Liga Mistrzów: Ajax Amsterdam zmierzy się z Bayernem Monachium

W ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów Ajax Amsterdam podejmie u sobie Bayern Monachium. W grupie E będzie to hitowe spotkanie.

logo 2012.2013 - blog
Fot: Logo Champions League. Logo Ligi Mistrzów.

Faza grupowa Champions League w sezonie 2018/2019 dobiega pomału do końca. W drugim tygodniu grudnia czeka nas ostatnia, szósta kolejka, w której najciekawiej zapowiada się spotkanie Ajaxu Amsterdam z Bayernem Monachium.
Mecz ten odbędzie się na Johan Cruijff ArenA w Amsterdamie, a więc Ajax będzie ostatnie spotkanie w fazie grupowej grał przed własna publicznością.

Oba zespoły mają zagwarantowany awans do 1/8 finału. Wynik meczu zadecyduje, która z drużyn zajmie pierwsze miejsce w tabeli, a która drugie.

Po 5. rozegranych kolejkach Bayern zajmuje pierwsze miejsce, zgromadzili 13 punktów (4 – zwycięstwa, 1 – remis, 0 – porażek). Natomiast Ajax obecnie zajmuje drugie miejsce, mają 11 punktów (3 – zwycięstwa, 2 – remisy, 0 – porażek). Zespół z trzeciego miejsca powalczy wiosną w 1/16 finału Ligi Europejskiej będzie to Benfica Lizbona. Natomiast zespół z czwartego miejsca AEK Ateny końcu przygodę z tegoroczną Ligi Mistrzów.

Bawarczykom wystarczy tylko remis bowiem wyprzedza rywali o dwa punkty. Pierwsze spotkanie tych drużyn w Monachium zakończyło się remisem 1:1 (1:1), co dla Holendrów było bardzo dobrym wynikiem, w tym sezonie grają dość dobrze. Bayern w piątej kolejce wysoko wygrał przeciwko Benfice Lizbona aż 5:1 (3:0), dwa trafienie zanotował Arjen Robben (13’, 30’) i Robert Lewandowski (w 36’ i 51’), na listę strzelców wpisał się również Franck Ribery (w 76’). Dla Portugalczyków honorową bramkę zdobył Gedson Fernandes (w 46’).

Trener Niko Kovać – na sprawy futbolu patrzy świeżym okiem…

Trener Niko Kovać zastąpił na stanowisku trenerskim Carlo Ancelotti, który nie spełnił oczekiwań władz klubowych Bayernu. Od dobrych kilku sezonów na piłkarzach ciąży wielka presja, bo gdy rozpoczyna się nowy sezon mają zapowiedziane, że muszą zdobyć potrójną koronę – Mistrz Niemiec, Puchar Niemiec i Puchar Ligi Mistrzów. Do tego zadania potrzebny jest również trener, który będzie nad wszystkim czuwał i przegotowywał do tego zespół.

Dotychczas klub zatrudniał światowych trenerów, ale po ostatnich niepowodzeniach władze klubowe zaryzykowały i zatrudniły trenera, który nie ma doświadczenia jeśli chodzi o Ligę Mistrzów. Dla Niko Kovaća jest to debiut w Champions League. Dotychczas trenował reprezentację Chorwacji i młodzieżową reprezentację Chorwacji U-21.

Niemieckiej publiczności dał się poznać jako trener Eintrachtu Frankfurt. Klub tym razem postawił na mniejsze doświadczenia ale za to na trenera, który na sprawy futbolu patrzy świeżym okiem.

Nowością jest to, że bez większej prezencji mają walczyć o wysokie pozycję i już nie mają powiedziane, że „muszą” zdobyć potrójną koronę. Dla trenera jest to czas aby zbudować niemiecką machinę od nowa.

O ile Bawarczycy świetnie radzą sobie w Lidze Mistrzów o tyle Bundesliga w ich wykonaniu w rundzie jesiennej wygląda słabiej, po 12. rozegranych meczach zajmują 5. miejsce, z wynikiem 21. punktów (6 – zwycięstw, 3 – remisy, 3 – porażki).

Klaas-Jan Huntelaar – ulubieniec holenderskiej publiczności…

Erik ten Hag trenuje Ajax Amsterdam jest dobrym, pewnym siebie trenerem choć nie zawsze lubianym. Zwłaszcza jeśli chodzi o wypowiedzi w stosunku do dziennikarzy. Pochodzi z małej miejscowości położonej nieopodal Niemiec.

W fazie grupowej jego Ajax trafił na Bayern Monachium, dobrze zna ten klub i piłkarzy, bowiem od lipca 2013 roku do końca czerwca 2015 roku, trenował młodzieżowy zespół Bawarczyków. Lubi pracować z młodzieżą, na której poznaje się i wie kto ma duży talent.

Po Bayernie pracował w FC Utrecht, a teraz prowadzi Ajax Amsterdam. Przygotowanie do Ligi Mistrzów, wychodzi mu dość dobrze. W Eredivisie Ajax po 13. kolejkach zajmuje drugie miejsce, z wynikiem 34. punktów (11 – zwycięstw, 1 – remis, 1 – porażka).

Zespół gra bardzo ofensywnie, co podoba się najbardziej kibicom, którzy lubią wysokie wygrane Ajaxu. A oni tak starają się grać aby w meczu można było oglądać wiele bramek. Tak jest w lidze jak i w Champions League.

Holendrzy mają w swoim składzie wielu utalentowanych piłkarzy, jednym z nich jest bez wątpienia Klaas-Jan Huntelaar, który jest najbardziej doświadczonym zawodnikiem. Do Ajaxu trafił za 9 milionów euro z SC Heerenveen.

W Ajaxie rozwinął skrzydła, w 2006 roku otrzymał nagrodę im. Johana Cruyffa, jest to nagroda dla najlepszego talentu w kraju. Został również wybrany najlepszym zawodnikiem klubu w Amsterdamie. W styczniu 2009 roku Real Madryt kupił go za 20 mln euro, ale w Hiszpanii wielkiej kariery nie zrobił. Latem 2009 roku przeniósł się do AC Milanu, ale i włoska liga nie była dla niego i w niej również nie zabłysnął.

Przełomem był rok 2010 gdzie trafił do Schalke 04 Gelsenkirchen, niemiecka piłka przypadła mu do gustu aż tak bardzo, że w sezonie 2011/2012 został Królem Strzelców (strzelił wówczas 29 goli). Spędził 7 lat w Niemczech, by znów przenieś się do stolicy Holandii i tam jako piłkarz z dużym doświadczeniem znów jest ulubieńcem holenderskiej publiczności. W Eredivisie w tej rundzie zdobył już 7 bramek (jest na 7. miejscu w klasyfikacji Króla Strzelców Ligi holenderskiej).

Eksperci mówią o nim, że przyszłość Ajaxu leży właśnie w rękach Klaasa-Jana Huntelaara. Środowe spotkanie pomiędzy Ajaxem Amsterdam a Bayernem Monachium powinno być na wyrównanym poziomie. Bez względu na wynik meczu, oba zespoły i tak zagrają w kolejnej rundzie – wiosną w 2019 roku.


Mecz Ajax Amsterdam – Bayern Monachium – środa, 12.12.2018 r., godz: 20:50. Transmisja: TVP1.

Advertisements

Premier League: Chelsea Londyn rozegra mecz z Manchesterem City

W 16. kolejce Ligi angielskiej Chelsea Londyn podejmie u siebie Manchester City, która z drużyn pokusi się o zwycięstwo?

duc5bce-images-kopia-pomniejszone-na-45-blog-wiadomoc59bci24-pl_
Fot: Logo Premier League. Logo Ligi angielskiej.

Za nami już 15 rozegranych kolejek w Premier League, po których już można wywnioskować, która z drużyn zdobywa zasłużone punkty, a w której drużynie brakuje dobrej formy.

Na brak większych zmartwień nie może narzekać Chelsea Londyn i Manchester City. Zespoły, które zagrają ze sobą już w 16. kolejce.

Chelsea Londyn, przyzwyczaiła nas już do wygrywania i zdobywania punktów, ale brak w niej ładnej gry, która porywałaby na kolana. Trener Maurizio Sarri włoski szkoleniowiec, przejął The Blues po swoim rodaku Antonio Conte, który nie bardzo umiał dograć się ze swoimi podopiecznymi.

Cesar Azpilicueta – wszechstronnie uzdolniony piłkarz…

Sarri ma lepszy kontakt z piłkarzami i mediami. Ceni sobie grę w ofensywie i jak każdy trener pracujący w światowy klubie uwielbia wszechstronnych piłkarzy. Do takich piłkarzy można śmiało zaliczyć Hiszpana Cesara Azpilicueta. Jest on obrońcą, ale tak na prawdę może grać na każdej pozycji.

Wcześniejsi trenerzy eksperymentowali, wystawiając Azpilicueta na różnych pozycjach i na każdej sprawdzał się bardzo dobrze. Na Wyspach oprócz Sarri’ego ceni go najbardziej Jose Mourinho, który nie ukrywa, że chciałby mieć go w swoim składzie.

Każdy pamiętam świetne występny w Chelsea – Franka Lamparta czy Johna Terry’ego, który byli wyrazistymi osobowościami i przywódcami zespołu. Dziś eksperci oceniają, że Cesar Azpilicueta, może ich śmiało zastąpić, mają podobny charakter i wszechstronne uzdolnienie tak dziś cenione przez trenerów.

Zespół z Londynu ma w swoim składzie sporo gwiazd – piłkarzy, którzy stanowią o sile swojej drużyny. Edena Hazarda, który w minionym sezonie zdobył 12 bramek, w tym zdobył już 7. Alvaro Morata, w minionym sezonie zdobył 11 goli w tym ma już 5 trafień. Wyróżniający jest również Willian, Pedro, Jorginho, Marcos Alonso, Cest Fabregas czy kapitan Gary Cahill oraz inni.

Trener Maurizio Sarri ma ogromne szczęście, że może pracować właśnie z tymi piłkarzami.

Chelsea Londyn po 14 rozegranych kolejkach zajmuje 3 miejsce w tabeli z wynikiem 31 punktów (9 – zwycięstw, 4 – remisy, 1 – porażka).

Kevin De Bruyne – wyróżniający piłkarz Manchesteru City…

Manchester City to machina, którą trudno zatrzymać. Zespół, który jakby nigdy się nie męczył, może grać na kilku frontach i zawsze jest przygotowany perfekcyjnie. Zupełnie jak ich trener Pep Guardiola, jeden z najbardziej perfekcyjnych szkoleniowców obecnie na Wyspach. Sporo wymaga od siebie i od swoich zawodników. Jest przy tym bardzo cierpliwy, wie jak budować zespół niemal od podstaw i jak z nim zwyciężać.

W tym sezonie City broni tytuł Mistrza Anglii. I jeśli będą grać tak dobrze jak w ciągu tych 14. rozegranych kolejach na pewno uda im się ten tytuł obronić. W tym sezonie popełniają bardzo mało błędów. Zajmują pierwsze miejsce w tabeli z wynikiem 38. punktów (12 – zwycięstw, 2 – remisy, 0 – porażek), strzelili 43 bramki, stracili tylko 6.

W drużynie The Blues wszechstronnym piłkarzem jest wspomniany Cesar Azpilicueta, a w Manchesterze City również takiego piłkarza nie brakuje. Jest nim przede wszystkim Kevin De Bruyne, pomocnik, który w minionym sezonie na boisku dwoił się i troił, wszędzie było go pełno. Fantastycznie dryblował, zaliczył również 16 asyst. Jest wielką pomocą dla Sergio Agὒero i Leroy’a Sane widać, że dobrze się z nimi dogaduje.

Raheem Sterling, spisuje się również bardzo dobrze. W minionym sezonie zdobył 18 bramek w tym zaliczył już 6 goli.

Obywatele oprócz tego, że świetnie grają w Premier League, królują również w Champions League, gdzie w grupie F, po 5. rozegranych kolejach zajmują pierwsze miejsce (mają 10 punktów (3 – zwycięstwa, 1 – remis, 1 – porażka).

Na początku sezonu eksperci zastanawiali się czy Manchester City poradzi sobie na kilku frontach dziś można śmiało powiedzieć głośne „Tak”, bo jest to zespół dobrze przygotowany i nawet jeśli pojawiają się jakieś błędy to są one niewielkie.

Sobotni mecz pomiędzy Chelsea Londyn a Manchesterem City, eksperci oceniają na korzyść zespołu z Manchesteru. Dodają jednak, że ta konfrontacja może stać na wyrównanym poziomie bo jeśli wziąć pod uwagę piłkarzy to i jeden i drugi zespół, ma świetnie wyszkolonych zawodników.


Mecz Chelsea Londyn – Manchester City – sobota 8.12.2018 r., godz: 18:25. Transmisja: Canal + Sport 2.

Pozostałe mecze transmitowane przez: Canal + Sport i Canal + Sport 2:

Sobota, 8.12.2018 r.
Sobota, 8.12.2018 r., godz: 13:25 – mecz AFC Bournemouth – Liverpool FC. Transmisja: Canal + Sport 2.
Sobota, 8.12.2018 r., godz: 15:55 – mecz Manchester United – Fulham Londyn. Transmisja: Canal + Sport 2.
Sobota, 8.12.2018 r., godz: 18:25 – mecz Chelsea Londyn – Manchester City. Transmisja: Canal + Sport 2.
Sobota, 8.12.2018 r., godz: 20:40 – mecz Leicester City FC – Tottenham Hotspur FC. Transmisja: Canal + Sport 2.

Niedziela, 9.12.2018 r.
Niedziela, 9.12.2018 r., godz: 16:55 – mecz Newcastle United FC – Wolverhampton Wanderers FC. Transmisja: Canal + Sport 2.

Poniedziałek, 10.12.2018 r.
Poniedziałek, 10.12.2018 r., godz: 20:55 – mecz Everton FC – Watford FC. Transmisja: Canal + Sport.

Paweł Neter: „Najważniejsza jest odwaga i pewność siebie”. Wywiad

Prezes Wolbromskiej Akademii Piłkarskiej – Młodzi przebojem – Paweł Neter, opowiedział mi o szkółce piłkarskiej, talentach i Przeboju Wolbrom. Zapraszam do przeczytania wywiadu.

1
Fot: Paweł Neter z młodymi piłkarzami WAP – Młodzi Przebojem.

Justyna Borowiecka: – Był Pan kiedyś piłkarzem m.in. Przeboju Wolbrom, później trenerem młodszych piłkarzy, dziś jestem Pan prezesem Wolbromskiej Akademii Piłkarskiej – Młodzi przebojem. Co Pana najbardziej zmotywowało do tego aby taką szkółkę piłkarską w Wolbromiu otworzyć?
Paweł Neter: – Przede wszystkim chęć pomocy właśnie dla „Przeboju” Wolbrom. Zakładając szkółkę kierowaliśmy się tym, iż szkolone przez nas dzieci będą w przyszłości przekazywane do dalszego szkolenia (o ile nie zostaną zauważone przez większe kluby) do „ Przeboju”. Oczywiście dalsza forma i sposób szkolenia muszą być zaakceptowane przez obie strony.

Czy uważa Pan, że teraz jest łatwiej zostać profesjonalnym piłkarzem niż kiedyś w Pana czasach?
– Myślę że tak. Dzisiaj kluby i szkółki piłkarskie mają nie tylko dostęp do wysokiej klasy sprzętu sportowego czy baz treningowych ale również programów szkoleniowych, z których korzystają najlepsze ligi europejskie. To na pewno w dużym stopniu pomaga zostać wybitnym piłkarzem. Jednak najważniejszy jest talent, dobre zdrowie i charakter sportowca poparty ciężką pracą.

Czym się różnią dawne metody trenowania od metod dzisiejszych? Czy widz Pan różnicę?
– Metody trenowania zmieniają się niemal z roku na rok, piłka nożna jak cały sport rozwija się dynamicznie. Po każdej wielkiej imprezie piłkarskiej są wyciągane wnioski, które mają wpływ nie tylko na filozofię piłki ale również na jej dalszy rozwój. Zmieniają się metody przygotowania zawodnika do gry pod względem motorycznym, taktycznym czy mentalnym. Dzisiaj przy napiętym kalendarzu gier zawodnicy są odpowiednio monitorowani, następuje duża indywidualizacja treningu.

Na co Pana zdaniem powinno się kłaść największy nacisk w szkoleniu młodego zawodnika?
– W naszej Akademii w najmłodszych grupach takich jak: przedszkole piłkarskie czy skrzaty trenujemy poprzez zabawę chcąc w ten sposób zachęcić młodego zawodnika do uprawiania tej dyscypliny. W dalszym etapie powinno się kłaść nacisk na koordynację, technikę, w późniejszym wieku na taktykę, przygotowanie motoryczne i mentalne. Ważne jest by żadnego z tych okresów nie zaniedbać.

W Pana szkółce jest kilku trenerów, którzy kiedyś byli zawodnikami Przeboju Wolbrom. Łatwiej pracuje się dziś z trenerem, którego obserwowało się jako piłkarza?
– Zapewne pomaga to w podjęciu decyzji przy zatrudnieniu, ponieważ praca z dziećmi jest troszeczkę inna niż z dorosłymi. Tu liczy się nie tylko przygotowanie merytoryczne do zawodu trenera ale również predyspozycje pedagogiczne, umiejętność nawiązywania kontaktu z dziećmi, cierpliwość a nade wszystko pozytywne nastawienie. Znajomość osoby z okresu kiedy był piłkarzem, obserwowania go podczas treningów i meczów może być kluczowa przy podjęciu decyzji o jego zatrudnieniu do pracy z dziećmi. Jednak nie każdy dobry zawodnik musi być dobrym trenerem.

Dziś kandydatów na piłkarzy kuszą duże pieniądze i sława. Sądzi Pan, że pasja odgrywa teraz drugoplanowa rolę?
– Ci którzy uważają, że pieniądze i sława są najważniejsze niewiele w sporcie osiągają.

Wielu rodziców zapisuje często „na siłę” swoich synów do klubów czy szkółek piłkarskich, z nadziejami, że zostaną oni profesjonalnymi piłkarzami. Czy w związki z tym jest sens szukać „perełek” wśród zwykłych dzieciaków, grających na co dzień na osiedlowych podwórkach?
– Każdy rodzic ma prawo sądzić i wierzyć, że zapisując dziecko do klubu czy szkółki jego syn czy córka staną się wybitnymi sportowcami. Nie możemy im tej wiary odbierać. A to czy osiągną w piłce sukces czy nie trudno nam ocenić w tak młodym wieku. Ma na to wpływ nie tylko talent ale również zdrowie, charakter jaki kształtują w dziecku rodzice i środowisko oraz ciężka praca. Skreślając zawodnika w tak młodym wieku możemy stracić przyszłego reprezentanta Polski. (Na Lewandowskim nie poznała się wielka Legia Warszawa i żałuje do dziś.)

Pytam o to dlatego, że obserwując piłkarzy grających w Przeboju (jak również w innych mniejszych miastach), tak mało jest ich na tym wyższym szczeblu, chociażby w Ekstraklasie. Z czego to wynika, że inni piłkarze z innych większych klubów mają zapewnioną większą promocję niż w małych miejscowościach?
– To też, ale w sporcie jak w życiu czasami potrzebne jest szczęście, umiejętność pokierowania swoim losem, wykorzystania swoich pięciu minut. Czasami pomocne jest wsparcie drugiej osoby. A najważniejsza jest odwaga i pewność siebie, której niestety brakuje utalentowanym zawodnikom właśnie z mniejszych klubów czy szkółek.

Jak Pan myśli, czy Przebój Wolbrom, może kiedyś wrócić do takiego poziomu jak prezentował przed laty, gdzie udało się wywalczyć awans do III a później do II ligi?
– Chciałbym żeby „ Przebój” odbudował się najpierw organizacyjnie, stworzył mocne podstawy, na których powstanie zespół na tyle mocny i stabilny na ile pozwalają możliwości Miasta i Gminy Wolbrom. Żeby to był klub i drużyna na lata a nie na miesiące. Oparta w dużej mierze na wychowankach, potrafiąca przetrwać każdy kryzys. Zawodnicy muszą grać dla Klubu, dla jego barw, być z nim na dobre i złe. Może to dziś i utopia, ale taką szansę dają wychowankowie. Uważam, że przy współpracy władz Miasta i Gminy Wolbrom, sponsorów, kibiców i wszystkich, którym leży na sercu dobro wolbromskiej piłki jesteśmy w stanie wspólnymi siłami stworzyć klub i drużynę, które staną się jasnym celem dla wszystkich młodych zawodników uprawiających tę dyscyplinę. W szczególności dla naszych wychowanków. Mały krok został zrobiony. Mamy klub, szkółkę piłkarską, chętną do współpracy (po części ta współpraca już została nawiązana z Prezesem Dariuszem Gorgoniem), mamy przychylność Władz miasta, mamy piękny stadion, wiernych kibiców, ludzi gotowych wspierać ten pomysł – zróbmy kolejny krok .

Pamiętam dość dobrze występy Piotra Tomasika, któremu udało się zaistnieć w Ekstraklasie. Wiem, że pracował Pan dekadę temu z Piotrem, jak Pan dziś wspomina z nim współpracę?
– Będąc asystentem trenera Antoniego Szymanowskiego zetknąłem się z talentem Piotra Tomasika. Był to dobry okres dla wolbromskiej piłki. Pracowałem nie tylko z ikoną polskiej reprezentacji, mogłem podglądać Jego warsztat, słuchać opowieści z czasów reprezentacji trenera Kazimierza Górskiego, ale dane mi było również obserwować rozwój talentu tego zawodnika. Myślę, że Piotr przyszedł do Wolbromia jako diament, który został oszlifowany w „Przeboju” Wolbrom, pod okiem trenera Szymanowskiego. Tamta drużyna była dla Piotra Tomasika odskocznią do kariery, którą do dzisiaj obserwujemy.

A czy dostrzega Pan w Pana Akademii, takie talenty, które faktycznie za kilka lat mogą grać na najwyższym poziomie?
– W każdej grupie naszej Akademii są perełki, które należy odpowiednio szlifować aby stały się diamentami. Ale czy się staną to czas pokaże.

Jest kilku chłopców z Pana szkoły, którzy zakwalifikowali się do Mobilnej Akademii Młodych Orłów w Olkuszu, gdzie trenują pod czujnym okiem trenerów z Olkuskiego klubu Słowiki i wsparciu trenerów z Wisły Kraków. Jak Pan ocenia tych wybranych zawodników?
– Na pewno są to zawodnicy o dużych umiejętnościach, z dużymi szansami na poważne granie, sumienni, wytrwali, mający swój cel i dążący do niego ciężką, codzienną pracą na treningach i meczach. Są mocno wspierani przez swoich rodziców co jest na tym etapie szkolenia bardzo ważne. Takich uzdolnionych młodych zawodników mamy w naszej szkółce więcej i w przyszłym roku będziemy liczniej reprezentować naszą szkółkę w Mobilnej Akademii Młodych Orłów.

Jeszcze na chwilę wrócę do WAP-u, kto może zapisać się do Pana szkoły, macie jakieś ograniczenia? Wiem też, że w Pana szkole gra dziewczynka, będzie kiedyś taka możliwość aby był zespół dziewczyn?
– Do tej pory przyjmowaliśmy do naszej Akademii każdego, kto chciał uprawiać tę dyscyplinę sportu. Możliwości szkółki są jednak ograniczone, brakuje środków na zatrudnianie kolejnych trenerów, na wynajmowanie hal do treningów, baza szkoleniowa nie pozwala na powiększanie ilości grup szkolących się dzieci, dlatego zaczęliśmy ograniczać nabór adeptów poprzez selekcję wstępną. Jednak dzięki wsparciu Władz Miasta i Pana Burmistrza Adama Zielnika, dzięki ciężkiej pracy jaką wykonujemy wspólnie z rodzicami na rzecz naszej Akademii, dzięki kilku sponsorom, co roku robimy mały krok na przód. Dzisiaj mamy 7 grup młodzieżowych i trenera do każdej grupy, trenujemy 3 razy w tygodniu przez 12 miesięcy w roku. Jeździmy na obozy sportowe, turnieje gminne, powiatowe i wojewódzkie, gramy w ligach. Mamy za sobą pierwszy trening mentalny z psychologiem sportowym, a w grudniu zawodnicy poddani zostaną testom, prowadzonym przez trenerów z Krakowa. PZPN od 01.01.2019 r., będzie wnikliwie obserwował działalność szkółek, przyznając certyfikaty brązowy, srebrny lub złoty, w zależności od poziomu prowadzenia akademii. Chcielibyśmy „powalczyć” o złoty, ale jest to uwarunkowane wieloma czynnikami. Co do dziewczynek to w naszej szkółce mamy na razie dwie, ale mamy nadzieję, że jest to zalążek do stworzenia drużyny dziewczyn. Bardzo byśmy chcieli.

Dla równowagi oprócz trenerów – Panów, jest również Pani trener Aleksandra Głowacka, jak Pan ocenia pracę kobiety – Pani Oli, na stanowisku trenerskim?
– Praca w Przedszkolu Piłkarskim jest specyficzna. Jest to szkolenie przez zabawę, która ma zachęcić młodych adeptów do dalszej pracy na treningach. Tu potrzebne są cechy pedagogiczne, umiejętność współpracy z dziećmi, zainteresowania ich grą w piłkę poprzez właśnie zabawę. Takie cechy najczęściej posiadają Panie trenerki a w naszym przypadku pani trener Ola Głowacka.

Jakie jest motto Waszej szkółki?
– Głównym założeniem szkółki jest zgrana triada: szkółka – dzieci – rodzice (zrozumienie idei i dążenie do wspólnego celu). Rodzic jest szczególnym autorytetem dla dziecka i dlatego jest dla nas bardzo ważne, aby rodzic rozumiał nasze idee i wspierał dziecko w rozwoju umiejętności piłkarskich. Dążymy do szeroko rozumianej współpracy z rodzicami i pomagamy w rozwiązywaniu ewentualnych problemów.

Co Pan najbardziej lubi w sporcie, a czego najbardziej nie lubi?
– W sporcie lubię przede wszystkim radość z uprawiania go w każdej dyscyplinie. Chęć podnoszenia sobie poprzeczki, nie zadowalanie się drobnymi sukcesami, tylko dążenie do wyższych celów. Umiejętność smakowania zwycięstw i godne znoszenie porażek, z których zawsze można coś pozytywnego wynieść. Oglądanie wielkich imprez i radość z sukcesów polskich sportowców. Jeśli chodzi o ciemną stronę uprawiania sportu to nie akceptuję fałszu, minimalizmu i chęci osiągania sukcesów za wszelką cenę.

Czy dziś po tylu latach, równie chętnie wchodzi Pan na boisko, gra Pan jeszcze czasami, chociażby amatorsko?
– Brak czasu i zdrowie wykluczyły mnie niestety z czynnego uprawiania sportu. Nad czym ubolewam.

I na koniec może Pan pozdrowić naszych czytelników i zaprosić do WAP-u?
– Korzystając z okazji chciałem serdecznie pozdrowić wszystkich kibiców wolbromskiej piłki i nie tylko, w szczególności miłośników Wolbromskiej Akademii Piłkarskiej – Młodzi przebojem. Zachęcić do wspierania na rzecz rozwoju młodych talentów oraz wstępowania w szeregi naszej akademii.

Z Pawłem Neterem rozmawiała: Justyna Borowiecka

Kamil Syguła: „Podziwiam styl gry Leo Messiego”. Wywiad

Kamil Syguła młody piłkarz z Wolbromskiej Akademii Piłkarskiej z uśmiechem opowiedział mi o swojej pasji do futbolu, marzeniach, nagrodach i FC Barcelonie. Zapraszam do wywiadu z utalentowanym piłkarzem.

Kamil Syguła WAP
Fot: Kamil Syguła – Piłkarz WAP’u.

Justyna Borowiecka: Na co dzień grasz w Wolbromskiej Akademii Piłkarskiej Młodzi Przebojem. Powiedz jak Ci się tutaj gra i trenuje?
Kamil Syguła: – Świetnie mi się gra i trenuje. Cenię trenerów i ich wskazówki. A z kolegami dogaduję się nie tylko na boisku, spotykamy się też po treningach.

Mimo młodego wieku masz już sporo nagród i wyróżnień powiedz, którą nagrodę najbardziej lubisz i czym są dla Ciebie te wyróżnienia?
– Wszystkie nagrody są dla mnie bardzo ważne, bo pokazują ile wysiłku i zaangażowania wkładam w grę. Ale szczególnie ważna jest moja pierwsza nagroda
dla najlepszego zawodnika turnieju. Zdobyłem ją cztery lata temu w Olkuszu.

Z kim najlepiej dogadujesz się na boisku?
– Z całą drużyną WAP-u dobrze się dogaduję. Bez wyjątku.

Oprócz treningów w Wolbromskiej Akademii Piłkarskiej, zostałeś również wytypowany do treningów pod okiem profesjonalistów z PZPN. Trenujesz w Olkuszu z Jackiem Matyją, Krystianem Pać i Rafałem Piętą, Jak się czujesz, wiedząc, że jesteś jednym z czterech wybranych piłkarzy z WAP-u?
– Czuje się wyróżniony. To szansa na pokazanie moich umiejętności, podszkolenie się, a może też na spełnienie mojego największego marzenia – czyli zostania zawodowym piłkarzem.

Grasz na pozycji środkowego obrońcy, zawsze chciałeś grać na tej pozycji czy brałeś też pod uwagę inną?
– Gdy przyszedłem do WAP-u grałem na pozycji napastnika, później trener przesunął mnie na pozycję pomocnika. Teraz gram na pozycji obrońcy i podoba mi się to – widzę całe boisko, mogę podpowiadać kolegom z drużyny i zagrywać dobre piłki.

Pamiętasz swój najlepszy mecz, taki który Ci najlepiej wyszedł, z kim graliście, jakim wynikiem zakończyło się to spotkanie?
-To był mecz z Progresem Kraków, rok temu. Wynik decydował czy awansujemy do pierwszej ligi krakowskiej młodzików. Wygraliśmy 3:1. Na boisku byłem wtedy bardzo skoncentrowany i zagrywałem dobre piłki.

Jak na razie Twój świat kręci się wokół piłki, ale czy masz jakiś plan awaryjny, inną pasję, która mogłaby zastąpić zawód piłkarza?
– Teraz przykładam się do gry w piłkę. Nie mam na razie planu awaryjnego, ale w szkole lubię biologię, więc może coś w tym kierunku..

Jak udaje Ci się łączyć szkolę z treningami i meczami zwłaszcza wyjazdowymi?
– Staram się na bieżąco uczyć i odrabiać lekcje. Na razie udaje mi się łączyć jedno z drugim, ale czasem – przyznaję – jest trudno.

Teraz kończycie już sezon, nad czym musisz jeszcze popracować od nowego roku?
– Trener podpowiadał mi, żebym popracował nad szybkością na boisku. Robię to, gdy tylko mam czas wolny. Na przykład ćwiczę na drabinkach i biegam.

wap
Kamil Syguła z trenerem, kolegami i medalem ;-). Fot: WAP.

Twoim ulubionym piłkarzem jest Leo Messi, dlaczego najbardziej lubisz właśnie tego piłkarza?
– Podziwiam jego styl gry. Na boisku jest zawsze zaangażowany i skoncentrowany.

Jaki masz ulubiony klub z Polski i zagranicy?
– Z Polski najbardziej lubię Górnika Zabrze, bo nie boi się stawiać na młodzież. Z zagranicy – FC Barcelonę, bo podziwiam ich styl gry.

Za dwa tygodnie będziesz maił urodziny, jakie jest Twoje największe marzenie?
– Zagrać kiedyś w reprezentacji Polski.

W jakim klubie chciałbyś kiedyś zagrać i dlaczego akurat w tym?
– Marzy mi się gra w FC Barcelonie. To mój ulubiony klub. Kibicuję im, od kiedy interesuje się piłką nożną.

I na koniec możesz pozdrowić naszych czytelników i zaprosić na swoje mecze?
– Pozdrawiam wszystkich kibiców piłki nożnej i zapraszam na mecze Wolbromskiej Akademii Piłkarskiej (uśmiech).

Z Kamilem Sygułą rozmawiała: Justyna Borowiecka

Maciej Pałka: „Bez kolegów nie osiągałbym sukcesów”. Wywiad

Maciej Pałka zawodnik Klubu Sportowego Młodzi Przebojem Wolbrom, opowiedział mi o swoich marzeniach, meczach i nagrodach. Zapraszam do przeczytania wywiadu z uzdolnionym piłkarzem.

20180715_152727 — kopia
Fot: Maciej Pałka piłkarz Młodzi Przebojem Wolbrom.

Justyna Borowiecka: Na co dzień grasz w klubie Młodzi Przebojem Wolbrom. Powiedz jak Ci się tutaj gra i trenuje?
Maciej Pałka: – To miejsce jest dla mnie bardzo ważne. Treningi i mecze stoją na bardzo wysokim poziomie. Regularnie rozgrywamy mecze nie tylko ligowe ale również towarzyskie.

Masz już sporo nagród i wyróżnień powiedz, które jest dla Ciebie najważniejsza?
– Wszystkie są dla mnie jednakowo ważne. Nie jest to tylko moja zasługa, ponieważ piłka jest grą zespołową i bez kolegów nie osiągałbym sukcesów, wyróżnień i nagród.

W minionym sezonie strzeliłeś 19 goli, w tym masz już 10, cieszysz się ze zdobytych bramek?
– Tak oczywiście, ponieważ te trafienia pomagały zwyciężać mojej drużynie.

Grasz na pozycji napastnika, zawsze chciałeś grać na tej pozycji czy brałeś też pod uwagę inną pozycję?
– Kiedy przyszedłem do WAP-u chciałem zostać bramkarzem, ale moi trenerzy wystawiali mnie w polu. Z wiekiem przesuwali mnie coraz wyżej aż w drużynie młodzików zostałem napastnikiem. Obecnie w drużynie trampkarzy trener cofnął mnie do linii pomocy.

Pamiętasz swój najlepszy mecz, taki który Ci najlepiej wyszedł, z kim graliście, jakim wynikiem zakończył się to spotkanie?
– Ten mecz graliśmy z drużyną z Zabierzowa. Do przerwy przegrywaliśmy 0:2. Druga połowa przebiegała pod nasze dyktando. Dostałem kilka świetnych podań, po których strzeliłem dwa gole. To spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2. Według obu trenerów i sędziego byłem najlepszym zawodnikiem na boisku.

Jesteś młodym piłkarzem, wiążesz swoją przyszłość z graniem w piłkę?. A jeśli coś nie wyjdzie masz jakiś plan B, coś co chciałbyś robić poza graniem w futbol, masz jakieś inne zainteresowania, jeśli tak to jakie?
– Oczywiście, cieszę się grą w piłkę i ciężko jest mi wyobrazić sobie inny zawód. A jeśli nie wyjdzie mi z grą w piłkę, będę starał się spełnić w innym sporcie.

Kończy się sezon, nad czym musisz jeszcze popracować od nowego sezonu?
– Na pewno nad dryblingiem, precyzją podań i strzałów oraz nad siłą uderzenia. W tym sezonie nie wychodziło mi to najlepiej.

Jak udaje Ci się łączyć szkolę z treningami i meczami zwłaszcza wyjazdowymi?
– Często wygląda to tak, że po powrocie ze szkoły szybko pakuję rzeczy na trening lub mecz i wyjeżdżam na zbiórkę. Po meczu lub treningu staram się jak najwięcej nauczyć na lekcję na następny dzień.

Kto jest Twoim ulubionym piłkarzem, kogo grę podpatrujesz?
– Od samego początku uwielbiałem grę Leo Messiego. Zawsze staram się oglądać każdy mecz, w którym występuje. To on jest moim ulubionym zawodnikiem.

A ulubiony klub z Polski i zagranicy?
– Na krajowym podwórku kibicuję Wiśle Kraków, a za granicą FC Barcelonie.

Jakie jest Twoje największe marzenie?
– Moim największym marzeniem oczywiście jest zostać świetnym piłkarzem i móc reprezentować nasz kraj.

W jakim klubie chciałbyś kiedyś zagrać i dlaczego akurat w tym?
– Zawsze byłem fanem FC Barcelony i to właśnie tam chciałbym grać, poczuć tą niesamowitą atmosferę.

I na koniec możesz pozdrowić naszych czytelników i zaprosić na swoje mecze?
– Dziękuję i pozdrawiam wszystkich fanów piłki nożnej. Zapraszam na moje mecze. Zapraszam również do oglądania naszej klubowej strony internetowej gdzie można zobaczyć zdjęcia, przeczytać o wynikach i zapoznać się z działalnością klubu.
http://wap.wolbrom.pl/ 
Jeszcze raz pozdrawiam (uśmiech).
Z Maciejem Pałką rozmawiała: Justyna Borowiecka.

FB_IMG_1542569613974 — kopia
Fot: Maciej Pałka z trenerem, kolegami i nagrodą :-).

Krótki przebiegł kariery Macieja Pałki:

Maciej Pałka urodził się 9.08.2005 roku w Katowicach, przygodę ze spotem rozpoczął w 2010 roku w Uczniowskim Klubie Sportowym Diana, gdzie trenował łucznictwo przez około 2 lata.

W 2011 roku rozpoczął treningi piłkarskie w Klubie Sportowym Przebój Wolbrom.

W 2013 roku zaczął trenować w Wolbromskiej Akademii Piłkarskiej – Młodzi Przebojem. Razem z drużyną WAP’u zakwalifikował się do ligi Olkuskiej D1 Młodzik. Ten sezon dał im awans do Krakowskiej II Ligi Okręgowej D1 Młodzik „Grupa 11”. W następnym sezonie z drużyną Młodzików udało się zdobyć awans do Krakowskiej I Ligi D1 Młodzik “Grupa 11”, i w tym sezonie znów udało się awansować do Krakowskiej I Ligi D1 Młodzik ale już w Grupie 1.

W następnym sezonie 2018/2019 przechodzi do starszej grupy wiekowej “Trampkarze” i tu gra w Krakowskiej I Lidze C1 Trampkarz “Grupa 1”

Zakwalifikował się do Mobilnej Akademii Młodych Orłów w Olkuszu, gdzie trenował pod okiem trenerów z Olkuskiego klubu Słowiki i wsparciu trenerów z Wisły Kraków.

W sezonach ligowych 2015-2019 grał w barwach Wolbromskiej Akademii Piłkarskiej – Młodzi Przebojem. Rozegrał 65 meczów i zdobył 59 bramek. Ma na swoim koncie sporo wyróżnień i nagród m.in. jest Królem Strzelców. Już teraz jest uznawany za jednego z najzdolniejszych piłkarzy młodego pokolenia.

Więcej o Akademii Piłkarskiej – Młodzi Przebojem Wolbrom na stronie: www.wap.wolbrom.pl/

Reprezentacja Polski zagra towarzyski mecz z Czechami a później w Lidze Narodów z Portugalią

W czwartek Biało – Czerwoni zagrają sparing z Czechami, a kilka dni później rozegrają spotkanie z Portugalią w Lidze Narodów.

mecz - blog
Reprezentacja Polski. Fot. Justyna Borowiecka.

Na Stadionie Energa w Gdańsku zostanie rozegrane towarzyskie spotkanie Polski z Czechami. Po czterech meczach rozegranych pod wodzą nowego trenera Jerzego Brzęczka widać, że jeszcze wiele potrzeba czasu aby reprezentacja Polski wróciła do swojej optymalnej formy, jaką chociażby prezentowała podczas eliminacji Mistrzostw Świata, gdzie była jedną z wyróżniających się drużyn.

Warto przypomnieć, że w swojej grupie E – zajęła pierwsze miejsce, z wynikiem 25 punktów (8 – zwycięstw, 1 – remis, 1 – porażka).

Liga Narodów – nie była tym razem dla polskiej kadry…

Cztery mecze o których mowa, to jeden rozegramy mecz towarzyski z Irlandią, zakończony remisem 1:1 (0:0), po bramce zdobytej w 86 minucie przez Mateusza Klicha, dla przeciwników gola zdobył Aiden O’Brien (w 53’), oraz trzy mecze rozegrane w Lidze Narodów – pierwszy z Włochami również zakończony remisem 1:1 (1:0), po golu zdobytym przez Piotra Zielińskiego (w 40’). Dla Włochów Jorginho z rzutu karnego trafił w 71 minucie.

W drugim meczu w Lidze Narodów Biało – Czerwoni mierzyli się z reprezentacją Portugalii, po zaciętym meczu ulegli im 2:3 (1:2), po bramce Krzysztofa Piątka (w 18’) oraz Jakuba Błaszczykowskiego (w 77’). Portugalczycy gola kontaktowego strzeli w 31 minucie na listę strzelców wpisał się Andrea Silva. Nie zrozumienie się z bramkarzem kosztowało kadrę Polski utratę bramki – Kamil Glik w 42 minucie, strzeli bramkę samobójczą, która dała przewagę rywalowi i tym samym na przerwę Biało – Czerwoni schodzili jeszcze bardziej smutniejsi. W drugiej połowie mocny atak Portugalczyków przyczynił się do kolejnego gola, którego w 52 minucie zdobył Bernardo Silva.

Trzeci mecz w Lidze Narodów to rewanżowe spotkanie Polski z Włochami, rozegrany na Stadionie Śląskim w Chorzowie, spotkanie to zakończyło się porażką podopiecznych Jerzego Brzęczka 0:1 (0:0). W doliczonym czasie w 92 minucie o gola pokusił się Cristiano Biraghi.

Wniosek jest krótki, Biało – Czerwoni w trzech meczach w Lidze Narodów, wywalczyli tylko jeden punkt we wspomnianym pierwszym meczu z Włochami i tym samym jako pierwsza drużyna spada do niższej dywizji, ponieważ nie mają już większych szans na zajęcie innego miejsca niż ostatnie.

Po czwartkowym meczu towarzyskim (15 listopada) z Czechami, Polscy rozegrają rewanżowe spotkanie z Portugalią w Guimaraes (20 listopada).

Kłopoty w obronie…

Największy kłopot nasz selekcjoner ma z obsadą lewej obrony. Arkadiusz Reca nie radził sobie zbyt dobrze w meczu z Włochami, natomiast Maciej Rybus jest kontuzjowany. Eksperci twierdzą, że może warto wrócić do gry ze skrzydłowymi, bo bez nich gra ofensywna nie istniała. Warto postawić na grę w ataku Krzysztofa Piątka, który znakomicie sprawuje się w Serie A (ma już 9 bramek i jest na pierwszym miejsce w tabeli Króla Strzelców).

Arkadiuszowi Milikowi idzie znacznie lepiej w Serie A (4 bramki), niż ostatnio w reprezentacji, tutaj w ostatnich meczach nie wiele pokazał, w przeciwieństwie do wspomnianego Krzysztofa Piątka, który był bardziej wyrazisty.

To o co nie musimy się martwić to pozycja bramkarza, bo zarówno Łukasz Fabiański jak i Wojciech Szczęsny prezentują się wyśmienicie, tak w meczach ligowych jak i w polskiej kadrze.

Mecz z Czechami i Portugalią to ostatnia szansa przed rozpoczynającymi się meczami w eliminacjach mistrzostw Europy 2020. Może te mecze pozwolą trenerowi przetestować nowe ustawienia i sprawdzić kto tak naprawdę złasuję na grę z orzełkiem na piersi.


Mecz towarzyskie Polska – Czechy – czwartek, 15.11.2018 r., godz: 17:50. Transmisja: TVP1.

Mecz Liga Narodów – Portugalia – Polska – wtorek, 20.11.2018 r. Transmisja: TVP1.


Pozostałe mecze towarzyskie transmitowane przez TVP1 i Polsat Sport News:

Czwartek, 15.11.2018 r.
Czwartek, 15.11.2018 r., godz: 17:50 – mecz Polska – Czechy. Transmisja: TVP1.
Czwartek, 15.11.2018 r., godz: 20:35 – mecz Irlandia – Irlandia Północna. Transmisja: Polsat Sport News.

Bundesliga: Werder Brema zmierzy się z Borussią Mönchengladbach

W 11. kolejce Ligi niemieckiej, czeka nas kilka szlagierowych spotkań m.in. Borussia Dortmund zagra z Bayernem Monachium, a Werder Brema zmierzy się z Borussią Mönchengladbach.

bundesliga-logo[1] - blog, wiadomości24.pl
Fot: Logo Bundesligi. Logo Ligi niemieckiej.
Już tylko siedem kolejek pozostało do zakończenia rundy jesiennej w Bundeslidze w sezonie 2018/2019. Zarówno Werder Brema jak i Borussia Mönchengladbach, mogą po dziesięciu rozegranych kolejkach być zadowolone. Udało im się po minionym średnim sezonie przebić do czołówki.

Napastnik Alassane Pléa – udany zakup Borussii Mönchengladbach…

Borussia M’gladbach miniony sezon zakończyła na 9. pozycji w tabeli i wywalczyła tylko 47 punktów. To zbyt mało, aby powalczyć o wyższą pozycję. Trener Dieter Hecking, to trener bardzo surowy. Zanim został trenerem był piłkarzem a wcześniej nawet policjantem. Wielkiej kariery piłkarskiej nie zrobił, nieco lepiej szło mu w pracy trenerskiej, jednak kibice czekają na te największe sukcesy w swoim klubie.

W Borussii pracuje już od ponad półtora roku, bez większych sukcesów. Władze klubowe czekają aż trener zacznie zdobywać zamierzone cele. Na początku obecnego sezonu zapowiedziano, że jeśli jego zespół nie zakwalifikuje się do europejskich pucharów, to jego umowa nie zostanie już przedłużona.

Tak było na początku, a teraz po rozegranych dziesięciu kolejkach już mają awans do Ligi mistrzów, oczywiście do końca sezonu zostało jeszcze dużo kolejek do rozegrania i wszystko się może jeszcze zmienić, ale jeśli Borussia utrzyma ten poziom, który obecnie prezentuje z pewnością ten cel zostanie spełniony.

Klub latem kupił napastnika Alassane Pléa, który jak do tej pory jest najdroższym piłkarzem w historii tego klubu. Kosztował 23 miliony euro. Tak naprawdę to Źrebaki nie posiadali w swoim składzie wykwalifikowanego napastnika na miarę Plea.

Jest co prawda Thorgan Hazard, który w minionym sezonie zanotował 10 bramek (8 asyst), w tym sezonie stzelił już 5 goli. Jest też Raffael, który zdobył 9 goli i kapitan Lars Stindl’e, który zaliczył 6 bramek (4 asysty). Ale ta wyżej wymieniona trójka nie potrafiła załatać wszystkich dziur.

Dlatego klub zdecydował się na zakup Alassane Pléa, który wcześniej występował we francuskim OGC Nice, fachu napastnika uczył się od kontrowersyjnego Mario Balotelli.

Bez wątpienia jest jednym z udanych klubowych zakupów, już teraz dobył 5 bramek i zrównuje się bramkami z Marco Reus z Borussii Dortmund, ten bilans na pewno zostanie powiększony.

Młody trener Werderu – Florian Kohfeldt…

Werder Bema trenuje Florian Kohfeldt, nie ma bogatej karty jeśli chodzi o trenowanie. Od dłuższego czasu związany z Werderem, gdzie wcześniej trenował w tym klubie juniorów a później drugą drużynę. Ma zaledwie 35 lat, niemiecka piłka po raz kolejny pokazuje jakim dużym zaufaniem obdarza trenera, który ma mniejsze doświadczenie trenerskie. Wiek w tej kwestii nie ma dużego znaczenia liczą się umiejętności i taktyka.

W Werderze już stało się tradycją, że jesienne mecze są zwykle bardzo słabe co przekłada się na równie słabe wyniki, dopiero wiosną piłkarze pokazują się z lepszej strony. Dając szanse nowemu szkoleniowcowi liczą na lepsze rozegnie pierwszej rundy.

Władze klubowe w tej kwestii nie pomylili się, piłkarze z Bremy rozpoczęli ten sezonie nie najgorzej. Po 10. rozegranych kolejkach zajmują 6. miejsce w tabeli, z wynikiem 17. punktów (5 – zwycięstw, 2 – remisy, 3 – porażki).

Werder podobnie jak Borussia M’gladbach, tego lata „zaszalała” na zakupach, kupując najdroższego piłkarza w historii Werderu. Stał się nim Davy Klaassen, holenderski pomocnik, trafił do Werderu z Evertonu, za 13,5 mln euro.

O ile w holenderskiej lidze w sezonie 2016/2017, Klaassen błyszczał (zdobył 20 goli i 12 razy asystował), o tyle angielska liga nie była dla niego. W Evertonie grał bardzo mało i klub później nie wiedział go w swoich szeregach, dlatego sprzedaż tego zawodnika, była lepszym rozwiązaniem.

W Werderze Klaassen zapowiedział, że chce grać lepiej, bo chciałby wrócić do reprezentacji Holandii w której jak na razie rozegrał 16 meczów i zdobył 4 gole.

Davy Klaassen dobrze dogaduje się z Maximilianem Eggestein’em, razem tworzą w pomocy dobry skład. Maximilian Eggestein zdobył dla Werderu w tej rundzie już 4 bramki.

Widać, że filozofia futbolu młodego trenera, jakim jest Florian Kohfeldt, pomału przynosi efekt. Podobnie jak Źrebaki jeśli utrzymują formę do końca jesieni i dobrze wejdą w mecze wiosenne, powinni w tym sezonie być w czołówce.

Sobotni mecz pomiędzy Werderem Bremą a Borussia M’gladbach, powinien być na wyrównanym poziomie. Oba zespoły grają w tym sezonie bardzo wyrównanie. Ten mecz powinien wyglądać – napastnicy Borussii, kontra trener i taktyka Werderu. Borussia ma zdecydowanie lepszych napastników ale Werder ma młodego trenera, który patrzy na futbol „świeżym” okiem. Co prawda trener nie gra tylko piłkarze, ale taktyka ma tu dużo do powiedzenia. Aby wygrać mecz Borussia musi zagrać na swoim najwyższym poziomie…

Niewątpliwie będzie to jedno z najciekawszych sobotnich spotkań w Bundeslidze.

Mecz Werder Brema – Borussia Mönchengladbach – sobota, 10.11.2018 r., godz: 15:20. Transmisja: Canal + Sport.


Pozostałe mecze transmitowane przez Canal + Sport, Eleven Sports 1 i Eleven Sports 3:

Sobota, 10.11.2018 r.

Sobota, 10.11.2018 r., godz: 15:20 – mecz Werder Brema – Borussia Mönchengladbach. Transmisja: Canal + Sport.
Sobota, 10.11.2018 r., godz: 18:20 – mecz Borussia Dortmund – Bayern Monachium. Transmisja: Eleven Sports 1.

Niedziela, 11.11.2018 r.
Niedziela, 11.11.2018 r., godz: 15:30 – mecz RB Laipzig – Bayer 04Leverkusen. Transmisja: Eleven Sports 3.