników. Może śmiało rotować składem jeśli będą grać na różnych frontach ligowych.

Wspomniany trener Antonio Conte to trener, który jest bardzo nerwowy i kłótliwy. Mam trudny charakter. Jego ostatnim trenerskim klubem była Chelsea Londyn, w której cały czas o coś się wykłócał. Teraz trafił do Interu, gdzie piłkarze również są wybuchowi, zatem będzie miał pole do popisu, aby okiełzać nadpobudliwych piłkarzy.

Zarówno władze klubowe jak i kibice marzą, aby wreszcie Czarno – Niebiescy zdobyli upragnione trofeum. W innym wypadku będzie to uznawane za porażkę.

W Realu Madryt brakuje napastników…

Real Madryt choć w minionym sezonie zdobył mistrzostwo Hiszpanii (87 punktów), to pewnie będą chcieli ten tytuł obronić. Może się to okazać nieco trudniejsze, co pokazują pierwsze rozegrane mecze w La Liga, które dla Królewskich różnie się układały. Na horyzoncie pojawiają się też inne zespoły, takie jak Atletico Madryt czy Villarreal, które też mają chrapkę na ten tytuł.

Real przez ostatnie dwa sezony w Lidze Mistrzów, kończyli rozgrywki wychodząc tylko z fazy grupowej. Nie potrafili w sezonie 2018/2019 pokonać Ajaxu Amsterdam oraz w sezonie 2019/2020 Manchesteru City w 1/8 finału.

Oczywiście nikt nie oczekuje aby Hiszpanie zdobyli czwarty czy piąty tytuł z rzędu, ale chociaż liczyli na dojście do fazy ćwierćfinału czy półfinału. Teraz wypadli z grona pewniaków do tytuły.

Królewscy mogą jednak pochwalić się solidną obroną. Brakuje jedynie dobrych napastników, jest wśród nich tylko Karim Benzema i Eden Hazard.

Karim Benzema to jeden z najskuteczniejszych napastników, natomiast Eden Hazard jest również kapitalny, gdyby nie to, że ciągle prześladują go kontuzję. Reszta napastników to składy rezerwowy, który musi się jeszcze sporo nauczyć aby grać na poziomów wyżej wymienionych kolegów.

Trener Zinedine Zidane zna smak zwycięstwa Champions League, wygrał ją czterokrotnie – raz jako piłkarz Realu (w sezonie 2001/2002) i trzy razy jako trener Realu Madryt (w sezonie 2015/2016, 2016/2017, 2017/2018).

To trener idealny, który jest bardzo lubiany nie tylko w środowisku klubowym ale również w prasie i wśród kibiców.

W tym sezonie kibice bardzo liczą na wyjście Realu z fazy grupowej i zagranie dalej niż tylko w 1/8 finału.

Pierwsze starcie tych zespołów w fazie grupowej tegorocznej Ligi Mistrzów zakończyło się wygraną Realu 3:2 (2:1). Po bramkach Karima Benzema (w 25’), Sergio Ramosa (w 33’) i Rodrygo (w 80’). Gole dla Interu zdobyli – Lautaro Javier Martínez (w 35’) i Ivan Periszić (w 68’).

Czy w spotkaniu rewanżowym zobaczymy tyle goli? – o tym przekonamy się podczas meczu…


Mecz Inter Mediolan – Real Madryt – środa, 25.11.2020 r., godz: 21:00. Transmisja: TVP 1.

Liga Narodów: Polacy zagrają z Włochami i Holandią oraz towarzysko z Ukrainą

Biało – Czerwoni zmierzą się w ostatniej z dwóch kolejek Ligi Narodów z Włochami i Holandią. Wcześniej czeka nas towarzyskie spotkanie przeciwko Ukrainie. Jak zaprezentują się Polacy?

Reprezentacja Polski. Fot: Justyna Borowiecka. Kopiowanie zabronione!

Na Stadionie Śląskim w Chorzowie reprezentacja Polski zagra towarzyskie spotkanie przeciwko Ukrainie. Pierwotnie mecz miał odbyć się 31 marca b.r. Dla obydwu zespołów będzie to kolejny sprawdzian przed ostatnimi meczami w Lidze Narodów.

Zmiany w Ukrainie…

Biało – Czerwoni ostatni raz z Ukrainą grali w fazie grupowej Mistrzostw Europy w 2016 rok, wówczas wygrali 1:0, po bramce Jakuba Błaszczykowskiego (w 54’). Od tamtego czasu, obie reprezentacje zmieniły się. W Ukrainie na stanowisku trenerskim obecnie zasiada Andrij Szewczenko, który zastąpił po przegranym Euro 2016 trenera Mychajło Fomenko.

Andrij Szewczenko – zakończył swoją karierę piłkarską w 2012 roku. Kibice pamiętają jego dobre występy w Chelsea Londyn, AC Milan ale przede wszystkim Dynamo Kijów. Miał kilka lat przerwy, gdyż zajmował się polityką w swoim kraju. Posadę trenera reprezentacji Ukrainy, oferowano mu już dużo wcześniej, ale odrzucił ją, motywując wówczas zbyt młodym wiekiem.

Na początku 2016 roku, został asystentem pierwszego trenera Ukrainy, by kilka miesięcy później zostać już głównym selekcjonerem. Jako piłkarz ma wiele nagród i wyróżnień. Kibice oczekują od niego, że będzie równie dobrym trenerem. Na razie kadrę buduje pomału.

Polska liderem w tabeli Ligi Narodów…

Po towarzyskim meczu z Ukrainą, reprezentację Polski czekają dwa mecze w Lidze Narodów. Najpierw zagrają z reprezentacją Włoch a kilka dni później z Holandią.

Po czterech rozegranych spotkaniach w Lidze Narodów Biało – Czerwoni zajmują pozycję lidera grupy 1 Dywizji A, z siedmioma zdobytymi punktami. Włochy plasują się na drugiej pozycji (6 pkt.), trzecie miejsce wywalczyła reprezentacja Holandii (5 pkt.), natomiast czwarte Bośnia i Hercegowina (2 pkt.).

Pierwszy pojedynek w Lidze Narodów z Włochami zakończył się bezbramkowym remisem. Eksperci mówią, że faworytami w tym spotkaniu na Mapei Stadium w Reggio Emilii, są piłkarze z Półwyspu Apenińskiego. Jeśli podopieczni Jerzego Brzęczka chcą wygrać i wywieź z Włoch choćby jeden punkt, muszą w obronie zagrać lepiej niż w meczu rozegranym w Gdańsku, gdzie pozwoli rywalom stworzy pod bramką kilka groźnych sytuacji. Takie błędy nie mogą się powtórzyć.

Tym bardziej, że kilka dni po meczu z Włochami czeka nas ostatni mecz w fazie grupowej Ligi Narodów, Polacy zagrają rewanżowy mecz z Holandią. Pierwsze spotkanie zakończyło się porażką Biało – Czerwonych 1:0 (0:0), po bramce zdobytej przez Stevena Bergwijna (w 61’).

Do kadry Polski szturmem weszło kilku znakomitych piłkarzy, którzy wykazali się sporym talentem, sprytem i inteligencją, jest wśród nich m.in. Jakub Moder, Sebastian Walukiewicz, Kamil Jóźwiak, Michał Karbownik, Paweł Bochniewicz czy Bartłomiej Drągowski.

To młodzi zawodnicy i przyszłość naszego polskiego futbolu. Miło będzie popatrzyć ponownie jak prezentuje się młode pokolenie u boku tych doświadczonych piłkarzy.

Eksperci typują, że w meczu z Holandią, Polacy mają szanse na wygraną, choć Holendrzy są dobrze wyszkoleni technicznie i dobrze grają ciałem, to jeśli zagramy bardziej agresywnie wygrana może być po stronie reprezentacji Polski. To ostatnie wygrane spotkanie w kadrze, byłoby zapowiedzią spokojniejszej zimy…


Mecz towarzyski – Polska – Ukraina – środa, 11.11.2020 r., godz: 20:35. Transmisja: TVP 1.

Mecze w Lidze Narodów:
Mecz Włochy – Polska – niedziela, 15.11.2020 r., godz: 20:35. Transmisja: TVP 1.
Mecz Polska – Holandia – środa, 18.11.2020 r., godz: 20:35. Transmisja: TVP 1.

Premier League: Everton FC zmierzy się z Manchesterem United

W 8. kolejce ligi angielskiej Everton podejmie Manchester United, która z drużyn zwycięży?

Fot: Logo Premier League. Logo Ligi angielskiej.

Everton miniony sezon zakończył na pozycji 12. w tabeli z wynikiem 49. punktów. Pod koniec roku nowym szkoleniowcem Toffees został Carlo Ancelotti. Trener, który jest bardzo znany, lubiany i taki, który ma na swoim koniec wiele nagród, m.in. dwa razy wygrał Ligę Mistrzów z AC Milanem (2003 i 2007 r.) oraz z Realem Madryt (2014 r.). Jest również mistrzem Włoch, Anglii, Niemiec i Francji.

To trener, który praktycznie gdzie pracował tam zdobywał nagrody i wyróżnienia. Jest pracowity, solidny i potrafi pracować z piłkarzami.

Everton będzie w czołówce…

Na początku swoje pracy z Evertonem Carlo Ancelotti zapowiedział, że to jest zespół, który będzie walczył w czołówce Premier League. I tak po rozegranych siedmiu kolejkach zajmuje trzecie miejsce w tabeli.

Jego odwieczny rywal Liverpool, z którym rozgrywa mecze derbowe, depcze mu po piętach. Obecnie zajmuje pierwsze miejsce, choć jeszcze dwie kolejki temu to Everon był liderem. Już na początku nowego sezonu zmienili nam się liderzy w Premier League. To dobrze, przez to sezon będzie ciekawszy.

Odwróciła nam się tabela z minionego sezonu. Teraz zespoły z czołówki m.in. Manchester City, Manchester United, Arsenal Londyn – zanotowali spadek w tabeli z pozycji wyższej.

Manchester United – stawia na młodzież…

Manchester United miniony sezon zakończył na 3. miejscu w tabeli (z wynikiem 66. punktów). W obecnej chwili zajmuje 15. miejsce (7 punktów).

Trener Ole Gunnar Solskjaer to trener, który różnie jest odbierany. Teoretycznie władze klubowe zwalniają go co sezon i co sezon dają mu nową szansę. Widać było efekty pracy, na duży plus ocenia się Bruno Fernandesa, który wprowadził do zespołu powie świeżości i efektywności. Co przełożyło się na sukcesy w drużynie. Holenderki trener ma nosa co do zawodników, lubi stawiać na młodzież.

Pamiętajmy, że średnia wieku w Manchesterze, była najniższa wśród zespołów w Premier League. To tylko pokazuję, jak ważna jest młodzież.

W okienku transferowym klub kupił młodego Donny’ego Van D e Beek, który na razie zasiada na ławce rezerwowych, ale w przyszłości ma szanse przebić się do pierwszego składu.

W tym sezonie Czerwone Diabły, muszą więcej pracować, aby mieć szanse na przebicie się do czołówki.

Eksperci typują sobotnie spotkanie jednak na korzyść Evertonu, który w pierwszych kolejkach prezentował się lepiej. Manchester będzie musiał więcej powalczyć, aby to spotkanie wygrać.

Mecz Everton FC – Manchester United – sobota, 7.11.2020 r., godz: 13:30.

Liga Mistrzów: Juventus Turyn zmierzy się z FC Barcelona

Druga kolejka fazy grupowej w Champions League zapowiada najciekawsze spotkanie pomiędzy Juventusem Turyn z Barceloną, która z drużyn okaże się lepsza?

Fot: Logo Champions League. Logo Ligi Mistrzów.

Juventus Turyn ma zagwarantowaną pozycję w Serie A, gdzie od sezonu 2011/2012 cieszy się ze zdobywania mistrzostwa Włoch i w ciągu tych dziewięciu lat praktycznie nikt nie jest wstanie zagrozić pozycji Juve. Co prawda są takie zespoły jak Inter Mediolan czy Napoli, które tylko „na chwilę” mogą postraszyć.

Juventus to zespół, który ma jakoś i niepowtarzalność. Poza tym obok Bayernu Monachium jest najbardziej poukładanym zespołem. I jednym z najbardziej cenionych europejskich drużyn. Ale o ile mają dobrą pozycję we Włoszech o tyle w Champions League muszą więcej pracować.

Juventus liczy na sukces w Lidze Mistrzów…

Tak jak działacze klubowi jak również kibice bardzo chcieliby aby Juventus mógł wreszcie wygrać Puchar Ligi Mistrzów. W minionym sezonie doszli tylko do 1/8 finału, gdzie zagrali z Olympique Lyon, tak niewiele zabrakło aby awansować do ćwierćfinału.

W tym sezonie ma być lepiej, o to ma się postarać trener Andrea Pirlo, który całkiem niedawno był jeszcze piłkarzem, dziś pracuje jako trener. Każdy pamięta jak znakomitym był zawodnikiem teraz każdy liczy, że będzie równie dobrym trenerem.

Barcelona z problemami…

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Barcelony, klub który przez lata czarował na boisku i był znakomity, teraz pojawiły się różne problemy. Co prawda trener Ronald Koeman ma ciągle do dyspozycji utalentowanych piłkarzy. W składzie pozostał Leo Messi, jest również Antoine Griezmann, Luis Suarez, Philippe Coutinho, Gerart Pique i reszta dobrych piłkarzy, na których trener wciąż może stawiać.

Ronald Koeman to trener, który słynie z trudnego charakteru, często jest konfliktowy. I choć dobrze czuje się w Barcelonie to nie może jednak pochwalić się znaczącymi trofeami. Jeśli nie zacznie wgrywać z Katalończykami jego miejsce może zająć ktoś inny. W kolejce czeka m.in. Xavi Hernandez.

Mimo, że Barcelona posiada dobrych i znanych piłkarzy, to pasowałoby odświeżyć kadrę i styl gry.

Środowe spotkanie pomiędzy Juventusem a Barceloną, eksperci typują na korzyść Juventusu, ale może Barca czymś zaskoczy rywali.

Mecz Juventus Turyn – FC Barcelona – środa, 28.10.2020 r., godz: 20:35. Transmisja: TVP 1, godz: 20:35.